Strona główna Wiadomości „Zaprojektowane, aby dezorientować”: muzeum sztuki w Los Angeles odkrywa ogromną betonową galerię,...

„Zaprojektowane, aby dezorientować”: muzeum sztuki w Los Angeles odkrywa ogromną betonową galerię, nad którą pracowano 20 lat | Los Angeles

9
0


Dwie dekady temu nowy dyrektor Muzeum Sztuki hrabstwa Los Angeles (Lacma) rozpoczął projekt mający na celu rewitalizację przestrzeni na miarę XXI wieku. W środę instytucja ujawniła wyniki swoich 724 milionów dolarów: David Geffen Galleries to potężny, zakrzywiony betonowy budynek rozciągający się nad Wilshire Boulevard.

W mieście o uderzającej nowoczesnej architekturze, od Muzeum Getty’ego po salę koncertową Disneya, otwarcie jest wydarzeniem przełomowym. Projekt, którego niekonwencjonalny kształt porównano do ameby, wzbudził pochwały i polaryzację.

Galerie o powierzchni 110 000 stóp kwadratowych mieszczą się w imponującej, podwyższonej szarej budowli, otoczonej ogromnymi oknami, która doskonale pasowałaby do odcinka „The Jetsons”. W środę w prasie dyrektor muzeum Michael Govan okrzyknął dzieło szwajcarskiego architekta Petera Zumthora „jednocześnie przyszłością i przeszłością”, budynkiem „dostępnym i wysublimowanym, nowym i innym”.

Galerie Davida Geffena w Muzeum Sztuki hrabstwa Los Angeles (Lacma). Fot.: Iwan Baan

Projekt wywołał pozornie niekończące się kontrowersje od rozpoczęcia planowania w 2006 roku; Propozycja Zumthora została ujawniona siedem lat później. Były krytyk architektury z „LA Times” potępił jego wygląd – „nieograniczony beton”, który jest „monotonny” – i swobodne podejście do kuratorowania, a także zastanawiał się nad praktycznością wieszania dzieł sztuki na betonowych ścianach.

Niektórzy byli zaniepokojeni kurczącymi się galeriami muzeum – Galerie Geffen mają o około 10 000 stóp kwadratowych mniej powierzchni niż poprzedzające je zburzone budynki. Grupy non-profit, takie jak Save Lacma, powstały w wyniku obaw związanych z finansowaniem – 125 mln dolarów pochodziło od hrabstwa, reszta od prywatnych darczyńców – a także po zniszczeniu kilku starych budynków. Zumthor i Govan kłócili się w sprawie finansowania, a Zumthor zasugerował, że proces był na tyle trudny, że nigdy więcej nie będzie pracował w USA.

Jednak w środę nastrój był radosny, gdy Govan przedstawił prasie prawie ukończony produkt, który zostanie udostępniony członkom w niedzielę, a publiczności 4 maja. Spacer po krętym muzeum porównywał do wędrówki po parku czy lesie, z pracami ułożonymi tematycznie, a nie chronologicznie i według jakiejś hierarchii, tak aby żaden artysta nie był „z tyłu – wszyscy z przodu”.

Inauguracyjna prezentacja w David Geffen Galleries. Fot.: Museum Associates/Lacma

Tymczasem Zumthor wydawał się o wiele bardziej entuzjastycznie nastawiony do Stanów Zjednoczonych, niż sugerowały niektóre z jego poprzednich uwag. Zastanawiając się nad tym, czym był dla niego ten kraj, urodzony w 1943 roku architekt opisał amerykańskie bohaterstwo podczas drugiej wojny światowej, swój związek z muzyką Milesa Davisa i Charliego Parkera oraz przesunięcie środka ciężkości świata sztuki z Paryża do Stanów Zjednoczonych. Po dwóch, trzech tygodniach w Los Angeles powiedział: „Musiałem przyznać: do cholery, kocham to miasto”. Powiedział, że poproszono go o zaprojektowanie muzeum w stylu „architekta, który stworzył małe budynki w Europie”. Govan „zaufał mi. Dziękuję.”

W Geffen Galleries zaprezentowana zostanie stała kolekcja Lacma, licząca 155 000 egzemplarzy, a prace będą stale rotowane. Układ galerii rzeczywiście bardzo różni się od typowego muzeum sztuki, gdzie dzieła ułożone są według epoki lub ruchu i mieszczą się w oddzielnych pomieszczeniach. Zamiast tego przestrzeń wydaje się definiowana przez otwartość, zarówno wewnętrznie, jak i poprzez okna na zewnątrz. „Nie ma tu żadnej hierarchii, głównego wejścia ani pierwszego piętra” – powiedziała Naima Keith, starsza wiceprezes ds. edukacji, programów publicznych i partnerstw regionalnych.

