Home Świat Turkiye robi, co w jego mocy, aby zapobiec konfliktowi amerykańsko-irańskiemu, mówi Erdogan

Turkiye robi, co w jego mocy, aby zapobiec konfliktowi amerykańsko-irańskiemu, mówi Erdogan

21
0

STANBUL/DOHA: Prezydent Tayyip Erdogan powiedział, że Turkiye ciężko pracuje, aby zapobiec temu, aby napięcia między USA a Iranem wciągnęły Bliski Wschód w nowy konflikt, ponieważ obaj przeciwnicy sygnalizują, że brak porozumienia w sprawie arsenału rakietowego Teheranu grozi storpedowaniem porozumienia.

W rozmowie z reporterami podczas lotu powrotnego z wizyty w Egipcie Erdogan dodał, że rozmowy na szczeblu przywódców USA i Iranu będą pomocne po negocjacjach nuklearnych niższego szczebla, które mają się odbyć w piątek w Omanie, jak wynika z transkrypcji jego komentarzy udostępnionej w czwartek przez jego biuro.

Turkiye robi, co w jego mocy, aby zapobiec eskalacji, powiedział Erdogan, który przez lata kultywował bliskie stosunki z prezydentem USA Donaldem Trumpem, jednocześnie poszerzając wpływy dyplomatyczne Ankary na Bliskim Wschodzie i poza nim.

Iran i Stany Zjednoczone pozostają w sprzeczności w związku z naleganiem Waszyngtonu, aby negocjacje obejmowały arsenał rakietowy Teheranu, oraz obietnicą Iranu, że będzie omawiał wyłącznie swój program nuklearny, co doprowadziło do konfliktu, który doprowadził do wzajemnych gróźb ataków powietrznych.

Merz twierdzi, że Teheran musi przerwać swój program N

Różnice co do zakresu i miejsca rozmów wzbudziły wątpliwości, czy spotkanie się odbędzie, pozostawiając otwartą możliwość realizacji przez Trumpa groźby uderzenia w Iran.

Zapytany w środę, czy najwyższy przywódca Iranu, ajatollah Ali Chamenei powinien się martwić, Trump powiedział NBC News: „Powiedziałbym, że powinien się bardzo martwić. Tak, powinien”. Dodał, że „negocjują z nami”, ale nie podał żadnych szczegółów.

Po przemówieniu Trumpa urzędnicy amerykańscy i irańscy poinformowali, że obie strony zgodziły się przenieść miejsce rozmów do Maskatu, po początkowej akceptacji Stambułu. Nic jednak nie wskazywało na to, że znaleźli wspólną płaszczyznę porządku obrad.

W całym regionie panuje wysokie napięcie, ponieważ Stany Zjednoczone gromadzą tam siły, a regionalni gracze starają się uniknąć konfrontacji militarnej, która według wielu może przerodzić się w szerszą wojnę.

Merz apeluje do Teheranu

Kanclerz Niemiec Friedrich Merz wezwał przywódców Iranu do „prawdziwego rozpoczęcia rozmów” w czwartek, w przeddzień planowanych negocjacji z wysłannikami USA, stwierdzając, że istnieje „wielka obawa przed eskalacją militarną w regionie”.

W rozmowie z reporterami w stolicy Kataru, Doha, Merz powiedział, że Iran musi „zaprzestać swojego programu nuklearnego” i uniknąć „dalszych zagrożeń militarnych” dla Izraela i innych krajów w regionie.

„Dlatego w ciągu najbliższych godzin rozmowy zostaną zintensyfikowane” – powiedział Merz, dodając, że Niemcy „ściśle koordynują działania” z USA.

Merz przebywa obecnie z trzydniową wizytą w regionie, gdzie spotkał się z saudyjskim księciem koronnym Mohammedem bin Salmanem i emirem Kataru, szejkiem Tamimem bin Hamadem Al Thanim, a następnie uda się do Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

Merz odpowiedział także na uwagi ministra spraw zagranicznych Iranu Abbasa Araghchiego, w których zaatakował „polityczną naiwność i wstrętny charakter Merza”, przypominając, że Merz opisał izraelski atak na Iran w czerwcu 2025 r. jako wykonujący „brudną robotę… za nas wszystkich”. Araghchi w poście na platformie X, znanej wcześniej jako Twitter, nazwał Niemcy „motorem regresji”.

„Widziałem tego tweeta i mogę tylko powiedzieć, że wydaje się być oznaką wielkiej nerwowości i niepewności” – powiedział Merz.

Urzędnik z Zatoki Perskiej powiedział, że w rozmowach mogłoby pośredniczyć kilka krajów, chociaż Iran wskazał, że chce dwustronnego formatu ograniczonego do Waszyngtonu i Teheranu. Wysiłki dyplomatyczne są następstwem groźby Trumpa podjęcia działań wojskowych przeciwko Iranowi podczas krwawego stłumienia protestów w zeszłym miesiącu oraz rozmieszczenia większej siły morskiej w Zatoce Perskiej.

Stany Zjednoczone wysłały na Bliski Wschód tysiące żołnierzy, a także lotniskowiec, inne okręty wojenne, myśliwce, samoloty szpiegowskie i tankowce do tankowania w powietrzu.

Po tym, jak Izrael i Stany Zjednoczone zbombardowały Republikę Islamską zeszłego lata, ponowne tarcia wzbudziły obawy wśród państw regionalnych przed poważnym pożarem, który może się na nie odbić lub spowodować długotrwały chaos w Iranie.

Trump ostrzegł, że w przypadku niemożności osiągnięcia porozumienia prawdopodobnie wydarzyłyby się „złe rzeczy”, zwiększając presję na Republikę Islamską.

Opublikowano w Dawn, 6 lutego 2026 r