Strona główna Sport Cena akcji Sportradaru spada po tym, jak raporty twierdzą, że zawiera on...

Cena akcji Sportradaru spada po tym, jak raporty twierdzą, że zawiera on linki do setek nielegalnych witryn hazardowych | Zakłady sportowe

12
0


Z nowego raportu wynika, że ​​firma zajmująca się zakładami bukmacherskimi i danymi Sportradar współpracuje z setkami nielegalnych operatorów gier hazardowych, w tym z kilkoma, którzy prawdopodobnie działają w Iranie i na okupowanym przez Rosję Krymie.

Badanie przeprowadzone przez analityków finansowych Callisto Research wykazało, że zidentyfikowało ponad 270 nielicencjonowanych firm bukmacherskich oferujących różnorodne usługi, w tym zakłady sportowe, wirtualne gry i kasyna kryptowalutowe, które rzekomo są produktami Sportradar, których marka i narzędzia są widoczne na wielu ich stronach internetowych. Callisto Research to aktywistyczna firma badawcza, która po opublikowaniu swojego raportu ujawniła krótką sprzedaż akcji Sportradar.

Sportradar AG jest notowany na giełdzie Nasdaq, a cena akcji spółki spadła aż o 30% po opublikowaniu w środę raportu Callisto, a następnie zakończyła dzień spadkiem o 23% w momencie rozpoczęcia notowań.

Sportradar zarabia na umowach dystrybucyjnych, które umożliwiają mu zarówno obsługę, jak i kontrolowanie branży hazardowej. Jego dział ds. uczciwości monitoruje rynki zakładów w imieniu organów zarządzających i lig, w tym FIFA, UEFA, Major League Baseball i NBA, i ostrzega je o wszelkich potencjalnych meczach lub ustawianiu miejsc.

Sportradar jest partnerem FIFA na rzecz uczciwości od 2017 r. i od tego czasu monitorował w imieniu organu zarządzającego ponad 600 000 meczów, a kontrakt przedłużono na początku tego roku do 2031 r., aby objąć dwa kolejne mistrzostwa świata mężczyzn i kobiet.

Sportradar upiera się, że współpracuje wyłącznie z licencjonowanymi operatorami zakładów bukmacherskich, którzy płacą podatki na terytoriach, na których oferuje usługi i zapewnia klientom ochronę, co nie ma miejsca na czarnym rynku. Większość nielicencjonowanych operatorów ma swoją siedzibę na maleńkiej karaibskiej wyspie Curaçao lub Anjouan na Oceanie Indyjskim.

W raporcie cytowany jest były pracownik Sportradar, który twierdzi, że umowy z nielicencjonowanymi operatorami odpowiadają za około jedną trzecią przychodów Sportradar, które w ubiegłym roku wyniosły 1,2 mln euro. Inny krótki sprzedawca, Muddy Waters, również stwierdził w środę, że członkowie zespołu sprzedaży Sportradar powiedzieli mu, że planuje kierować swoje działania na rynki nielegalne.

Sprzedający na krótkiej pozycji zarabiają pieniądze, obstawiając, że wartość giełdowa spółki spadnie, i często sporządzają raporty o rzekomych niepowodzeniach biznesowych lub nadużyciach, próbując wywołać zmiany cen akcji, na których mogą handlować.

Sportradar odrzucił wszystkie zarzuty Callisto i Muddy Watersa, które jego zdaniem stanowiły próbę zakłócenia ceny akcji spółki.

Sportradar odmówił odpowiedzi na szereg szczegółowych pytań Guardiana, ale nalegał, aby współpracował wyłącznie z licencjonowanymi operatorami i przestrzegał najwyższych standardów etycznych. „Opublikowany dzisiaj krótki raport zawiera nieścisłości faktyczne dotyczące spółki i jednoznacznie kwestionujemy te twierdzenia” – stwierdził Sportradar w oświadczeniu dla Guardiana. „Raport ukazuje fundamentalne niezrozumienie naszej działalności i branży, a jego autorem jest osoba zajmująca się krótką sprzedażą, próbująca osłabić wartość dla akcjonariuszy i zyski w wyniku zakłóceń na giełdach.

