Według pracodawcy i ratowników izraelskiego nalotu zginął w środę libański dziennikarz, a inny został ranny, gdy ten pracował w pobliżu granicy z Izraelem.
Biuro prasowe Agencji Obrony Cywilnej poinformowało, że ratownikom „udało się odzyskać ciało zamęczonego dziennikarza Amala Khalila, który zginął w wyniku wrogiego nalotu, którego celem był dom w mieście al-Tiri”.
O jej śmierci poinformował także jej pracodawca, libański dziennik „Al-Akhbar”.
Minister informacji Libanu Paul Morcos powiedział, że Khalil „była celem armii izraelskiej, gdy wykonywała swoje obowiązki zawodowe”.
„Obieranie za cel dziennikarzy jest poważnym przestępstwem i rażącym naruszeniem międzynarodowego prawa humanitarnego” – dodał w programie X.
Ministerstwo zdrowia poinformowało wcześniej, że w izraelskich atakach w al-Tiri zginęły dwie osoby, ranny został dziennikarz Zeinab Faraj, który został przewieziony do szpitala, a Khalil został uwięziony.
Urzędnik libańskiego Czerwonego Krzyża powiedział AFP, że „udało mu się uratować Zeinaba Faraja”, ale nie dotarł do Khalila i wycofał się „z powodu strajku ostrzegawczego”.
Według dziennikarzy z południowego Libanu i lokalnych mediów do miasta wjechały karetki pogotowia eskortowane przez armię libańską, którym towarzyszył buldożer do usuwania gruzów.
Poinformowali, że ratownikom udało się po kilku godzinach wejść do miasta i nawiązać kontakt z mechanizmem zawieszenia broni na 2024 r. oraz Tymczasowymi Siłami ONZ w Libanie (UNIFIL).
Khalil był weteranem korespondenta Al-Akhbar i konsekwentnie sporządzał raporty terenowe z południowego Libanu, zarówno podczas wojny, która rozpoczęła się 2 marca, jak i wcześniejszego konfliktu w latach 2023–2024.
Faraj jest niezależnym fotografem, który często współpracował z Khalilem.
Wcześniej w środę izraelska armia podała w oświadczeniu, że „zidentyfikowała w południowym Libanie dwa pojazdy, które opuściły konstrukcję wojskową używaną przez Hezbollah”.
„Po zidentyfikowaniu osób jako naruszających porozumienia o zawieszeniu broni i stwarzających bezpośrednie zagrożenie, izraelskie siły powietrzne uderzyły w jeden z pojazdów. Następnie uderzono także w konstrukcję, z której osoby uciekły” – dodała armia.
„Otrzymano doniesienia, że w wyniku strajków rannych zostało dwóch dziennikarzy. IDF nie uniemożliwia zespołom ratowniczym dotarcia na ten obszar.”