Strona główna Życie i styl 100. urodziny Kubusia Puchatka to świetny pretekst do zwiedzania lasu Sussex, który...

100. urodziny Kubusia Puchatka to świetny pretekst do zwiedzania lasu Sussex, który stał się inspiracją dla książek | Wakacje w Sussex

6
0


Głęboko w średniowiecznym lesie myśliwskim, pośród wrzosowisk o powierzchni 6500 akrów, drewniany most rozciąga się nad dopływem rzeki Medway. Każdego dnia, niezależnie od pogody, ludzie gromadzą się, aby stanąć na listwach i kibicować kijom płynącym w dół rzeki.

Dziennikarstwo „Guardiana” jest niezależne. Zarobimy prowizję, jeśli kupisz coś za pośrednictwem linku partnerskiego. Dowiedz się więcej.

Wiem to, ponieważ pewnego mroźnego, ale słonecznego poranka („bardzo dawno temu, mniej więcej w ostatni piątek”, jak mogłaby powiedzieć autorka książek dla dzieci AA Milne) stałam z dwójką takich dorosłych, podskakując z radości, gdy mój mały kawałek dębu pędził naprzód i wygrał wyścig.

Jest to gra Pooh Sticks, pierwotnie opisana przez Milne’a w książce Kubuś Puchatek, opublikowanej w 1926 roku. Inspiracją dla niej była gra, w którą on i jego syn Christopher (Robin) grali na moście Posingford Bridge w Ashdown Forest (znanym również jako Stumilowy Las) w East Sussex. Zaledwie 30 mil na południe od Londynu, to rozległe wrzosowisko leży w obszarze High Weald o wybitnych walorach przyrodniczych.

Z okazji 100-lecia książki zaplanowano na lato tego roku program bezpłatnych wydarzeń kulturalnych w lesie i na terenie całego powiatu. Do najważniejszych atrakcji należy seria interaktywnych występów „Ciekawego Poszukiwacza Przygód”, marionetki powołanej do życia przez 10 lalkarzy. Rusza także pięć nowych ścieżek spacerowych poświęconych różnym gatunkom, zachęcających ludzi do częstszego odwiedzania lasu.

Dom Kubusia Puchatka. Zdjęcie: Mark Phillips/Alamy

Dołączyłem do strażnika Beth Morgan, aby odkrywać prawdziwe miejsca nierozerwalnie związane z wymyślonym światem, w którym grał kiedyś Christopher Robin. Most znajduje się w odległości krótkiego spaceru od XVI-wiecznego domu wiejskiego znanego jako Cotchford Farm, w którym kiedyś mieszkał Milne (obecnie Airbnb), i można do niego łatwo dotrzeć z publicznego parkingu przy Chuck Hatch Road. „To” – powiedziała Beth, gdy mijaliśmy małe czerwone drewniane drzwi, wciśnięte w dolne korzenie wysokiej, porośniętej mchem brzozy – „to dom Prosiaczka; Miłośnicy Puchatka dodali je wzdłuż ścieżki”. Poczułam się, jakbym weszła do księgi baśni.

Dla fanów książki – a później kreskówek Disneya – najpopularniejszy jest łatwy do pokonania 4-kilometrowy spacer do Mostu Kijów Puchatka. Tuż obok mostu znajduje się skrzynka pocztowa Puchatka, w której zwykle znajdują się ofiary z miodu, które goście zostawiają dla niedźwiedzia słodkozębnego.

podwójny cudzysłów. W czasach Milne’a zaledwie 10% tych wrzosowisk stanowiły lasy. Teraz wynosi 40%, więc drzewa i janowce wkraczają w starożytny krajobraz

Sposób, w jaki Milne uchwycił magię tego miejsca, był kluczem do jego zachowania. „Siedlisko niskich wrzosowisk, które tu mamy, jest rzadsze niż tropikalne lasy deszczowe” – powiedziała Beth. „A zainteresowanie ludzi – dzięki połączeniu Puchatka – zapewniło fundusze na jego ochronę”.

Do Brexitu las otrzymywał około 500 000 funtów rocznie z dotacji UE; teraz ciągle brakuje mu środków. Mamy jednak nadzieję, że plany rocznicowe i nowe szlaki piesze pomogą przyciągnąć więcej ludzi i darowizn na ten obszar.

Zaskakującą rzeczą w lesie jest to, że w czasach Milne’a zaledwie 10% tych otwartych wrzosowisk stanowiło lasy. Obecnie wynosi 40%, co oznacza, że ​​drzewa i janowce wkraczają w starożytny krajobraz, co stanowi największe wyzwanie i wiąże się z największymi kosztami.

Pomaga w tym 20-osobowe stado wolno żyjących kuców, bydło rasy Galloway i owce z Hebrydów. Kiedy patrzyłem, jak wędrują powoli przez paprocie, pożerając janowiec i sadzonki, nie mogłem powstrzymać się od wyobrażenia sobie Kłapouchy, zrzędliwego osła z Kubusia Puchatka.

