Strona główna Wiadomości „Popesplaining” Vance’a w głębokiej kłótni o to, czy Iran jest sprawiedliwą wojną...

„Popesplaining” Vance’a w głębokiej kłótni o to, czy Iran jest sprawiedliwą wojną | chrześcijaństwo

12
0


Kontrast doświadczeń między dwoma mężczyznami, którzy nie zgadzali się co do wojny i teologii, był uderzający.

Z jednej strony był papież Leon XIV, pierwszy Amerykanin stojący na czele Kościoła katolickiego i pierwszy duchowny zakonu augustianów, który w tym tygodniu odwiedził nowoczesne algierskie miasto, w którym niegdyś mieszkał św. Augustyn. Dla Leona, który napisał pracę doktorską na temat idei Augustyna, była to kulminacja intelektualnych zainteresowań trwających całe życie.

Z drugiej strony wiceprezydent Stanów Zjednoczonych, JD Vance, który niedawno dorosły nawrócił się na katolicyzm, bez żadnego wykształcenia akademickiego w historii myślenia Kościoła.

Sedno ich sporu: jak Augustyn, myśliciel z IV wieku, sformułował ideę „sprawiedliwej wojny” po stuleciach, w których wczesna tradycja chrześcijańska odrzucała wojnę i przemoc, nawet w samoobronie. Jest to jedna z najtrwalszych idei myśli zachodniej. Każdy znaczący filozof, prawnik i teolog zajmujący się tą tematyką wypowiadał się na ten temat na przestrzeni wieków.

Spór jest jednym z wątków intensywnych kontrowersji wywołanych wysiłkami administracji Trumpa, by nasycić wojnę USA z Iranem niespójną bojówką chrześcijańską.

W najbardziej dziwacznym wydaniu prezydent USA zamieścił w mediach społecznościowych swoje zdjęcie jako postać przypominająca Chrystusa, uzdrawiającą chorych pod latającymi odrzutowcami i uzbrojonymi istotami nadprzyrodzonymi.

Wygenerowany przez sztuczną inteligencję obraz Trumpa jako postaci przypominającej Chrystusa opublikowany 12 kwietnia w Truth Social. Później zostało usunięte. Zdjęcie: @realDonaldTrump/Reuters

W międzyczasie sekretarz obrony USA Pete Hegseth zachowywał się jak współczesny krzyżowiec, podając się za słuszną przemoc.

W zeszłym miesiącu podczas serii wystąpień Leon powiedział, że nauczanie Chrystusa odrzuca wojnę, a ponadto „nie wysłuchuje modlitw tych, którzy toczą wojnę, ale je odrzuca”.

W ostatnich tygodniach jego przemówienie stało się bardziej dosadne. Groźba Trumpa z 7 kwietnia, że ​​„dziś wieczorem umrze cała cywilizacja”, jeśli Iran nie podpisze porozumienia z USA, jest „naprawdę nie do przyjęcia” – stwierdził, dodając, że takie ataki naruszałyby prawo międzynarodowe.

Vance udzielił odpowiedzi 14 kwietnia podczas wydarzenia zorganizowanego dla konserwatywnej grupy Turning Point USA na Uniwersytecie Georgia. „Kiedy papież mówi, że Bóg nigdy nie jest po stronie ludzi, którzy dzierżą miecz, mamy do czynienia z ponad 1000-letnią tradycją teorii wojny sprawiedliwej” – stwierdził Vance. „Jak możesz mówić, że Bóg nigdy nie jest po stronie tych, którzy dzierżą miecz?” – zapytał, podając przykład żołnierzy amerykańskich, którzy wyzwolili Francję od nazistów i uwolnili więźniów z obozów Holokaustu.

„Myślę, że bardzo, bardzo ważne jest, aby papież zachowywał ostrożność, gdy mówi o sprawach teologicznych” – powiedział Vance. „Jeśli masz zamiar wypowiadać się w sprawach teologicznych, musisz zachować ostrożność”.

