Jak wynika z oświadczenia złożonego przed lokalnym sądem Nowej Południowej Walii, australijscy żołnierze powiedzieli prokuratorom, że dokonali egzekucji na nieuzbrojonych cywilach na rozkaz Bena Robertsa-Smitha lub przy jego współudziale.
Roberts-Smith, odznaczony Krzyżem Wiktorii i niegdyś jeden z najbardziej lwionych żołnierzy Australii, staje przed pięcioma zarzutami o zbrodnię wojenną polegającą na morderstwie, którego rzekomo dopuścił się podczas służby w australijskim SAS w Afganistanie.
Zatrzymany i osadzony w areszcie w zeszłym tygodniu Roberts-Smith został w piątek zwolniony za kaucją na ściśle określonych warunkach przed procesem, który prawdopodobnie będzie maratonem i który nie stanie przed ławą przysięgłych przez kilka lat.
Roberts-Smith nie odniósł się do zarzutów, ale konsekwentnie zaprzecza, jakoby podczas swojej służby wojskowej dopuścił się jakichkolwiek nieprawidłowości.
Za każdy zarzut zbrodni wojennej polegającej na morderstwie grozi potencjalna kara dożywocia.
Relacje świadków rzekomych egzekucji
Pod nagłówkiem „świadkowie zwolnieni z odpowiedzialności” w opisie faktów stwierdza się, że dyrektor prokuratury Wspólnoty Narodów złożył zobowiązanie wobec trzech świadków-żołnierzy istotnych dla bieżącego oskarżenia Robertsa-Smitha.
„Każdy z tych świadków przyznał się do osobistego zaangażowania w egzekucję jednego lub większej liczby więźniów pod kierunkiem lub przy współudziale Bena Robertsa-Smitha. W każdym przypadku Ben Roberts-Smith był ich przełożonym wojskowym.
„Świadkowie przedstawili pisemne relacje ze swoich działań. Każdy z nich szczegółowo opisuje inne morderstwa, których byli świadkami.”
Zestawienie faktów stwierdza, że istnieją „wspólne motywy… związane z każdym morderstwem popełnionym przez Robertsa-Smitha, kierowanym lub wspomaganym”.
Zgodnie ze stanem faktycznym:
Każda ofiara była nieuzbrojona i znajdowała się w miejscu, w którym Roberts-Smith mógł zasadnie podejrzewać, że znajdują się powstańcy;
Każde przestępstwo zostało popełnione w sytuacji, gdy nie było aktywnego starcia z siłami wroga, a Australijskie Siły Obronne kontrolowały środowisko;
Z każdym zmarłym podłożono dowody lub fałszywie je powiązano, aby zwiększyć skuteczność zgłaszania, że każde z zabójstw mieściło się w ramach zgodnych z prawem zasad zaangażowania;
Każdy zmarły był skuty kajdankami, przetrzymywany przez pewien czas i przesłuchiwany przed egzekucją;
Żaden ze zmarłych nie zginął w sytuacji, gdy Australijskie Siły Obronne nie miały skutecznej kontroli nad polem bitwy.
Zarzuty zawarte w stwierdzeniu faktów nie zostały sprawdzone w sądzie: stanowią podstawę aktu oskarżenia przeciwko Roberts-Smith.
Ładuje jeden i dwa
Zarzuty pierwszy i drugi postawione Roberts-Smithowi dotyczą dwóch rzekomych morderstw popełnionych 12 kwietnia 2009 r. we wsi Kakarak w południowym Afganistanie.
Dwóch mężczyzn, ojciec i syn, Mohammad Essa i Ahmadullah, znaleziono ukrywających się w tunelu na terenie obiektu o oznaczeniu „Whiskey 108”.
Ze stanu faktycznego wynika, że Roberts-Smith zakuł dwóch nieuzbrojonych mężczyzn w kajdanki i zabrał ich do innego obszaru na terenie kompleksu.
Twierdzą, że Ahmadullah, który nosił protezę nogi, został następnie „wyniesiony poza mury kompleksu, rzucony na ziemię i wielokrotnie postrzelony przez Robertsa-Smitha z karabinu maszynowego zasilanego pasem”, czego świadkiem było kilku australijskich żołnierzy.
Roberts-Smith wrócił do obszaru wewnątrz kompleksu, w którym przebywał Mohammad Essa, gdzie Osoba 4 została wezwana przez Osobę 5, przywódcę ich czteroosobowego oddziału SAS. Fakty wskazują, że Roberts-Smith „złapał” Osobę 4 i zaprowadził ją do innego żołnierza, instruując go, aby oddał tłumik broni Osobie 4, która zgodnie z instrukcją Roberts-Smitha przymocowała go do karabinu szturmowego M4.
