Strona główna Kultura „Miałem momenty, w których bolały mnie kostki”: Michael Socha w „This Is...

„Miałem momenty, w których bolały mnie kostki”: Michael Socha w „This Is England”, jego niejednolita broda – i nowy, obskurny thriller kasynowy The Cage | Dramat

12
0


Michał Socha zaraz wskoczy do pociągu do Walii. Imponująco krzaczasta broda, którą ma, jest związana z rolą w The Witch House, dramatycznej adaptacji odcinka podcastu Danny’ego Robinsa Uncanny, opowiadającego o rzekomym nawiedzeniu w Brecon Beacons. Gra Billa Richa, który przenosi się z rodziną do strasznego starego wiejskiego domu, gdzie wszystko idzie „strasznie źle” – mówi Socha. „Na zdjęciach ma brodę i pomyślałem: «Dopasuję to»”. Aktor głaszcze się po brodzie i kręci głową z boku na bok. Wydaje mi się, że jest dość znaczny. „Mówisz tak, ale widzisz ten fragment? Mam trudności. Jest tam trochę niejednolicie. Jestem zadowolony z tego fragmentu, ale to wymaga pracy. „

Socha właśnie opuścił pokaz swojego nowego thrillera BBC „The Cage” i ma delikatne podskoki jak mężczyzna, który stara się pozostać nieruchomy. Podobnie jak w przypadku brody, trudno mu nie znaleźć wad w tym, co zrobił. Przyznaje, że zazwyczaj stara się unikać oglądania siebie na ekranie. „W pewnym sensie coś dorzucę” – wzrusza ramionami, ale tak miło spędził czas kręcąc „Klatkę”, że nie mógł się doczekać, aż go zobaczy. „Ale im częściej coś oglądasz, tym więcej znajdujesz fragmentów, z których nie jesteś zbyt zadowolony”.

podwójny cudzysłów. „Mogę wejść do dowolnego zestawu i powiedzieć: „Mam Btec z tańca współczesnego””

Jednak w The Cage takich fragmentów musi być nieliczne. Napisany przez Tony’ego Schumachera, który był odpowiedzialny za wysokooktanowy thriller z giętej miedzi The Responder, akcja rozgrywa się w kasynie w Liverpoolu i w jego pobliżu. Socha wciela się w dyrektora generalnego Matty’ego, który ma mieszankę nałogów i karmi się czerpaniem wpływów z kasyna i majstrowaniem w księgach, aby to zatuszować.

Jest jednym z niewielu aktorów, którzy zachowali swój własny akcent. Reżyser Al McKay przesłał Sosze scenariusz i zapytał, co o nim sądzi. „Pomyślałem: «OK, to niesamowite – co muszę zrobić, aby wziąć udział w programie?»”. Zapytał: „Umiesz mówić ze szkockim akcentem?”. Powiedziałem: „Prawdopodobnie źle.” Socha mimo wszystko przyszedł na przesłuchanie. „I to było najlepsze przesłuchanie, jakie kiedykolwiek miałem. Nie wiem, czy w końcu Tony’emu udało się przekonać, że zawodnik Derby występuje w dramacie rozgrywającym się w Liverpoolu, ale jakimś cudem trafiłem do „The Cage”.

To gęsty, zawiły thriller o skorumpowanej policji, przestępczości zorganizowanej i skomplikowanych rodzinach, który podobnie jak The Responder lubuje się w wywieraniu nacisku na swoich bohaterów. Czy granie było równie stresujące, jak oglądanie? „Jestem naprawdę szczery, Rebecca. Cała ta sprawa była dla mnie zabawą” – mówi. Niespokojne tempo i surowa energia mu odpowiadały. „Nigdy nie wiesz, gdzie jesteś. Podoba mi się to, że nie utkniesz zbyt długo w jednym miejscu, a kiedy skończą ci się zakamarki do zwiedzania, już cię nie ma i robisz coś innego gdzie indziej. „

Sheridan Smith gra koleżankę Matty’ego, Leanne, i oboje tworzą podwójny akt po tym, jak Matty przyłapuje Leanne na kradzieży z sejfu przy użyciu dokładnie tych samych metod co on. Podobnie jak Smith, Socha stała się stałym bywalcem brytyjskiej telewizji, choć nigdy wcześniej ze sobą nie współpracowali. I tak byli dobrymi przyjaciółmi, mówi, i „brzęczał”, że w końcu mogą coś razem zrobić. „To była tylko zabawa.” Łapie siebie. „Ciągle powtarzam, że to zabawne, prawda?”

Tak jest – choć seriale i filmy, które wybiera, często kierują się w stronę ciemniejszej strony. W Klatce Matty jest dalekim ojcem swojej nastoletniej córki z powodów, które później stają się boleśnie jasne. Socha ma już za sobą serię udanych okropnych tatusiów. Był brutalnym ojcem w „Jak to jest dla dziewczynki”. – Cholera, tato, tak. Toksyczne miasto? „Cholera, tato”. Śmieje się. „Do cholery. Jasne. Skontaktuję się z moim agentem.”

Przeglądając wpływy… Socha jako Matty w Klatce. Zdjęcie: BBC/Element Pictures

Nieźle ostatnio zagrał – protestuje – w filmie „500 mil” z Billem Nighym i Maisie Williams. Mówi, że ludzie mają dobre i złe dni, a w swojej pracy może robić wszystko. „Czasami dostaję szansę, żeby się wyluzować i dostać za to zapłatę – i nikt mnie nie osądza. Właściwie to jestem oklaskiwany. W pewnym sensie się tego spodziewałem. To moja praca, więc jestem bardzo szczęśliwy. „

Socha, obecnie 38-letni, jest zawodowym aktorem od 20 lat: miał 17 lat, kiedy nakręcił „This Is England”, wcielając się w rolę nadtlenkowego blond Bully w filmie, nazwanego później w spinoffie Harveyem. „Szkoda, że ​​tego nie powiedziałeś” – mówi. „Niezłe. Wielkie dzięki.” Ale mówię, miałeś za sobą 20 lat sukcesów. „Miałem jednak wzloty i upadki, wiesz, co mam na myśli? Były luki”.

