Strona główna Kultura Po upadku i kontrowersjach Tydzień Pisarzy w Adelajdzie ma nowego dyrektora: „Nie...

Po upadku i kontrowersjach Tydzień Pisarzy w Adelajdzie ma nowego dyrektora: „Nie zazdroszczę nikomu na tym stanowisku” | Tydzień pisarzy w Adelajdzie

10
0


W styczniu, gdy implozja tygodnia pisarzy w Adelajdzie trafiła na pierwsze strony gazet w Australii i na świecie, Rosemarie Milsom uważnie się temu przyglądała.

Zarząd festiwalu w Adelajdzie, który nadzoruje AWW, unieważnił dyrektor festiwalu literackiego Louise Adler i wycofał zaproszenie palestyńsko-australijskiej autorki Randy Abdel-Fattah w związku z jej wcześniejszymi komentarzami na temat Izraela i syjonizmu. Decyzja ta nie zaowocowała spokojniejszym i mniej kontrowersyjnym festiwalem, jak mogli mieć nadzieję członkowie zarządu, ale bojkotem ponad 200 pisarzy, rezygnacją Adlera – a w ślad za tym całego zarządu – potencjalnym pozwem o zniesławienie przeciwko premierowi Australii Południowej i upadkiem AWW.

Nie było jeszcze wtedy wiadomo, że jako dyrektor festiwalu pisarzy w Newcastle Milsom pięć miesięcy wcześniej zarezerwował także Abdel-Fattah. Ale Milsom przewidział, że dokładnie taka kontrowersja może nastąpić i przygotowywał się od miesięcy.

W piątek AWW ogłosiła, że ​​Milsom została mianowana nowym dyrektorem AWW – stanowisko to przyjęła z entuzjazmem i zrozumiałą ostrożnością. Często przychodzi i podziwia „wspaniałe” zaangażowanie AWW w zapewnienie bezpłatnych sesji: „Dorastałam w rodzinie niepełnej w Sydney i dostęp do bezpłatnych wydarzeń artystycznych naprawdę ukształtował to, kim jestem… Byłbym zszokowany, gdyby to się zmieniło”. Dodaje ze śmiechem: „Myślę, że gdyby tak się stało, byłoby znacznie większe oburzenie niż to, co wydarzyło się w tym roku!”

Wracając do tego. Zarówno Newcastle, jak i Adelajda podjęły decyzję o zaproszeniu Abdel-Fattaha, ale tylko jeden z nich upadł z tego powodu. Co więc poszło inaczej w przypadku Milsoma?

W lutym, gdy prochy AWW wciąż się tliły, posłanka liberałów z Nowej Południowej Walii Aileen MacDonald za pomocą parlamentu stanowego ujawniła, że ​​Milsom zarezerwował także koncert dla Abdel-Fattaha i zapytała, dlaczego festiwal otrzymuje 250 000 dolarów z funduszy państwowych. Premier Chris Minns nazwał festiwal w Newcastle „szalonym” i „powodującym podziały”, ale oznajmił, że nie będzie interweniował – być może do tego czasu będzie miał na uwadze rosnące kontrowersje wokół decyzji jego odpowiednika z Australii Południowej, Petera Malinauskasa, by przeciwstawić się autorowi przed zarządem Adelajdy.

Milsom, która w 2013 roku zbudowała NWF od podstaw, nie ustępowała. Odmówiła publikowania ogólnych oświadczeń prasowych („nie warte papieru, na którym je spisano”) i bezpośrednio wysyłała e-maile do wszystkich autorów, którzy zamawiali, obiecując, że nikt nie zostanie pominięty. Nie chciała komentować „szalonego” oświadczenia Minns. I, co najważniejsze, gdy jej skrzynkę odbiorczą i wiadomości prywatne zalewały obelgi, przypomniała sobie: tak naprawdę nic z tego nie dotyczyło jej.

Milsom urodził się w Bośni, w bośniackiej rodzinie muzułmańskiej i stracił rodzinę podczas ludobójstwa w Bośni; w związku z tym ma silne osobiste poglądy na politykę, ale zna także wartość obiektywizmu w przywództwie i demokratyczną funkcję festiwali literackich.

