Ashly Robinson, amerykańska influencerka lifestylowa, zmarła w zeszłym tygodniu podczas wakacji na tanzańskich wyspach Zanzibar ze swoim chłopakiem Joe McCannem. Śmierć Robinson 9 kwietnia, zaledwie kilka dni po jej urodzinach i propozycja małżeństwa od McCanna, wywołała podejrzenia w mediach społecznościowych, a użytkownicy powątpiewali w obecną narrację na temat jej śmierci.
Nie dokonano żadnych aresztowań, a policja stwierdziła już wcześniej, że McCann nie był podejrzany o popełnienie przestępstwa. Jednak we wtorek urzędnicy na Zanzibarze wydali oświadczenie, w którym poinformowali, że paszport McCanna został „zatrzymany”.
Rodzina Robinson szuka odpowiedzi na pytanie o jej śmierć. Jak wynika z niedzielnego oświadczenia rodziny, wizyta miała być „jedną z najszczęśliwszych z podróży”. Zamiast tego Robinson „znaleziono nieprzytomną w swojej willi i zabrano do szpitala, gdzie kilka godzin później potwierdzono jej śmierć”.
„Nic w tej stracie nie wydaje się realne” – czytamy w oświadczeniu. „W jednej chwili celebrowała miłość i życie w prawdziwie Ashly stylu, a w następnej już jej nie było. Nagłość, pytania bez odpowiedzi i odległość od domu sprawiły, że ta tragedia była jeszcze bardziej przytłaczająca dla naszej rodziny. „
Według BBC rodzice Robinson przekazali wiadomość od McCann 11 godzin po incydencie, który prawdopodobnie doprowadził do jej śmierci, choć nie zawierał zbyt wielu szczegółów. Powiedział im wtedy, że Robinsonowi nic się nie stało. Później hotel Zuri Zanzibar, w którym się zatrzymali, poinformował rodzinę, że Robinson nie żyje. Hotel powiedział BBC, że współpracuje z władzami i ambasadą USA. Rodzina powiedziała TMZ, że McCann nie skontaktował się z nią od czasu pierwszej rozmowy.
Od tego momentu narosło zamieszanie wokół jej śmierci.
Według lokalnego dziennika „Mwanachi” policja na Zanzibarze początkowo informowała, że 31-letnia Robinson próbowała odebrać sobie życie. Komendant policji w Zanzibarze North Unguja, Benedict Mapujira, powiedział, że między małżonkami doszło do nieporozumienia, w wyniku czego kierownictwo hotelu podzieliło ich na różne pokoje, czego hotel nie potwierdził.
Lokalna policja utrzymuje od wtorku, że McCann nie jest podejrzany o popełnienie przestępstwa.
„W tych okolicznościach nie możemy podjąć kroków prawnych ani go zatrzymać” – Mapujira powiedział Mwananchi.