Japonia ogłosiła we wtorek największą od dziesięcioleci zmianę przepisów dotyczących eksportu obronności, znosząc ograniczenia w zagranicznej sprzedaży broni i otwierając drogę dla eksportu okrętów wojennych, rakiet i innej broni.
Posunięcie mające na celu wzmocnienie japońskiej bazy przemysłowej obronnej oznacza kolejny krok od pacyfistycznych ograniczeń, które ukształtowały jej powojenną politykę bezpieczeństwa. Dokonano tego w połączeniu z wysiłkami na rzecz pogłębienia więzi z innymi narodami w Azji, aby przeciwdziałać rosnącym wpływom regionalnym Chin.
Wojny na Ukrainie i na Bliskim Wschodzie również obciążają produkcję broni w USA, zwiększając możliwości Japonii. Jednocześnie sojusznicy USA w Europie i Azji starają się dywersyfikować dostawców, ponieważ długoterminowe zobowiązania Waszyngtonu w zakresie bezpieczeństwa wydają się mniej pewne za prezydentury Donalda Trumpa.
„Żaden kraj nie jest obecnie w stanie sam chronić własnego pokoju i bezpieczeństwa, dlatego konieczne jest wzajemne wspieranie się krajów partnerskich w zakresie sprzętu obronnego” – stwierdziła premier Japonii Sanae Takaichi w poście w serwisie X.
Chociaż kraje takie jak Filipiny z zadowoleniem przyjęły tę zmianę, Chiny nie były pod wrażeniem.
„Chiny są tym głęboko zaniepokojone” – powiedział na codziennej konferencji prasowej rzecznik ministerstwa spraw zagranicznych Guo Jiakun, dodając, że Pekin „pozostanie wysoce czujny i zdecydowanie przeciwstawi się wszelkim lekkomyślnym działaniom Japonii wobec nowej formy militaryzmu”.
Stosunki między Japonią a Chinami uległy pogorszeniu, odkąd Takaichi powiedział w listopadzie, że chiński atak na Tajwan, zagrażający przetrwaniu Japonii, może wywołać reakcję militarną.
Filipiny, Stany Zjednoczone i Niemcy z zadowoleniem przyjmują tę zmianę
Rewizja usuwa pięć kategorii eksportu, które ograniczały większość eksportu sprzętu wojskowego do sprzętu ratowniczego, transportowego, ostrzegawczego, obserwacyjnego i do usuwania min. Zamiast tego ministrowie i urzędnicy ocenią zasadność każdej proponowanej sprzedaży.
Japonia będzie utrzymywać trzy zasady eksportu, które zobowiązują ją do ścisłej kontroli, kontroli transferów do krajów trzecich i zakazu sprzedaży do krajów zaangażowanych w konflikt. Jednak w prezentacji przedstawiającej zmiany rząd stwierdził, że można wprowadzić wyjątki, jeśli uzna się to za konieczne ze względu na bezpieczeństwo narodowe.
Kraje od Polski po Filipiny badają możliwości zaopatrzenia w ramach modernizacji swoich sił, powiedzieli agencji Reuters japońscy urzędnicy i zagraniczni dyplomaci.
Według dwóch źródeł jedną z pierwszych transakcji może być eksport używanych okrętów wojennych do Manili.
Sekretarz obrony Filipin Gilberto Teodoro z zadowoleniem przyjął zmianę przepisów w Japonii, stwierdzając w oświadczeniu, że zapewni ona dostęp do „artykułów najwyższej jakości” związanych z obronnością, które „wzmocnią odporność wewnętrzną” i „przyczynią się do stabilności regionalnej poprzez działanie odstraszające”.
Filipiny wraz z łańcuchem wysp południowo-zachodniej Japonii stanowią część tego, co planiści wojskowi nazywają Pierwszym Łańcuchem Wysp, czyli szeregu wysp ograniczających dostęp Chin od wód przybrzeżnych do zachodniego Pacyfiku.
Manila i Tokio podpisały we wrześniu porozumienie ułatwiające swoim siłom wzajemne działanie na terytorium, a w styczniu złagodziły zasady wymiany zaopatrzenia wojskowego.
Ambasador USA w Japonii, George Glass, w poście na X ogłosił zmianę zasad eksportu jako „historyczny krok” w kierunku wzmocnienia zbiorowej obrony.
Wysłanniczka Niemiec do Tokio Petra Sigmund stwierdziła, że stworzyło to możliwości głębszej współpracy „w celu wzmocnienia globalnej stabilności”.
Japonia także buduje własną armię
Tokio ma nadzieję, że eksport obronności wzmocni jego bazę przemysłową poprzez zwiększenie wielkości produkcji, obniżenie kosztów jednostkowych i zwiększenie mocy produkcyjnych, z których mogłoby skorzystać w czasie kryzysu militarnego.
Kontrahenci tacy jak Mitsubishi Heavy Industries mogą budować zaawansowane systemy, w tym okręty podwodne, myśliwce i rakiety, ale od dziesięcioleci są zdani na niewielkie zamówienia od jednego klienta, Japońskich Sił Samoobrony.
Japonia kontynuuje bezprecedensowe wysiłki mające na celu wzmocnienie swojej armii – kupując rakiety, odrzutowce i drony, które jej zdaniem są potrzebne, aby odstraszyć wszelkie zagrożenia stwarzane przez Chiny, w tym wokół wysp w pobliżu Tajwanu.
Pekin oświadczył, że jego zamiary w Azji Wschodniej i gdzie indziej są pokojowe.
Tokio wspólnie z Wielką Brytanią i Włochami opracowuje także myśliwiec nowej generacji, który ma zostać rozmieszczony w połowie lat trzydziestych XXI wieku, co stanowi część strategii polegającej na podziale kosztów rozwoju i uzyskiwaniu dostępu do nowych technologii.
W ostatnich latach Japonia stale zwiększała wydatki na obronę do dwóch procent PKB i oczekuje się, że rząd Takaichiego ogłosi w tym roku dalsze podwyżki, ogłaszając nową strategię bezpieczeństwa.