Strona główna Wiadomości Jamie Dimon twierdzi, że niespłacanie prywatnych kredytów nie stanowi zagrożenia dla głównych...

Jamie Dimon twierdzi, że niespłacanie prywatnych kredytów nie stanowi zagrożenia dla głównych banków | JP Morgana

15
0


Szef JP Morgan, największego banku na Wall Street, powiedział, że pogorszenie koniunktury na rynku prywatnych kredytów o wartości 3 bilionów dolarów nie zagrozi stabilności finansowej, dodając, że straty musiałyby być „bardzo duże”, zanim problemy odczują największe banki.

Dimon bagatelizował potencjalny wpływ, jaki seria niespłacania prywatnych kredytów kredytowych będzie miała na szerszy system finansowy, argumentując, że chociaż istnieją pewne obszary słabości, nieuregulowana branża nie stwarza ryzyka „systemowego”.

„Rzeczywista sytuacja kredytowa nie uległa znacznemu pogorszeniu. Są pewne obszary, w których się pogorszyła… więc będziemy się temu uważnie przyglądać „, powiedział Dimon analitykom podczas wtorkowej rozmowy telefonicznej dotyczącej wyników finansowych. „Dla mnie najważniejsze jest to, że… nie sądzę, żeby to było systemowe”.

„Musisz ponieść bardzo duże straty w kredytach prywatnych, zanim – przynajmniej na to wygląda – banki… zostaną uderzone” – powiedział. „Nie oznacza to, że nie odczujesz stresu i napięcia i że być może będziesz musiał coś z tym zrobić, ale nie martwię się szczególnie” – powiedział Dimon.

Narastają wątpliwości w związku z potencjalnie ryzykownymi pożyczkami udzielanymi przez prywatne firmy kredytowe, które udzielają pożyczek przedsiębiorstwom wykorzystującym pieniądze inwestorów – a nie depozyty klientów lub pożyczki zabezpieczone tymi depozytami – poza tradycyjnym regulowanym systemem bankowym. Niepokoje te doprowadziły do ​​wielomiliardowego wzrostu wypłat z niektórych prywatnych funduszy kredytowych, takich jak Blue Owl, zmuszając je do ograniczenia kwoty pieniędzy, jaką klienci mogą wyciągnąć.

Większe obawy dotyczące stanu branży, która rozkwitła po nałożeniu na tradycyjne banki bardziej rygorystycznych zasad udzielania kredytów, pojawiły się jesienią ubiegłego roku po upadku dwóch prywatnych amerykańskich firm motoryzacyjnych zabezpieczonych kredytami, Tricolor i First Brands. Od tego czasu obie firmy zostały dotknięte zarzutami o oszustwo, co wzbudziło obawy, czy prywatni pożyczkodawcy nie byli zbyt pobłażliwi przy podejmowaniu decyzji, czy warto udzielać pożyczek firmom.

Sam Dimon ostrzegł w październiku, że po upadku firm prawdopodobnie pojawi się więcej „karaluchów”, podczas gdy MFW ostrzegł następnie przed potencjalnymi skutkami domina, które mogą ostatecznie uderzyć w banki przy głównych ulicach.

Duże banki, takie jak JP Morgan, również angażują się w prywatne pożyczki kredytowe, ale twierdzą, że przestrzegają bardziej rygorystycznych standardów gwarantowania emisji niż niektóre inne banki.

Dyrektor naczelny Goldman Sachs, David Solomon, powiedział w poniedziałek, że bank faktycznie odnotował wzrost prywatnych inwestycji kredytowych w pierwszym kwartale. Zasugerował, że podczas gdy zamożne osoby wycofują gotówkę z niektórych funduszy „detalicznych”, inwestorzy instytucjonalni, którzy patrzą na swoje inwestycje z dłuższej perspektywy, pozostają przy swoim.

„Nasze 30-letnie doświadczenie w zakresie wyników i kredytów prywatnych charakteryzuje się rygorystycznym gwarantowaniem emisji, selektywnym wdrażaniem i zdyscyplinowaną konstrukcją portfela” – powiedział Solomon.

JP Morgan odnotował we wtorek wzrost zysków w pierwszym kwartale o 13% do 16,5 miliarda dolarów, podczas gdy przychody wzrosły o 10% do 49,8 miliarda dolarów.