Rosja poinformowała w poniedziałek, że aresztowała Niemkę, którą znaleziono z bombą domowej roboty w plecaku w ramach rzekomo wymyślonego przez Ukraińców spisku mającego na celu wysadzanie w powietrze obiektu służb bezpieczeństwa na południu.
Przez całą czteroletnią wojnę Rosja aresztowała dziesiątki osób, głównie swoich obywateli, pod zarzutem współpracy z Ukrainą przy przeprowadzaniu ataków sabotażowych.
Od czasu, gdy Moskwa rozkazał swoim żołnierzom wkroczyć na Ukrainę, doszło do szeregu głośnych aresztowań obywateli Zachodu – zazwyczaj na podstawie zarzutów o szpiegostwo, które są powszechnie postrzegane jako bezpodstawne, a osoby zatrzymane później zamieniono na Rosjan przetrzymywanych za granicą.
Zatrzymania obywateli Zachodu za przeprowadzanie lub przygotowywanie rzeczywistych ataków są znacznie rzadsze.
Rosyjska Federalna Służba Bezpieczeństwa (FSB) podała, że urodzona w 1969 r. kobieta została wciągnięta w rzekomy spisek przez obywatela państwa Azji Środkowej, który pracował na zlecenie Ukrainy.
Jak poinformowała FSB, została zatrzymana i znaleziona z improwizowanym ładunkiem wybuchowym w torbie w kaukaskim mieście Piatigorsk.
FSB stwierdziła, że „zapobiegła planowanemu przez reżim w Kijowie atakowi terrorystycznemu na obiekt organów ścigania w obwodzie stawropolskim, w którym uczestniczył obywatel Niemiec urodzony w 1969 r.” – podała agencja w oświadczeniu.
FSB stwierdziła, że urządzenie – które zawierało ładunek wybuchowy o masie 1,5 kilograma (trzech funtów) trotylu – miało zostać zdalnie zdetonowane, zabijając Niemkę.
FSB dodało, że wybuchowi udało się zapobiec zakłóceniom elektronicznym.
„Radykalna ideologia”
Dodała, że w pobliżu miejsca docelowego odnaleziono i aresztowano mężczyznę z niezidentyfikowanego państwa Azji Środkowej, urodzonego w 1997 r., „zwolennika radykalnej ideologii”.
Parze grozi dożywocie pod zarzutem terroryzmu.
Na zarzuty w Kijowie i Berlinie nie było natychmiastowej reakcji.
Nagranie wideo z rzekomego aresztowania opublikowane w mediach państwowych pokazuje, jak uzbrojeni rosyjscy agenci bezpieczeństwa podchodzą do kobiety, która leżała na parkingu twarzą w dół, ubrana na czarno.
Inny film pokazuje zamaskowanych agentów ubranych po cywilnemu, którzy wciągają mężczyznę na stację, po czym następuje kontrolowana eksplozja plecaka.
Urzędnicy początkowo twierdzili, że sprawcami masakry w sali koncertowej na obrzeżach Moskwy w 2024 r., w której zginęło 150 osób, byli członkowie Państwa Islamskiego w porozumieniu z Ukrainą.
Do tego ataku przyznało się IS, nie wspominając o jakimkolwiek zaangażowaniu Ukrainy, na co Moskwa nie przedstawiła żadnych dowodów, a Kijów zaprzecza.