„Roberts-Smith złapał Mohammada Essę, położył go na kolanach przed Osobą 4 i powiedział do Osoby 4: «Zastrzel tę cipę»” – głoszą fakty.
Twierdzą, że Osoba 4 „rozumiejąc, że to rozkaz”, strzeliła Mohammadowi Essie w głowę, zabijając go, po czym oddała tłumik. Osoba 4, która przyznała się do swojej roli w zdarzeniu, była najnowszym członkiem oddziału i była nazywana „świątynią”.
Fakty wskazują, że przed incydentem Osoba 5 wyraziła zamiar „wykrwawienia nowicjusza”. Na zakończenie misji Roberts-Smith i Osoba 5 rzekomo twierdzili, że „wykrwawili nowicjusza”.
Naładuj trzy
Trzeci zarzut dotyczy incydentu, który miał miejsce 11 września 2012 r. podczas poszukiwań zbuntowanego żołnierza Afgańskiej Armii Narodowej, Hekmatullaha, który zabił trzech i ranił dwóch australijskich żołnierzy.
Z faktów wynika, że Roberts-Smith był dowódcą patrolu, który najechał na wioskę Darwan i zatrzymał wielu mężczyzn, w tym rolnika imieniem Ali Jan.
Fakty wskazują, że Roberts-Smith „przesłuchiwał taktycznie” tych mężczyzn, obejmując „bicie i napaść fizyczną na zatrzymanych, gdy byli zakuci w kajdanki”.
Roberts rzekomo wskazał Ali Jana, którego inny żołnierz, Osoba 11, zabrał na skraj klifu.
„Kiedy był jeszcze skuty kajdankami i unieruchomiony fizycznie, Roberts-Smith kopnął go, powodując upadek z wysokości około 10 metrów i powodując obrażenia, w tym utratę zębów” – stwierdzają fakty.
Osoba 4, która rzekomo była świadkiem zdarzenia, widziała, jak Roberts-Smith i Osoba 11 schodzili po zboczu w stronę miejsca, gdzie leżał Ali Jan. Widział, jak żołnierze prowadzili krótką rozmowę.
„Osoba 4 odwróciła wzrok na krótką chwilę, podczas której rozległo się kilka strzałów, które brzmiały, jakby zostały wystrzelone z karabinu M4. Osoba 4 odwróciła się w kierunku strzałów i zobaczyła Osobę 11 stojącą w pozycji z karabinem na ramieniu” – stwierdzają fakty.
Fakty wskazują, że osoba 11 oddała strzały, w wyniku których zginął Ali Jan, który w chwili śmierci nie brał udziału w walce.
Ładunki cztery i pięć
Czwarty i piąty zarzut przeciwko Robertsowi-Smithowi opierają się na tym, że był on współwinny morderstwa dwóch więźniów, którzy zostali zaprowadzeni na skraj pola kukurydzy pod kontrolą australijskich żołnierzy podczas misji we wsi Syahchow w październiku 2012 r.
Więźniowie zostali zastrzeleni albo przez Robertsa-Smitha, albo na jego polecenie.
Ze stanu faktycznego wynika, że po zastrzeleniu obu mężczyzn: „Ben Roberts-Smith rzucił w stronę kontrolowanych zmarłych granat, który zdetonował”.
„Był to akt mający na celu poparcie późniejszego fałszywego twierdzenia, jakoby kontrolowane zmarłe osoby zostały zabite w wyniku zgodnego z prawem działania w ramach zasad zaangażowania”.
Decyzja o kaucji
Roberts-Smith został w piątek zwolniony za kaucją pod rygorystycznymi warunkami dotyczącymi tego, gdzie może mieszkać i dokąd może podróżować. Został zmuszony do utraty paszportu i trzy razy w tygodniu musi zgłaszać się na policję.
Jego ojciec, były sędzia Len Roberts-Smith, zaoferował poręczenie za kaucję za syna ustaloną przez sąd na 250 000 dolarów. Zostanie ono przekazane, jeżeli Roberts-Smith złamie warunki zwolnienia za kaucją lub nie stawi się w sądzie.
Prokuratorzy argumentowali, że Roberts-Smithowi grozi ryzyko ucieczki i może próbować uciec z Australii, aby uniknąć stanięcia przed sądem.
Sędzia Greg Grogin stwierdził jednak, że sprawa Robertsa-Smitha stanowiła „wyjątkową okoliczność”, dlatego że miną lata, zanim rozpocznie się jego proces. Powiedział, że zdolność Robertsa-Smitha do przygotowania obrony byłaby w nieuzasadniony sposób zagrożona, gdyby został uwięziony.
Jeśli sprawa trafi do sądu, Roberts-Smith stanie przed ławą przysięgłych. W sprawach Wspólnoty Narodów wymagany jest jednomyślny werdykt, co nie pozwala na wydawanie wyroków większościowych.