Strona główna Świat Macron obiecuje pomóc Libanowi przygotować się do rozmów z Izraelem

Macron obiecuje pomóc Libanowi przygotować się do rozmów z Izraelem

13
0

• Premier Libanu twierdzi, że kraj potrzebuje 500 mln euro, aby zaradzić skutkom humanitarnym • Mówca mówi, że Izrael spotka się z oporem, jeśli wojska pozostaną w Libanie • Belgijska FM określa zachowanie Tel Awiwu jako „całkowicie nie do przyjęcia” • Izrael twierdzi, że stosuje presję dyplomatyczną i wojskową, aby rozbroić Hezbollah

PARYŻ/BEIRUT: Prezydent Francji Emmanuel Macron zobowiązał się pomóc władzom Libanu w przygotowaniu się do negocjacji z Izraelem, nawet jeśli Paryż nie był bezpośrednio zaangażowany w dyskusje.

Przemawiając na wtorkowej konferencji prasowej wraz z premierem Libanu Nawafem Salamem, Macron powiedział, że zasiadanie Francji przy stole negocjacyjnym jest „wtórne”, ponieważ w interesie Libanu leży, aby wszyscy pomagali jej w negocjacjach.

Premier Libanu Nawaf Salam powiedział, że kraj potrzebuje 500 milionów euro, aby zaradzić skutkom humanitarnym w związku z kruchym 10-dniowym zawieszeniem broni między Izraelem a wspieraną przez Iran grupą Hezbollah.

„Liban potrzebuje 500 milionów euro, aby uporać się z kryzysem humanitarnym w ciągu najbliższych sześciu miesięcy” – powiedział Salam podczas konferencji prasowej, po tym jak Liban zwiększył liczbę ofiar śmiertelnych konfliktu z sześciu tygodni wojny do ponad 2450 zabitych i ponad 7600 rannych.

Premier Libanu i prezydent Francji rozmawiali o tym, jak wzmocnić pozycję tego kraju w ewentualnych bezpośrednich negocjacjach z Izraelem w Stanach Zjednoczonych pod koniec tygodnia, gdy Bejrut zwraca się do zaufanego europejskiego sojusznika.

W czwartek Stany Zjednoczone będą gospodarzami rozmów na szczeblu ambasadorów z Izraelem i Libanem, choć nie jest jasne, czy ich celem jest przedłużenie kruchego 10-dniowego zawieszenia broni między Izraelem a wspieranym przez Iran Hezbollahem, czy też utorowanie drogi do głębszych negocjacji.

Wojska izraelskie okupują terytorium głęboko na południu, mając na celu utworzenie strefy buforowej chroniącej północny Izrael przed atakiem Hezbollahu, podczas gdy grupa twierdzi, że utrzymuje „prawo do stawiania oporu” izraelskiej okupacji.

„Rola Francji nie polega na włączaniu się pomiędzy strony w dyskusje, które z natury są dwustronne i bezpośrednie” – powiedział urzędnik francuskiej prezydencji.

Głośnik zapowiada opór

Tymczasem przewodniczący parlamentu Libanu ostrzegł we wtorek, że siły izraelskie okupujące części południa kraju napotkają opór, jeśli nie wycofają się, sygnalizując ryzyko ponownej konfrontacji przed rozmowami, w których pośredniczą USA w tym tygodniu.

Spiker Nabih Berri, najwyższy rangą mąż stanu Libanu i sojusznik Hezbollahu, powiedział libańskiej gazecie Al Joumhouria, że ​​Liban nie może tolerować utraty metra ziemi.

Jeśli Izrael „utrzyma swoją okupację, czy to obszarów, pozycji, czy też rysując żółte linie, będzie codziennie czuł zapach oporu” – powiedział Berri, przywódca Ruchu Amal.

„Jeśli będą upierać się przy pozostaniu, napotkają opór, a nasza historia jest tego świadkiem” – powiedziała Berri.

„Całkowicie nie do przyjęcia”

Z drugiej strony, przed spotkaniem z ministrami spraw zagranicznych UE w Luksemburgu, belgijski minister spraw zagranicznych Maxime Prevot powiedział, że działania Izraela w Libanie są „całkowicie nie do przyjęcia”.

„Postępowanie Izraela jest całkowicie nie do przyjęcia. Oczywiście musimy stanowczo potępić początkowe ataki Hezbollahu, które chcąc okazać solidarność z Iranem, wciągnęły Liban w wojnę, której nie chciał, a także nieproporcjonalną i masową reakcję Izraela.” Powiedział także, że Belgia wzywa do przynajmniej częściowego zawieszenia Układu o stowarzyszeniu UE z Izraelem, dodając, że Belgia „jest świadoma, że ​​pełne zawieszenie jest prawdopodobnie nieosiągalne, biorąc pod uwagę stanowiska różnych krajów europejskich”.

„Wywieranie nacisku w celu rozbrojenia Hezbollahu”

Jednocześnie izraelski minister obrony Israel Katz powiedział, że kampania jego kraju w Libanie opierała się zarówno na naciskach wojskowych, jak i dyplomatycznych, aby rozbroić sojuszniczy z Iranem Hezbollah.

„Nadrzędnym celem kampanii w Libanie jest rozbrojenie Hezbollahu i usunięcie zagrożenia dla społeczności północnych (Izraela) poprzez połączenie środków wojskowych i dyplomatycznych” – Katz powiedział podczas ceremonii z okazji narodowego dnia pamięci Izraela o poległych żołnierzach.

Opublikowano w Dawn, 22 kwietnia 2026 r