W środę Bernie Sanders poprowadził nieudaną próbę zablokowania sprzedaży bomb i buldożerów Izraelowi, ale głosy ujawniły rosnący apetyt Demokratów na nałożenie ograniczeń na transfery amerykańskiej broni do długoletniego sojusznika USA.
To już czwarty raz, kiedy Sanders, niezależny poseł, który dyskutuje z Senackimi Demokratami, wymusił rozpatrzenie w Senacie uchwał o odcięciu pomocy wojskowej dla Izraela, z których wszystkie zostały odrzucone przez większość republikanów w izbie i wielu Demokratów.
Jednak w środę 40 senatorów poparło uchwałę Sandersa, która uniemożliwiłaby sprzedaż buldożerów o wartości 295 milionów dolarów, a 36 członków głosowało za drugą uchwałą, która wstrzymałaby sprzedaż izraelskiej armii wartej 151,8 miliona dolarów 12 000 bomb o wadze 1000 funtów.
„Ta zmiana odzwierciedla położenie Amerykanów” – stwierdził Sanders w oświadczeniu wydanym późno w środę. „Amerykanie, niezależnie od tego, czy są Demokratami, Republikanami czy niezależnymi, chcą, aby nasze pieniądze z podatków były inwestowane w poprawę życia w kraju, a nie wykorzystywane do zabijania niewinnych kobiet i dzieci na Bliskim Wschodzie i narażania amerykańskich żołnierzy na niebezpieczeństwo w ramach nielegalnych wojen o ekspansję Netanjahu.
„Zadziwiające jest to, że pomimo przeważającej opozycji w całym kraju Republikanie nadal opowiadają się po stronie Netanjahu i Trumpa” – dodał Sanders.
W kwietniu ubiegłego roku podczas obecnego Kongresu tylko 15 z 47 członków klubu poparło podobne działania, ale w lipcu 27 członków poparło kolejną serię uchwał. Rosnąca liczba odzwierciedla zmianę nastrojów wobec Izraela wśród Demokratów zasiadających w izbie, którzy zmagają się z kwaśnym nastawieniem swoich wyborców w sprawie postępowania Benjamina Netanjahu podczas inwazji na Gazę i południowy Liban oraz jego współpracy z Donaldem Trumpem w konflikcie z Iranem.
„Bycie niezłomnym przyjacielem Izraela nie oznacza jednak zgadzania się ze wszystkimi decyzjami izraelskiego rządu czy premiera Benjamina Netanjahu, tak jak bycie patriotą Stanów Zjednoczonych nie wymaga bezwarunkowej zgody z decyzjami politycznymi prezydenta Donalda Trumpa i jego administracji” – stwierdzili we wspólnym oświadczeniu kalifornijscy senatorowie Adam Schiff i Alex Padilla, po głosowaniu za uchwałami. Obaj głosowali wcześniej przeciwko temu rozwiązaniu.
W przemówieniu przed głosowaniem Sanders określił te wysiłki jako okazję dla Kongresu do „przeciwstawienia się” amerykańskiej izraelskiej komisji spraw publicznych (Aipac), która wydała dziesiątki milionów na wpływanie na wyścigi w okresie poprzedzającym wybory w USA w 2024 r. i nadal wydaje znaczne kwoty przed listopadowymi wyborami do parlamentu.
„Postawmy sprawę jasno: biorąc pod uwagę przerażające i nielegalne zachowanie rządu Netanjahu w ciągu ostatnich trzech lat, naród amerykański ma dość. Poparcie dla Izraela w tym kraju gwałtownie spadło” – powiedział, cytując badanie Pew Research Center opublikowane w tym miesiącu, z którego wynika, że 80% Demokratów i 41% Republikanów postrzega kraj negatywnie.
„Być może Senat powinien zacząć słuchać swoich wyborców, a nie tylko zamożnych osób, które finansują Aipac” – kontynuował. „I o to właśnie chodzi w dzisiejszym głosowaniu”.
W Izbie Reprezentantów wśród niektórych postępowych prawodawców narosło przekonanie o odcięciu wszelkiej pomocy wojskowej dla Izraela, nawet w przypadku broni defensywnej, takiej jak tarcza antyrakietowa Żelaznej Kopuły.
Na początku tego miesiąca Alexandria Ocasio-Cortez oświadczyła, że „nie poprze Kongresu wysyłającego więcej dolarów podatników i pomocy wojskowej dla rządu, który konsekwentnie ignoruje prawo międzynarodowe i prawo USA”. Inny postępowiec Ro Khanna poparł to podejście w wywiadzie dla Zeteo, mówiąc: „Wierzę, że Żelazna Kopuła jest ważna z punktu widzenia ratowania życia. Izrael może ją kupić za własne pieniądze”.
Grupy sprzeciwiające się polityce Izraela zwiększyły presję na Demokratów, aby poparli rezolucje. W poniedziałek kilkadziesiąt osób aresztowano podczas protestu, który odbył się przed biurami senatorów Kirsten Gillibrand i Chucka Schumera, głównego demokraty w izbie, w Nowym Jorku. Protestujący nawoływali ich do głosowania za uchwałami Sandersa.
W środę obaj senatorowie, zgodnie ze swoimi poprzednimi głosami, sprzeciwili się tym środkom.
W zeszłym tygodniu koalicja postępowych grup, w tym Indivisible, MoveOn, J Street i Jewish Voice for Peace, wysłała senatorom list wzywający ich do wsparcia zaprzestania sprzedaży broni, uznając to za „szansę na przesłanie jasnego komunikatu, że senatorowie sprzeciwiają się jakiejkolwiek kontynuacji wojny z Iranem”.
Opisali sprzedaż 1000-funtowych bomb jako budzącą „pilne obawy prawne i moralne”, twierdząc, że amunicja została użyta „na gęsto zaludnionych obszarach Gazy, Libanu i Iranu, co spowodowało znaczne udokumentowane straty wśród ludności cywilnej”. Grupy piszą, że buldożery „były szeroko stosowane w operacjach obejmujących wyburzanie na dużą skalę domów, infrastruktury cywilnej i całych dzielnic Gazy, Zachodniego Brzegu i Libanu, przyczyniając się do przymusowych wysiedleń i de facto aneksji”.
Niezależnie od tego Demokraci w Senacie wymusili głosowanie nad uchwałą dotyczącą sił wojennych, która uniemożliwiłaby Trumpowi kontynuowanie działań wojennych przeciwko Iranowi w środę, ale została ona odrzucona przez Republikanów. Partia wykorzystuje takie głosy jako taktykę nacisku na administrację, aby zakończyć wojnę, która – jak pokazują sondaże – nie cieszy się popularnością wśród społeczeństwa.
W oświadczeniu po głosowaniu przeciwko wysiłkom Sandersa demokratyczny senator Chris Coons z Delaware powiedział, że chociaż popiera uchwałę sił wojennych „zakończącą wybraną przez prezydenta Trumpa wojnę z Iranem”, nie może „porzucić naszego niezłomnego sojusznika, Izraela i Amerykanów mieszkających w jego granicach”.
„Moich głosów nie należy odbierać ani jako poparcia działań rządu Netanjahu, ani jako porzucenia państwa Izrael, narodu żydowskiego czy stosunków USA-Izrael” – powiedział.