Strona główna Świat Rosja aresztuje Niemkę w związku z rzekomym zamachem bombowym

Rosja aresztuje Niemkę w związku z rzekomym zamachem bombowym

18
0

Rosja poinformowała w poniedziałek, że aresztowała Niemkę, którą znaleziono z bombą domowej roboty w plecaku w ramach rzekomo wymyślonego przez Ukraińców spisku mającego na celu wysadzanie w powietrze obiektu służb bezpieczeństwa na południu.

Przez całą czteroletnią wojnę Rosja aresztowała dziesiątki osób, głównie swoich obywateli, pod zarzutem współpracy z Ukrainą przy przeprowadzaniu ataków sabotażowych.

Od czasu, gdy Moskwa rozkazał swoim żołnierzom wkroczyć na Ukrainę, doszło do szeregu głośnych aresztowań obywateli Zachodu – zazwyczaj na podstawie zarzutów o szpiegostwo, które są powszechnie postrzegane jako bezpodstawne, a osoby zatrzymane później zamieniono na Rosjan przetrzymywanych za granicą.

Zatrzymania obywateli Zachodu za przeprowadzanie lub przygotowywanie rzeczywistych ataków są znacznie rzadsze.

Rosyjska Federalna Służba Bezpieczeństwa (FSB) podała, że ​​urodzona w 1969 r. kobieta została wciągnięta w rzekomy spisek przez obywatela państwa Azji Środkowej, który pracował na zlecenie Ukrainy.

Jak poinformowała FSB, została zatrzymana i znaleziona z improwizowanym ładunkiem wybuchowym w torbie w kaukaskim mieście Piatigorsk.

FSB stwierdziła, że ​​„zapobiegła planowanemu przez reżim w Kijowie atakowi terrorystycznemu na obiekt organów ścigania w obwodzie stawropolskim, w którym uczestniczył obywatel Niemiec urodzony w 1969 r.” – podała agencja w oświadczeniu.

FSB stwierdziła, że ​​urządzenie – które zawierało ładunek wybuchowy o masie 1,5 kilograma (trzech funtów) trotylu – miało zostać zdalnie zdetonowane, zabijając Niemkę.

FSB dodało, że wybuchowi udało się zapobiec zakłóceniom elektronicznym.

„Radykalna ideologia”

Dodała, że ​​w pobliżu miejsca docelowego odnaleziono i aresztowano mężczyznę z niezidentyfikowanego państwa Azji Środkowej, urodzonego w 1997 r., „zwolennika radykalnej ideologii”.

Parze grozi dożywocie pod zarzutem terroryzmu.

Na zarzuty w Kijowie i Berlinie nie było natychmiastowej reakcji.

Nagranie wideo z rzekomego aresztowania opublikowane w mediach państwowych pokazuje, jak uzbrojeni rosyjscy agenci bezpieczeństwa podchodzą do kobiety, która leżała na parkingu twarzą w dół, ubrana na czarno.

Inny film pokazuje zamaskowanych agentów ubranych po cywilnemu, którzy wciągają mężczyznę na stację, po czym następuje kontrolowana eksplozja plecaka.

Urzędnicy początkowo twierdzili, że sprawcami masakry w sali koncertowej na obrzeżach Moskwy w 2024 r., w której zginęło 150 osób, byli członkowie Państwa Islamskiego w porozumieniu z Ukrainą.

Do tego ataku przyznało się IS, nie wspominając o jakimkolwiek zaangażowaniu Ukrainy, na co Moskwa nie przedstawiła żadnych dowodów, a Kijów zaprzecza.