Galerie z Smoke Tony’ego Smitha (1967).

Podczas gdy niektóre dzieła sztuki znajdują się w ciemniejszych pokojach, większość jest rozmieszczona w jednej, krętej komorze. Obszar skupiający się na zachodzie Ameryki zawiera obrazy z trzech stuleci, z XIX-wiecznym krajobrazem wiszącym obok reklamy turystycznej z połowy XX wieku i fotografii XXI wieku. W pobliżu młody mężczyzna balansuje na głowie piłką nożną, poruszając się powoli pod nią, a trio śpiewaków towarzyszy mu a cappella, a wszystko to jest częścią „sytuacji skonstruowanej” przez berlińskiego artystę Tino Sehgala. Zestaw czarno-białych zdjęć autorstwa XX-wiecznego koreańskiego fotografa Hana Youngsoo przypomina boską hinduską rzeźbę datowaną na 600 rok naszej ery. Mając niewiele narożników i płaskich ścian, łatwo zgubić się wśród dzieł sztuki. W niedawnej recenzji Los Angeles Times – autorstwa innego krytyka – nazwano budynek „radykalnie żywym”, a inne niedawne doniesienia były pozytywne.

„Pomysł był taki, że byłoby to odzwierciedleniem różnorodności kultur Los Angeles i żebyśmy mogli być tego lustrem” – powiedział Govan w uwagach wstępnych. „W XIX-wiecznych muzeach w dużej mierze opierano się na kategoryzacji i wiedzy, ale my żyjemy we współczesnym Los Angeles, gdzie wszyscy jesteśmy ze sobą połączeni, gdzie migracja i wzajemne powiązania są tak istotne w naszym codziennym życiu”.

Galerie Davida Geffena. Fot.: Museum Associates/Lacma

Kierownictwo muzeum podkreśliło obecność samego miasta w galeriach, gdzie w zewnętrznych ścianach dominują duże okna poddane obróbce ograniczającej promieniowanie UV. (Wiele okien jest również przyciemnionych zasłonami filtrującymi światło, a bardziej wrażliwe na światło dzieła sztuki są trzymane z dala od nich.) „Nie jesteś w nawiasie historii poza teraźniejszością” – powiedziała mediom Diana Magaloni, starsza zastępca dyrektora ds. konserwacji, kuratorów i wystaw. „Jesteś tam, patrząc na teraźniejszość i rozumiejąc teraźniejszość, patrząc w przeszłość”. Niektóre z najsłynniejszych dzieł Lacmy znajdują się w plenerze, w tym ogromna rzeźba topiary Jeffa Koonsa Split-Rocker porośnięta 50 000 żywych roślin. Po drugiej stronie ulicy w fontannie stoi telefon komórkowy Alexandra Caldera; to jedno z pierwszych zamówień Lacmy, które odbiło się echem na torebkach w całym Los Angeles. Kampus sąsiaduje z Muzeum Akademii, Muzeum Historii Naturalnej i pachnącymi basenami La Brea Tar Pits, które posłużyły jako inspiracja dla wczesnej wersji przypominającej plamę architektury Geffen Galleries.

W galeriach „nigdy nie jesteś całkowicie odcięty od Los Angeles” – powiedział Keith. „Sztuka i miasto prowadzą ze sobą dialog w sposób, który powinien być zawsze”. A jeśli pojawiły się jakiekolwiek wątpliwości co do korzeni Geffen Galleries w Los Angeles, nowa kawiarnia muzeum powinna rozwiać je dzięki współpracy z Erewhon. Obecność modnego sklepu spożywczego znanego z truskawek za 20 dolarów wydaje się sprzeczna z demokratyzacyjną misją muzeum; z drugiej strony muzeum będzie organizować codzienne bezpłatne programy dla rodzin, na które nie będzie wymagana żadna biletu, powiedział Keith.

Galerie Geffen „będą zaproszeniem dla studentów, rodzin i osób, które odwiedzają nas po raz pierwszy, a zwłaszcza dla osób, które zawsze uważały, że muzea nie są dla nich stworzone” – powiedział Keith. „Ten budynek, to muzeum jest inne. Zostało zaprojektowane tak, aby jak najlepiej zdezorientować.”