Strona główna Pieniądze Moment, który mnie zmienił: myślałem, że właściciele są nie do pokonania –...

Moment, który mnie zmienił: myślałem, że właściciele są nie do pokonania – dopóki nie spotkałem jednego ze swoich na imprezie | Mieszkania

11
0


Po 12 latach wynajmu poznałem sporą część właścicieli – chociaż „znani” to prawdopodobnie niewłaściwe określenie. Zwykle nie spotykam się z nimi osobiście i rzadko rozmawiam z nimi bezpośrednio, komunikuję się jedynie za pośrednictwem zarządzającego agenta nieruchomości lub, jeśli mam szczęście, e-maila. Często istnieją w mojej głowie jako przerażające widma wyzysku: zwykłe inicjały na umowie, ale mające niepokojącą moc wyparcia mnie w krótkim czasie.

Ale wszystko zmieniło się pewnej mroźnej nocy w marcu 2023 roku na imprezie domowej przyjaciela w Dalston we wschodnim Londynie. Po przyjeździe włożyłem puszki White Claw do małej lodówki i rozejrzałem się po pokoju. Skończyło się na rozmowie z mężczyzną, którego nigdy wcześniej nie spotkałam, który przedstawił się jako przyjaciel nowego chłopaka gospodarza. Był trochę starszy ode mnie, miał czuprynę zwyczajnych brązowych włosów i nieco niezdarną postawę.

Odbyliśmy zwykłą pogawędkę o tym, skąd jesteśmy i kogo znaliśmy na imprezie. Mieszkał we Francji, ale mieszkał w Wielkiej Brytanii i nadal miał tutaj dom. Gdzie jest, zapytałem? Jego dom znajdował się w południowo-wschodnim Londynie – jak się okazało, blisko miejsca, w którym wcześniej mieszkałem. Zaśmiałem się, gdy wspomniał o drodze, przy której mieszkałem, i zapytałem, który numer. Kiedy podał dokładny numer mojego byłego domu, przyszła mi do głowy przerażająca myśl: rozmawiam z moim byłym właścicielem.

Byłem tak oszołomiony tym zbiegiem okoliczności, że natychmiast się zidentyfikowałem. „To ja!” – wykrzyknąłem, jakbym ponownie spotkał się ze starym przyjacielem. „Ruby. Twój były lokator!” Spotkałem się ze zdziwieniem i niejasnym przypomnieniem sobie mojego imienia. Następnie zapytał: „Byłem całkiem dobrym gospodarzem, prawda?”

Poczułem, że znajome poczucie hierarchii zaczyna wpływać na naszą rozmowę. Chciałem powiedzieć: „Byłeś tak dobry, jak ktoś, kto pobiera ode mnie i moich przyjaciół pasywny dochód, podczas gdy my nie mamy żadnego zabezpieczenia ani pewności”.

Właściwie powiedziałem: „Tak!”

Dlaczego tak zareagowałem? Spędziłem dużo czasu, opowiadając się za prawami najemców, ale w obliczu prawdziwego właściciela mieszkania stałem się dość żałosny. Moi współlokatorzy i ja wyprowadziliśmy się z nieruchomości po pandemii, chcąc zmienić scenerię po miesiącach izolacji. Pomimo tego, że wyszłam bez złej krwi, rozmowa wywołała we mnie niepokój. Mój mózg zaproponował rozwiązania mojego odwiecznego problemu: niepewności mieszkaniowej. Może pozwoliłby mi tam znowu zamieszkać. Za tańszy czynsz.

Teoretycznie relacja wynajmujący-najemca powinna być wzajemna – oni potrzebują Twojego czynszu, a Ty potrzebujesz ich domu. Jednak w rzeczywistości często wydaje się, że brak równowagi jest znacznie bardziej zachwiany: wartość nieruchomości i czynsze w dalszym ciągu rosną, podczas gdy prywatni najemcy borykają się z najgorszymi warunkami mieszkaniowymi ze wszystkich rodzajów umów najmu, płacąc czynsz za średnio 36% swoich dochodów. Chociaż eksmisje bez winy – jedna z głównych przyczyn bezdomności – zostaną zniesione w Anglii w przyszłym miesiącu (w Szkocji zostały faktycznie zakazane w 2017 r.), nadal istnieje wiele sposobów, dzięki którym wynajmujący może z łatwością usunąć lokatora, a niektórych z nich doświadczyłem.

Lott-Lavigna (na zdjęciu po prawej) organizuje rodzinny obiad w swoim dawnym domu w październiku 2020 r. Zdjęcie: dzięki uprzejmości Ruby Lott-Lavigna

Zgodnie z nową Ustawą o prawach najemcy najemca może zakwestionować „nieuzasadnioną” podwyżkę czynszu, przy czym nieuczciwość definiuje się jedynie jako wyższą od stawki rynkowej. Właściciele mogą również eksmitować lokatorów, jeśli zamierzają wprowadzić do nieruchomości członka rodziny, ale nie jest jasne, w jaki sposób będzie to uregulowane. Dwukrotnie zostałem eksmitowany na podstawie zawiadomienia na podstawie sekcji 21 (eksmisja bez winy) – raz, gdy właściciel musiał sprzedać mieszkanie, i raz, gdy właściciel chciał podnieść czynsz o 850 funtów miesięcznie – i nadal żyję w ciągłym strachu, że być może będę musiał przedwcześnie się wyprowadzić z domu. Przez cały ten czas posiadanie domu pozostaje nieosiągalne dla mnie i wielu innych osób, a średnia cena nieruchomości kupującej po raz pierwszy wynosi około 5,9 razy średni dochód.

Natychmiast pożałowałem swojej tchórzliwej odpowiedzi na pytanie byłego właściciela, ale w ciągu następnych dni zacząłem inaczej patrzeć na tę interakcję. W moim mniemaniu właściciele nieruchomości stali się złoczyńcami, których nie można pokonać: często niewidzialni, ale potrafiący dla kaprysu zniszczyć mi życie. Ale tej nocy zdałem sobie sprawę, że oni też są ludźmi. Normalni, nieco niezdarni, imprezujący ludzie.

Osobiste spotkanie z moim dawnym wynajmującym dało mi pewność, że mogę stanąć w obronie siebie w obiektywnie nieuczciwej grze, stawiać czoła wyzwaniom, gdy jest to konieczne, i znać swoje prawa. Z powodzeniem nie ustępowałem, gdy kolejni właściciele próbowali podnieść mój czynsz, pomagając jednocześnie innym najemcom w negocjacjach przeciwko podwyżkom czynszu i zwalczaniu nieuczciwych nakazów eksmisji. Mówię przyjaciołom to, co sam chciałbym powiedzieć: proś o to, czego potrzebujesz. Odeprzyj to, co nierozsądne. Kształć się i bądź przygotowany: oni chodzą wśród nas.

Czy masz opinię na temat kwestii poruszonych w tym artykule? Jeśli chcesz przesłać odpowiedź zawierającą maksymalnie 300 słów pocztą elektroniczną, aby uwzględnić ją w publikacji w naszej sekcji listów, kliknij tutaj.