AA Milne z synem Christopherem Robinem. Fot.: Archiwum Bettmanna

Odpowiednio, mój następny przystanek, Pooh Corner, dawny urząd pocztowy w wiosce Hartfield na północ od lasu, faktycznie odwiedził prawdziwy Kłapouchy (prawdziwy osioł Christophera Jessica). Obecnie jest to kawiarnia, sklep z pamiątkami i muzeum. „Wiele osób dorastało, oglądając filmy lub czytając książki” – powiedział właściciel Neil Reed, gdy wrzucałam do stosu smakołyków wypełnionych miodem – „ale tak naprawdę fascynująca historia to ta, w której dowiadujemy się, co wydarzyło się poza stronami książki – kim naprawdę byli ojciec i syn”.

Jego małe muzeum opowiada tę historię za pomocą szkolnych zdjęć Milne’a, wycinków z gazet (w tym pierwszej historii Puchatka, która została opublikowana w londyńskim Evening News w Wigilię 1925 r.), a nawet notatki byłego nauczyciela przedmiotów ścisłych Milne’a, HG Wellsa. Na wystawie znajdują się także stonowane ilustracje EH Sheparda i bardziej krzykliwe pamiątki wykonane przez Disneya, który nabył prawa do Puchatka w 1961 roku.

podwójny cudzysłów Dzięki ogromnym oknom widokowym, które sprawiają, że otaczające drzewa stanowią część ścian sypialni, w kabinie Helix nacisk kładziony jest na przeniesienie natury do wnętrza

Po głębokim zagłębieniu się w historię Puchatka, zameldowałem się w Helix, nowej chatce od Unplugged and Healf, położonej w posiadłości Buckhurst niedaleko lasu. Z własną sauną opalaną drewnem i łaźnią lodową oraz ogromnymi oknami widokowymi, dzięki którym otaczające drzewa stanowią część ścian sypialni, nacisk kładzie się na przeniesienie przebywania na świeżym powietrzu do wnętrza.

Następnego dnia odkryłem chyba najbardziej czarującą rzecz w Ashdown Forest – to, że to miejsce nie było animowane. Jedyna prawdziwa wzmianka o Puchatku znajduje się na oficjalnej trasie Long Pooh Walk z Gills Lap, okrężnej trasy o długości 2 mil (mapa trasy jest dostępna w Ashdown Forest Center lub w Internecie za 50 pensów). Nawet na tej trasie nie ma uroczych niedźwiedzich twarzy, tylko rozległy piaszczysty płaskowyż poprzecinany kępami drzew, czyli Zaczarowanym Miejscem i kępami wrzosów.

Domek Helix posiada własną saunę opalaną drewnem i łaźnię lodową. Zdjęcie: Phillip Scott

Przez następne kilka godzin nie spieszyłem się, wędrując z mapą w dłoni, odwiedzając Gloomy Place – gdzie Kłapouchy stracił swój dom (a osioł Christophera Milne’a został wypasany), Heffalump Trap (oszałamiająca samotna sosna z widokiem na Weald), Roo’s Sandy Pit (kamieniołom białego piasku) i kończąc na pauzie pod pomnikiem Milne’a i Sheparda.

Później tego popołudnia udałem się od progu do winnic Birchden Vineyards kilka mil dalej. Spróbowałem kilku odmian win białych i musujących, z których znana jest rodzinna winiarnia, a także soku jabłkowego i surowego, niefiltrowanego miodu produkowanego przez pszczoły żywiące się roślinnością lasu Ashdown. Puchatek by się zgodził.

Ostatniego dnia postanowiłem wziąć lekcję od niedźwiedzia, za którym podążałem, i nie robić nic. Dzień spędziłem w mojej kabinie – gdzie zachęcamy do zamykania telefonu komórkowego, aby był odpowiednio odłączony od sieci. Siedziałem na zewnątrz i słuchałem nawoływania wodniczki, stukania dzięcioła, a gdy zapadła noc, pohukiwania sowy. Leżałam w saunie i patrzyłam, jak rodzina danieli błąka się obok, jakbym była niewidzialna, a później wrzeszczałam jak Tygrys, zanurzając się w lodowej kąpieli pod niebem pełnym gwiazd.

Kubuś Puchatek powiedział kiedyś: „Nie zdawaliśmy sobie sprawy, że tworzymy wspomnienia. Wiedzieliśmy po prostu, że dobrze się bawimy”. Być może, pomyślałem, gdy zgasło ostatnie światło, wcale nie był takim głupim niedźwiedziem.

Wycieczkę zorganizowały firmy Visit England i Explore Wealden, a zakwaterowanie w Helix: The Wellbeing Cabin with Healf zapewnione przez Unplugged. Trzy noce od 660 GBP. Więcej informacji na temat Lasu Ashdown i obchodów Kubusia Puchatka można znaleźć na stronie ashdownforest.org.