Strona główna Świat „Przywilej dla nikogo”: Pakistan wzywa do zniesienia prawa weta Rady Bezpieczeństwa ONZ,...

„Przywilej dla nikogo”: Pakistan wzywa do zniesienia prawa weta Rady Bezpieczeństwa ONZ, odrzuca nowe stałe miejsca

24
0

Potwierdzając swoją konsekwentną politykę, Pakistan wezwał do zniesienia lub poważnego ograniczenia prawa weta i zdecydowanie sprzeciwiał się jakiemukolwiek rozszerzaniu stałego członkostwa w Radzie Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych (RB ONZ).

Stanowisko to wyraził stały przedstawiciel Pakistanu przy ONZ, ambasador Asim Iftikhar Ahmad, podczas wznowionej sesji długotrwałych negocjacji międzyrządowych (IGN), których celem było zreformowanie 15-osobowej Rady Bezpieczeństwa ONZ.

„Stanowisko polityczne Pakistanu pozostaje jasne i spójne – należy albo znieść weto, albo przynajmniej poważnie ograniczyć jego stosowanie przez obecnych stałych członków” – stwierdził ambasador Ahmad.

Wyraził stanowczy sprzeciw Pakistanu wobec „jakiegokolwiek rozszerzania weta lub dodawania nowych indywidualnych stałych członków”, utrzymując, że więcej weta tylko pogorszyłoby problem.

„To jest stanowisko oparte na zasadach” – stwierdził, zauważając, że Pakistan zgodził się z oświadczeniem wydanym przez stałego przedstawiciela Włoch w imieniu Grupy Uniting for Consensus.

Rada Bezpieczeństwa ONZ składa się z pięciu stałych członków – Chin, Francji, Rosji, Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych – oraz 10 członków niestałych wybieranych przez Zgromadzenie Ogólne na dwuletnią kadencję.

Rada Bezpieczeństwa ONZ często spotyka się z niepowodzeniami w podejmowaniu uchwał ze względu na wykorzystanie prawa weta przez jednego lub większą liczbę jej stałych członków.

Było to szczególnie widoczne podczas wojny Izraela w Strefie Gazy, kiedy Stany Zjednoczone wielokrotnie zawetowały uchwały wzywające do natychmiastowego zawieszenia broni.

W swoich uwagach Ambasador Ahmad powiedział: „Wraz ze zdecydowaną większością państw członkowskich mocno wierzymy, że paraliż, który często obserwujemy w Radzie Bezpieczeństwa, prowadzący do bierności w kluczowych kwestiach związanych z międzynarodowym pokojem i bezpieczeństwem, wynika z niewłaściwego wykorzystania lub nadużywania prawa weta przez stałych członków”.

Wysłannik podkreślił, że ten punkt widzenia jest szeroko podzielany poza ONZ, w ośrodkach doradczych, środowisku akademickim, mediach i społeczeństwie obywatelskim.

„Istnieje przeważający sentyment przeciwko weto i jak faktycznie ten przywilej jest dziś anachroniczny, podobnie jak stałe członkostwo. Jednak nadal pojawiają się propozycje rozszerzenia liczby członków posiadających weto” – powiedział.

„Jak bronić tej dychotomii? Problem nie może być rozwiązaniem” – zauważył ambasador.

Jednocześnie przyznał, że prawo weta pozostaje rzeczywistością, a stali członkowie „w dużej mierze byli zjednoczeni w utrzymaniu tego przywileju i sprzeciwiali się jakiemukolwiek osłabieniu”.

Dlatego też, powiedział, Pakistan wspiera wysiłki na rzecz zwiększenia rozliczalności i przejrzystości w stosowaniu weta.

Wysłannik podkreślił, że reforma Rady Bezpieczeństwa ONZ „musi być kompleksowa i rozpatrywana jako jedno przedsięwzięcie, łącznie z kwestią weta, która jest ściśle powiązana z pozostałymi czterema grupami”.

Sprzeciwiając się odroczeniu tej kwestii lub zajęciu się nią odrębnie, Ahmad stwierdził, że weto „jest sprzeczne ze wszystkimi” zasadami demokracji, reprezentacji, rozliczalności, skuteczności i przejrzystości.

„Musimy poważnie zastanowić się nad tą sprzecznością. Dlatego mówimy, że jeśli chcemy reformy dla wszystkich, nie powinno być przywilejów dla nikogo” – podsumował.

Środki mające na celu „zwiększenie kosztów politycznych” weta

Podczas swojego przemówienia ambasador Ahmad zauważył, że wzrosła częstotliwość weta, co podkreśliło potrzebę „zbadania środków, które mogą zwiększyć polityczny koszt weta w Radzie Bezpieczeństwa ONZ i poza nią”.

„Co więcej, wszyscy wiemy, że weto to przede wszystkim prawo do blokowania decyzji Rady. Musimy zająć się tą siłą blokującą i zrównoważyć ją za pomocą bardziej demokratycznych środków” – podkreślił.

Sugerując szereg środków, wysłannik stwierdził, że „najbardziej realistycznym sposobem podniesienia politycznych kosztów weta i zrównoważenia jego siły blokującej” jest zwiększenie liczby wybieranych członków Rady Bezpieczeństwa ONZ.

„Większa liczba wybieranych członków przechyli szalę na korzyść członków stałych. Taka jest rzeczywistość” – zapewnił Ahmad.

Wyjaśnił: „W zreformowanej Radzie składającej się z większej liczby wybranych członków ciężar zawetowania uchwały znacznie wzrośnie, ponieważ byłoby to sprzeczne z życzeniami i stanowiskiem jeszcze większej liczby członków posiadających głosy potwierdzające uchwałę.

„Utrzymując obecną proporcję, w Radzie składającej się, powiedzmy, z 26 głosów potrzeba byłoby 16 głosów. Możemy zgodzić się na wyższy stosunek, powiedzmy, wymaganych 17 lub 18 głosów za. W ten sposób można zrównoważyć siłę blokującą weta.”

Ambasador Ahmad zauważył: „Kiedy stały członek blokuje działania popierane przez zdecydowaną większość, weto staje się bardziej izolowane i trudniejsze do uzasadnienia, co zwiększa odpowiedzialność i koszty reputacji”.

Stwierdził ponadto, że „innym konkretnym sposobem ochrony interesów zbiorowych jest osiągnięcie porozumienia w ramach zreformowanej Rady, które wymagałoby zgody wszystkich członków regionu w celu przyjęcia jakiejkolwiek uchwały dotyczącej tego regionu”.

Według Ahmada nie tylko podniosłoby to polityczne koszty rzucenia weta, ale także „wzmocniłoby regionalną odpowiedzialność w procesie decyzyjnym”.

„Mogłoby to być szczególnie interesujące dla grup regionalnych, takich jak Afryka, które w coraz większym stopniu prezentują perspektywę regionalną za pośrednictwem swoich przedstawicieli w Radzie” – stwierdził, dodając, że takie rozwiązanie może mieć również zastosowanie do grupy arabskiej.