Strona główna Świat Minister Nowej Zelandii ostro skrytykował komentarze dotyczące „tsunami kurczaka w maśle” na...

Minister Nowej Zelandii ostro skrytykował komentarze dotyczące „tsunami kurczaka w maśle” na temat planowanej umowy o wolnym handlu z Indiami

10
0

Starszy minister Nowej Zelandii wywołał oburzenie, wyśmiewając planowaną umowę o wolnym handlu z Indiami, nazywając ją „tsunami maślanego kurczaka”.

Wellington ma w przyszłym tygodniu podpisać w New Delhi umowę o wolnym handlu z Indiami.

Rząd Nowej Zelandii okrzyknął tę transakcję „raz na pokolenie”, która zapewni jej przedsiębiorstwom dostęp do ogromnego rynku krajowego najbardziej zaludnionego kraju na świecie.

Jednak jej rządzący partner w koalicji, prawicowa populistyczna Pierwsza Partia Nowej Zelandii, wycofała poparcie w obawie, że otworzy granice kraju dla tysięcy obywateli Indii.

Podział będzie oznaczał, że rząd będzie potrzebował opozycyjnej Partii Pracy do głosowania za przyjęciem ustawy, gdy ustawodawstwo trafi do parlamentu w nadchodzących miesiącach.

W poniedziałek wiceprzewodniczący partii i minister rozwoju regionalnego Shane Jones powiedział, że jego partia „nigdy nie zaakceptuje” porozumienia.

„Nie obchodzi mnie, ile krytyki otrzymamy, po prostu nigdy nie zgodzę się na tsunami z kurczakiem maślanym, które nadejdzie do Nowej Zelandii” – Jones powiedział Reality Check Radio.

Komentarze zostały powszechnie potępione jako rasistowskie przez grupy społeczności indyjskiej w Nowej Zelandii.

„To niezwykle niepokojące dla wszystkich” – powiedziała publicznemu nadawcy RNZ Shanti Patel, prezes Stowarzyszenia Indian w Auckland.

A prawniczka opozycji Priyanca Radhakrishnan określiła je jako „jawny rasizm”.

„To niedopuszczalne i politycy nie powinni wypowiadać się w taki sposób jak on” – stwierdziła.

Premier Christopher Luxon stwierdził, że komentarze Jonesa są „nieprzydatne”.

Urzędnicy powiedzieli AFP, że dzięki umowie do kraju może przedostać się ponad 20 000 indyjskich migrantów.

NZ First wskazała również na obawy związane z inwestycją o wartości 34 miliardów dolarów nowozelandzkich (20 miliardów dolarów). Nowa Zelandia jest związana umową, którą zawrze w Indiach na okres 15 lat.

Urzędnicy Partii Pracy nie zdecydowali jeszcze, czy poprzeją tę inwestycję, powołując się na podobne obawy dotyczące tej inwestycji.