W niedzielę wydawało się, że Islamabad jest gotowy na organizację drugiej rundy rozmów między USA a Iranem, a prezydent Donald Trump ogłosił, że przedstawiciele Waszyngtonu udają się do Islamabadu i „będą tam jutro wieczorem na negocjacjach”.
Prezydent USA ogłosił to w poście Truth Social, w którym upierał się również, że Waszyngton oferuje Teheranowi „bardzo uczciwą i rozsądną” umowę.
„I mam nadzieję, że to wezmą, ponieważ jeśli tego nie zrobią, Stany Zjednoczone zniszczą każdą elektrownię i każdy most w Iranie” – ostrzegł. „Nigdy więcej Pana Miłego Faceta! Zejdą szybko, upadną łatwo i jeśli nie zaakceptują UMOWY, moim zaszczytem będzie zrobić to, co trzeba zrobić, co inni prezydenci powinni byli zrobić Iranowi przez ostatnie 47 lat. CZAS, ABY SKOŃCZYĆ IRAŃSKĄ MASZYNĘ DO ZABICIA!”
Pierwsza runda historycznych bezpośrednich rozmów USA-Iran, która odbyła się w Islamabadzie 11 i 12 kwietnia, zakończyła się bez porozumienia, ale i bez załamania.
Rozmowy przeprowadzono w ramach wynegocjowanego za pośrednictwem Pakistanu dwutygodniowego zawieszenia broni między Waszyngtonem a Teheranem. Zawieszenie broni, które ma zakończyć się 22 kwietnia, wstrzymało działania wojenne, które rozpoczęły się 28 lutego amerykańsko-izraelskim atakiem na Iran.
Cywilni i wojskowi przywódcy Pakistanu zaangażowali się w gorączkową dyplomację, próbując sprowadzić USA i Iran z powrotem do stołu negocjacyjnego po tym, jak pierwsza runda rozmów nie przyniosła rezultatu.
W środę Biały Dom poinformował, że Stany Zjednoczone omawiają w Islamabadzie możliwą drugą rundę rozmów pokojowych z Iranem i optymistycznie patrzą na osiągnięcie porozumienia. A dzień później Trump powiedział, że jeśli w Islamabadzie zostanie osiągnięte i podpisane porozumienie z Iranem o zakończeniu wojny, może tam pojechać.
Mimo to w sobotę doszło do konfliktu między Waszyngtonem a Teheranem w związku z zamknięciem Cieśniny Ormuz. Iran ponownie zamknął cieśninę – która została na krótko ponownie otwarta po uzgodnieniu 10-dniowego zawieszenia broni między Libanem a Izraelem – podczas gdy Stany Zjednoczone kontynuowały blokadę irańskich portów w Zatoce Perskiej i Zatoce Omańskiej. Teheran oświadczył, że nie otworzy ponownie morskiego szlaku handlowego, dopóki Stany Zjednoczone nie zakończą blokady irańskich portów.
Zamknięcie cieśniny uwięziło setki statków w Zatoce Perskiej, co spowodowało wzrost cen ropy i kosztów transportu towarów, a kapitanowie unikali tego regionu w obawie przed atakami lub minami.
W swoim niedzielnym poście Truth Social Post Trump stwierdził, że Iran „zdecydował się wczoraj wystrzelić kule w Cieśninie Ormuz – co stanowi całkowite naruszenie naszego porozumienia o zawieszeniu broni! Wiele z nich było wycelowanych we francuski statek i frachtowiec z Wielkiej Brytanii. To nie było miłe, prawda?”
Przypomniał, że Iran ogłosił niedawno, że zamyka Cieśninę Ormuz, co jego zdaniem było „dziwne, ponieważ nasza BLOKADA już ją zamknęła”.
„Pomagają nam nieświadomie i to oni tracą na zamkniętym przejściu 500 milionów dolarów dziennie! Stany Zjednoczone nic nie tracą. W rzeczywistości wiele statków kieruje się teraz do Stanów Zjednoczonych, Teksasu, Luizjany i na Alaskę, aby załadować komplementy ze strony IRGC, który zawsze chce być „twardzielkiem!” – upierał się.
Tymczasem rzecznik ministerstwa spraw zagranicznych Iranu Esmaeil Baqaei zamieścił w X, że blokada morska Stanów Zjednoczonych w irańskich portach stanowi naruszenie zawieszenia broni, a także czyn „bezprawny i przestępczy”.
„Tak zwana «blokada» irańskich portów i wybrzeża Iranu przez Stany Zjednoczone jest nie tylko naruszeniem zawieszenia broni za pośrednictwem Pakistanu, ale jest także niezgodna z prawem i przestępcza” – stwierdził.
Baqaei dodał: „Świadome wymierzanie kar zbiorowych ludności irańskiej jest zbrodnią wojenną i zbrodnią przeciwko ludzkości”.
Donoszono, że pierwsza runda rozmów USA–Iran nie przyniosła rozstrzygnięcia, a nieograniczona żegluga przez Cieśninę Ormuz jest jedną z kwestii leżących u podstaw impasu.
Stany Zjednoczone zabiegały także o długoterminowe zobowiązania w sprawie irańskiego programu nuklearnego, w tym ograniczenia dotyczące wzbogacania i zabezpieczenia przed zbrojeniem.
W sobotę najwyższy organ bezpieczeństwa narodowego Iranu oświadczył, że kraj dokonuje przeglądu „nowych propozycji” otrzymanych od Stanów Zjednoczonych, ostrzegając jednocześnie, że jego negocjatorzy nie pójdą na kompromis z Waszyngtonem.
„W ostatnich dniach, w związku z obecnością dowódcy armii pakistańskiej w Teheranie, jako pośrednika i mediatora w negocjacjach, Amerykanie zgłosili nowe propozycje, które Islamska Republika Iranu obecnie analizuje i na które dotychczas nie odpowiedziała” – stwierdziła w oświadczeniu Najwyższa Rada Bezpieczeństwa Narodowego.
Następnie dodał, że irańska delegacja negocjacyjna „nie pójdzie na najmniejszy kompromis, nie wycofa się ani nie złagodzi kary i ze wszystkich sił będzie bronić interesów narodu irańskiego”.
Tymczasem przewodniczący parlamentu Iranu Mohammad Bagher Ghalibaf powiedział, że poczyniono postępy w negocjacjach ze Stanami Zjednoczonymi w sprawie zakończenia wojny, dodał jednak, że stronom nadal daleko do porozumienia.
„Nadal jesteśmy daleko od ostatecznej dyskusji” – powiedział Ghalibaf, który jest także jednym z irańskich negocjatorów, w ogólnokrajowym przemówieniu telewizyjnym, dodając: „poczyniliśmy postępy w negocjacjach, ale istnieje wiele luk i pewne zasadnicze kwestie pozostają nadal”.
Wicepremier i minister spraw zagranicznych Ishaq Dar rozmawiał w niedzielne popołudnie z irańskim premierem Abbasem Araghchi, podało Ministerstwo Spraw Zagranicznych.
Stwierdzono, że Dar „podkreślił potrzebę ciągłego dialogu i zaangażowania jako niezbędne do jak najszybszego rozwiązania bieżących problemów w celu promowania pokoju i stabilności w regionie i poza nim”.
„Obydwaj przywódcy zgodzili się pozostać w bliskim kontakcie, a także zgodzili się na rozmowę telefoniczną” pomiędzy prezydentem Iranu Masoudem Pezeshkianem a premierem Shehbazem Sharifem, podało, że dzisiaj wieczorem, FO.