„Sportradar współpracuje wyłącznie z licencjonowanymi operatorami, przestrzega rygorystycznych światowych standardów zgodności i należytej staranności, a także podtrzymujemy nasze niezależnie zbadane sprawozdania finansowe, ujawnienia ryzyka oraz informacje przekazywane inwestorom i organom regulacyjnym. Prowadzimy naszą działalność zgodnie z najwyższymi standardami etycznymi, zgodnymi z polityką, przepisami prawa i regulacjami firmy. „

Źródło Sportradar dodało, że firma stale kontroluje bukmacherów pod kątem naruszeń praw własności intelektualnej i skanuje Internet, aby można było wychwycić i dokładnie zbadać naruszenia. Gdy tylko zostaną wykryte jakiekolwiek naruszenia warunków umów, natychmiast podejmowane są działania.

W raporcie Callisto zarzuca się, że Sportradar i jego oddział bukmacherski, Betradar, współpracują z setkami nielegalnych operatorów, z których część prowadzi handel w krajach objętych sankcjami przez USA. Jakakolwiek współpraca z nielicencjonowanymi operatorami w Iranie i Rosji rodziłaby pytania, czy Sportradar przestrzega sankcji nałożonych przez USA, Wielką Brytanię i Unię Europejską.

Raport zawiera zrzuty ekranu, które wydają się przedstawiać wirtualne gry sportowe Betradar w Berrybet i Betfido, perskojęzycznych witrynach bukmacherskich oferujących użytkownikom możliwość dokonywania wpłat za pośrednictwem irańskich dostawców płatności. Berrybet oferuje również klientom instrukcje dotyczące korzystania z irańskiej giełdy kryptowalut o nazwie Nobitex, która została powiązana z Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) podczas przesłuchania w Senacie USA.

Sportradar upiera się, że przestrzega amerykańskich sankcji, które zabraniałyby handlu na rynku irańskim. Kodeks postępowania i etyki w biznesie na stronie poświęconej powiązaniom z inwestorami stanowi, że „jakakolwiek wskazówka” na temat powiązań z Iranem powinna skutkować „wstrzymaniem” relacji handlowych.

Sportradar ogłosił, że zawiesza wszystkie nowe inwestycje i relacje z klientami w Rosji po inwazji na Ukrainę w marcu 2022 r., aby zapewnić zgodność z międzynarodowymi sankcjami, ale Callisto twierdzi, że od tego czasu uruchomiono kilka platform na rynek rosyjski, które twierdzą, że korzystają z produktów Sportradar.

Drexel Casino zostało uruchomione na rosyjskim czarnym rynku w zeszłym roku i twierdzi, że obsługuje automaty do gry Nsoft, opracowane przez bośniackie studio gier Nsoft, będące w całości własnością Sportradar. Ponadto w zeszłym roku wypuszczono także 2xWinner oferujące wirtualne gry sportowe Betradar, natomiast Lep Casino powstało w 2024 roku i wydawało się, że oferuje gry opracowane przez Nsoft. Strona internetowa Bet-M, rosyjskiego bukmachera uruchomionego w 2025 r., który wcześniej nosił nazwę SportradarLLC, również wydaje się wyświetlać domenę Sportradar wśród swoich źródeł informacji.

Callisto odkryła także dowody wskazujące, że treści Sportradar są widoczne w wielu markach obsługiwanych przez Santeda International, tajną firmę, która – jak donosił „The Guardian” na początku tego miesiąca – napędza rozwój nielegalnych kasyn w Wielkiej Brytanii. Nielicencjonowane produkty kasynowe Santeda obejmują Rolletto, Velobet, Goldenbet i Mystake, które noszą oznaki marki Betradar.

Gry Betradar można rozpoznać po logo firmy oraz charakterystycznych ikonach charakterystycznych dla gier, natomiast widoczne wykorzystanie przez Roletto widżetów Sportradar w celu zapewnienia klientom dostępu do danych sportowych wynika z kodu źródłowego Roletto. Na stronie internetowej Sportradar znajduje się informacja, że ​​operatorzy chcący korzystać z jego widżetów wymagają zgody Sportradar dla danej domeny.

W raporcie Callisto stwierdza się, że podzieliła się ona informacjami z wieloma północnoamerykańskimi i europejskimi organami regulacyjnymi ds. gier hazardowych, w tym z brytyjską Komisją ds. Hazardu, z których trzy rozpoczęły już ocenę swoich ustaleń dotyczących Sportradar.