Strona główna Wiadomości Niestawienia się O’Sullivana i Trumpa psują nastrój przed Mistrzostwami Świata w Snookerze...

Niestawienia się O’Sullivana i Trumpa psują nastrój przed Mistrzostwami Świata w Snookerze | Mistrzostwa Świata w Snookerze

8
0


Jeśli pozostały jakiekolwiek wątpliwości, że Ronnie O’Sullivan nadal wywiera wpływ grawitacyjny na świat snookera, kilka chwil utwierdziło go w twierdzeniu lepiej niż piątkowa inauguracja tegorocznych Mistrzostw Świata w Snookerze, kiedy siedmiokrotny mistrz stał się historią, nawet nie będąc tam.

Pierwsza piłka zostanie wbita w Sheffield dopiero w sobotę rano, a pierwszy nagłówek został wygenerowany przez zawodnika, który grał dopiero we wtorek. Kiedy w piątkowe popołudnie tradycyjnie odbyło się zdjęcie 16 najlepszych zawodników świata przed Crucible, odbyło się bez udziału dwóch największych osobistości tego sportu: O’Sullivana i Judda Trumpa.

Obaj nie pojawili się na wydarzeniu prasowym, do udziału w którym rozstawieni gracze są zobowiązani umową, a przyczyny ich nieobecności nie są jasne. Może to jednak skutkować podjęciem przez władze działań dyscyplinarnych, choć nie oznacza to, że którekolwiek z nich zostanie zbyt mocno dotknięte finansowo. Jednak w szczególności nieobecność O’Sullivana zmieniła cały nastrój wydarzenia.

Długoterminowa umowa dotycząca utrzymania turnieju w Tyglu nie była już tematem rozmów. Nie sprzyjał temu także fakt, że obrońca tytułu Zhao Xintong stał się niekwestionowanym faworytem do obrony tytułu przy kursach niespotykanych u bukmacherów od czasów dominacji Stephena Hendry’ego w Sheffield w latach 90. XX wieku.

Można śmiało powiedzieć, że w niektórych kręgach absencje nie wpłynęły dobrze. „Myślę, że to normalne, że nie pojawiają się na tego typu imprezach, ale nie mam pojęcia dlaczego” – powiedział w piątek mistrz świata nr 8 i 2005, Shaun Murphy.

„Żaden z nas nie jest tym zszokowany. Byłoby dla nas bardziej dziwnie, gdyby tu byli, co coś mówi. Myślę, że to wielka szkoda i prawdopodobnie obaj mogliby zrobić trochę więcej, aby pomóc w promowaniu gry przez te lata.”

Murphy, który ostatni raz dotarł do finału w Sheffield w 2021 roku, upierał się, że brak O’Sullivana i Trumpa jest problemem dla samej pary, a nie dla snookera.

Zhao Xintong rozdaje autografy podczas dnia mediów. Jest zdecydowanym faworytem do utrzymania tytułu mistrza świata. Zdjęcie: George Wood/Getty Images

„Nie wiem, jakie są problemy z wizerunkiem” – powiedział. „Myślę, że może to spowodować szczególny problem z wizerunkiem tej dwójki… kiedy publiczność sama to zauważy i zda sobie sprawę, że dwóch największych gwiazd gry nie było tutaj, podczas gdy wszyscy inni starali się, żeby tu być. To dziwne.”

Wszystko to dzieje się w ciekawym dla snookera momencie. Nawet najbardziej zagorzały fan O’Sullivana przyznałby, że gra nie może sobie pozwolić na to, aby na zawsze umieszczać go na pierwszych stronach gazet, gdy jego pierwszy tytuł mistrza świata zdobył 25 lat temu. Pojawienie się nowych gwiazd jest już dawno spóźnione, co z kolei sprawiło, że walka Zhao o tytuł 12 miesięcy temu była tak historyczna, a jednocześnie był pierwszym mistrzem świata Chin.

W tym roku w 32-osobowej drużynie uczestniczy rekordowa liczba 11 chińskich zawodników, a w sobotni poranek Zhao zmierzy się z Liamem Highfieldem. Ale to, co dzieje się bliżej domu, może być równie ważne dla snookera, który od dłuższego czasu desperacko potrzebuje talentów nowego pokolenia.

Być może jest za wcześnie, aby stwierdzić, że tak się stało, ale uwagę przykuwa dwóch młodych mieszkańców Yorkshire. Stan Moody z Halifax i Liam Pullen z Yorku są rywalami z kategorii juniorów, ale w wieku odpowiednio 19 i 20 lat po raz pierwszy zakwalifikowali się. Dodajmy do tego 22-letniego Antoniego Kowalskiego, który staje się pierwszą w Polsce gwiazdą Tygla, a może jest nadzieja.

„Tak wiele powiedziano o Chińczykach, że czynią cuda w tej grze” – mówi Mark Allen, światowy numer 14. „Ale miło jest widzieć kilku zawodników stąd. Byłoby miło widzieć, jak Liam i Stan radzą sobie dobrze. Głębia gry jest teraz świetna.”

Murphy, który był mentorem Moody’ego na początku jego kariery, zgadza się z tym. „Już od dawna było widać nadchodzącą inwazję Chin na snooker” – mówi. „Jesteśmy w drodze już od 20 lat, a my nie poddajemy się i twierdzimy, że jest kilkoro dzieci w drodze”. Czy udana passa Moody’ego lub Pullena może zainspirować do gry w snookera w stylu Luke’a Littlera i przyciągnąć do gry więcej młodych ludzi w Wielkiej Brytanii?

„Myślę, że kiedy coś widzisz, wierzysz w to” – mówi Murphy. „Jeśli zobaczysz, że ktoś z twoich, pod względem wieku, robi coś, o czym myślisz, mogę to zrobić. Zdecydowanie coś w tym jest. „

Jednak na razie oczy wszystkich będą zwrócone w stronę jednego zawodnika, gdy akcja zacznie się w ten weekend, a dokładniej we wtorek, kiedy O’Sullivan zacznie walczyć z kwalifikantem He Guoqiangiem. Jednak po raz pierwszy od dłuższego czasu pojawiają się przebłyski optymizmu, że nowe pokolenie gwiazd snookera z całego świata jest gotowe wykorzystać tę chwilę. Inną kwestią jest to, czy uda im się odwrócić wzrok świata od siedmiokrotnego mistrza świata.