Atak Vance’a wywołał w mediach społecznościowych oskarżenia, że ​​„papieżował” papieżowi teologię.

Sam Augustyn twierdził, że sprawiedliwa wojna jest sprawą państwa. Mogłaby być uzasadniona, gdyby była zwalczana w „słusznych intencjach” i w dążeniu do przywrócenia pokoju.

Przywódca, który prowadził wojnę, powinien być jak chrześcijański sędzia; niewinni powinni być chronieni; działania motywowane zemstą, gniewem lub chciwością unieważniały wszelkie roszczenia do sprawiedliwości. Testy postawione przez Augustyna i następujących po nim myślicieli pozostają zasadami przewodnimi prawa kolizyjnego.

Święty Augustyn przedstawiony na XVII-wiecznym obrazie autorstwa Philippe’a de Champaigne. Zdjęcie: Muzeum Sztuki hrabstwa Los Angeles

W marcowym wywiadzie dla Catholic Standard kardynał Robert McElroy z Waszyngtonu powiedział, że amerykański i izraelski atak na Iran nie spełnił kryteriów wojny sprawiedliwej. „Nie można spełnić kryterium dobrej intencji tradycji wojny sprawiedliwej, jeśli nie ma się jasnej intencji” – stwierdził kardynał.

Następnie w środę biskup James Massa, przewodniczący komisji doktrynalnej Konferencji Biskupów Katolickich Stanów Zjednoczonych, interweniował w imieniu biskupów katolickich w USA, aby wyjaśnić, że komentarze Leona nie były kwestią „opinii” papieża, ale katolickiego nauczania zawartego w katechizmie, zebranej doktrynie Kościoła.

„Od ponad 1000 lat Kościół katolicki naucza teorii wojny sprawiedliwej i do tej długiej tradycji Ojciec Święty starannie odwołuje się w swoich komentarzach na temat wojny” – powiedział Massa.

„Stałą zasadą tej 1000-letniej tradycji jest to, że naród może zgodnie z prawem chwycić za miecz tylko «w samoobronie, gdy zawiodły wszelkie wysiłki pokojowe». Oznacza to, że aby wojna była sprawiedliwa, musi ona stanowić obronę przed innym, który aktywnie prowadzi wojnę, co faktycznie powiedział Ojciec Święty: «On nie wysłuchuje modlitw tych, którzy toczą wojnę»”.

JD Vance powiedział: „Uważam, że bardzo, bardzo ważne jest, aby papież zachowywał ostrożność, gdy mówi o sprawach teologicznych”. Zdjęcie: Gage Skidmore/Zuma Press Wire/Shutterstock

Choć wielu poczuło się urażonych zarówno ogłoszeniem przez Trumpa siebie jako Jezusa, jak i atakami na papieża, awantura nieuchronnie przyciągnęła najbardziej niezawodnych obrońców Trumpa, w tym spikera Izby Reprezentantów Mike’a Johnsona, który identyfikuje się jako południowy baptysta i wydaje się równie mglisty, jak Vance, jeśli chodzi o tezę Leo.

„Jeśli wkroczysz na wody polityczne, powinieneś spodziewać się reakcji politycznej” – powiedział Johnson.

Inni, jak konserwatywny katolicki felietonista „New York Timesa” Ross Douthat, znaleźli się okrakiem na płocie, od razu narzekając, że Kościół może wydawać się wrogi konserwatystom, przyznając jednocześnie, że uzasadnienia administracji Trumpa dla wojny z Iranem stale się zmieniają, a czasem wyparowują.

„Czy wojna jest sprawiedliwa, czy nie?” – pyta Douthat, przedstawiając własne argumenty na temat tego, dlaczego mogłoby to być sprawiedliwe. „Administracja po prostu nie przedstawiła spójnych i konsekwentnych argumentów na rzecz sprawiedliwości konfliktu”.