Socha opuścił szkołę bez egzaminów GCSE ani kwalifikacji, ale był częścią Warsztatów Telewizyjnych w Nottingham, bezpłatnej grupy teatralnej dla młodych ludzi, w której zaczynali także Samantha Morton, Vicky McClure i Jack O’Connell. Udało mu się dostać na studia performatywne, mimo że miał najpierw zrobić podstawy. „Zarzuciłem to w wywiadzie i po prostu mnie wpuścili. Myślę, że Warsztaty pomogły. Ale trzeba było też śpiewać i tańczyć, a to nie był tak naprawdę mój występ.” Czy dobrze śpiewałeś i tańczyłeś? „Absolutnie nie. Jeśli chodzi o taniec współczesny, to nie dla mnie.” Ale jesteś w tym przeszkolony technicznie i wykwalifikowany? „Może mam egzamin na poziomie A z tańca” – żartuje. „Mogę wejść na dowolny plan i zapytać: «Czy wiesz, że mam BTec?»”

Zapłacił rachunek za gaz… Socha w roli Harveya z Chanel Cresswell, Thomasem Turgoose, Danielle Watson i Andrew Ellisem w „This Is England ’90”. Zdjęcie: Kanał 4

Dla osób rozpoczynających karierę „This Is England” było wyjątkowe. Socha powoli uświadamiał sobie, że można zarabiać na życie aktorstwem. „Nie mogłem uwierzyć, że ludzie są w stanie spłacać kredyty hipoteczne i rachunki za gaz dzięki filmowaniu. Myślałem, że wszyscy robią to w ramach hobby.” Zdał sobie sprawę, że jeśli zacznie traktować to poważnie, może sam sobie poradzi. Więc to właśnie zrobił. „Było kilka momentów, w których zbladł, o cholera” – mówi. „Ale miałem szczęście, że udało mi się utrzymać karierę”.

Dzień przed naszą rozmową był w The One Show, gdzie prezenterzy zapytali go o ponowne spotkanie This Is England. „Powiedzieli: «W zeszłym miesiącu słyszeliśmy plotkę, że powraca This Is England.» Ale nie słyszałem takiej plotki.” Plotki „This Is England” przypominają trochę wstęgę Möbiusa: prawdopodobnie pochodzą od współautora serialu Jacka Thorne’a, któremu na początku tego roku zadano to samo pytanie. Thorne powiedział wówczas, że wszystko zależy od reżysera Shane’a Meadowsa, z którym Socha współpracowała także przy realizacji XVIII-wiecznego dramatu Słup szubienicy. Socha twierdzi, że będzie na pokładzie. – Rozpowszechnię tę plotkę jeszcze bardziej, jeśli dzięki temu zyskamy kolejną.

Socha jest rozmowny i przyjacielski, ale zapytaj go o jego życie poza pracą, a on stanowczo zaprzeczy. Ma dzieci. „Ale ja po prostu nie lubię o tym rozmawiać. Pamiętam szczególnie mojego najstarszego, nie chciał, żebym o nim rozmawiała. Więc wolę, Rebecca, po prostu o nich nie rozmawiać.” Powie, że mieszka w Derby, gdzie się wychował, po kilku latach wędrownej pracy wszędzie. Wyobrażam sobie, że jest w mieście pub ze zdjęciami jego i Jacka O’Connella na ścianie. „Tak” – żartuje. „Mówi: «Nie wpuszczajcie ich»”. Jednak w przeciwieństwie do Matty’ego z „Klatki” szalone dni Sochy są już daleko za nim. „Tak naprawdę nie imprezuję. Po prostu osiągnąłem wiek, w którym nie służyło mi to do niczego, więc już tego nie robię. „

Socha w „Słubie szubienicy” Shane’a Meadowsa. Zdjęcie: Dean Rogers/BBC/Element Pictures Limited/Objective Feedback LLC

Jednak spaceruje. „Myślę, że ponieważ w czasie izolacji zabrakło nam możliwości wyboru, jak wszyscy wskoczyliśmy do autobusu turystycznego”. Dotarł do kilku YouTuberów i zobaczył, że jeden z nich szedł ścieżką od wybrzeża do wybrzeża, od St Bees w Cumbrii do Robin Hood’s Bay w Yorkshire. Zrobił to więc ze swoim przyjacielem w ramach akcji charytatywnej. Następnie przebyli trasę Camino de Santiago, starożytną pielgrzymkę po Europie. Przeszli 500 mil w 20 dni, także na cele charytatywne. „To niesamowite przeżycie” – mówi. „Zdecydowanie polecam to zrobić.”

Nie żeby miał teraz dużo czasu na spacery. Następnie wystąpi w Deadpoint, thrillerze Channel 4 opowiadającym o skrajnej prawicy, którego akcja rozgrywa się w parku narodowym Eryri. Po wsiadaniu do pociągu do Walii na „Dom czarownicy” udaje się na Łotwę, aby dokończyć „Młodego Stalina”, film o wczesnych latach rządów morderczego dyktatora. Sam to powiedział: nie lubi zbyt długo tkwić w jednym miejscu.

Serial „The Cage” zadebiutuje w BBC One 26 kwietnia