„Aileen MacDonald poprosiła o cofnięcie naszego finansowania i pamiętam, że pomyślałam: przyjedź do Newcastle i powiedz to” – mówi. „Przyjedź tutaj i porozmawiaj ze wszystkimi firmami, zarezerwowanymi hotelami, wypożyczalnią samochodów, która odbiera pisarzy z lotniska, lokalną firmą cateringową, lokalnymi drukarzami, muzykami grającymi w przerwach na lunch, firmą zajmującą się technologią i dźwiękiem. Wszystko lokalnie. Tysiące dolarów zainwestowane w tę społeczność, zanim jeszcze dotrzesz do publiczności.

„Pamiętam, że pomyślałem: ośmielam się powiedzieć to Chrisowi Minnsowi w Newcastle. Bycie w Sydney i strzelanie strzałami na autostradzie jest bezpieczne. „

Pomimo – a może właśnie z powodu – kontrowersji, publiczność wzburzyła się wokół NWF: w tym roku świętowała rekordową frekwencję (wzrost o 27% w porównaniu z 2025 r.) i nie było żadnych protestów ani bojkotów. Przesłanie Milsoma do odbiorców jest następujące: „Jeśli chcesz dać się wciągnąć w sensacyjny nagłówek w mediach i dać się wciągnąć w presję pewnych sekcji mediów lub społeczności, to twój wybór. Ja będę kontynuował swoją pracę”.

Randa Abdel-Fattah z Peterem Singerem na tygodniu pisarzy w Adelajdzie w 2023 r. Zdjęcie: Andrew Beveridge „Organizacje artystyczne wciąż popełniają ten sam błąd”

Milsom pamięta, kiedy po raz pierwszy w 2024 r. doświadczyła presji, aby wycofać zaproszenie pisarzy ze względu na ich poglądy na temat Izraela i Gazy. „To było bezprecedensowe” – mówi. Nie było planu na coś, co nie wydarzyło się wcześniej: „Poziom emocji, jakie odczuwali ludzie, złość, frustracja i ból w związku z tym, co wydarzyło się 7 października – nie bez powodu, to było przerażające – nagle dopadły nas. I mogłem powiedzieć, że gdybyśmy zostali zaskoczeni, czy nie wszyscy byliby?”

Milsom uważa, że ​​pomogła jej 20-letnia kariera dziennikarska. „Znałam tę presję, by czegoś nie ukrywać” – mówi. „To nie jest przyjemne uczucie. Tracisz sen. Ale z tyłu głowy, jeśli jesteś dobrym, przyzwoitym dziennikarzem, wiesz, że istnieje ważniejszy powód, dla którego robisz historię… Przełóż to na festiwal pisarzy – to niezależność kuratorska.”

„Musisz wiedzieć, dlaczego robisz to, co robisz. Może się to zgubić, gdy jesteś w środku lawiny e-maili lub otrzymujesz okropne wiadomości na czacie z pogróżkami, a scenarzyści też sobie z tym radzą. Po prostu chcesz, żeby to zniknęło. I rozumiem, że najłatwiejszym sposobem, aby to osiągnąć, jest po prostu pozbycie się autora – ale to nigdy nie będzie rozwiązaniem.”

Niektóre organizacje artystyczne, w tym Creative Australia i Melbourne Symphony Orchestra, odwołały występy i wykluczyły artystów, których prace lub poglądy na temat konfliktu izraelsko-palestyńskiego spotkały się z krytyką. Ale Milsom twierdzi, że to nigdy nie przynosi tego, na co mają nadzieję: „Jestem naprawdę zawiedziony, że wciąż popełniają ten sam błąd. Jeśli uważasz, że jedynym sposobem na poradzenie sobie z tym jest uspokojenie jednej konkretnej grupy, nie jest to uczciwa reakcja. Co się stanie, gdy pojawi się pięć grup? Czy udobruchasz wszystkie pięć?”

Martwi się, że presja może zacząć wpływać na decyzje na innych festiwalach, gdzie „mogliby pojechać, nie chcę w programie żadnych pisarzy arabskich, po prostu nie warto”.

Uważa, że ​​zarząd NWF udzielił jej wsparcia w obliczu presji wywieranej na Abdela-Fattaha. „Kiedy zawodzi zarządzanie, dzieje się to, co wydarzyło się w Adelajdzie. Jeśli zarząd jest słaby, zdezorientowany, przestraszony i zaniepokojony tym, co powiedzą sponsorzy lub rząd, zwracają się przeciwko tobie. Silne zarządzanie oznacza, że ​​zdenerwujesz ludzi. Nigdy nie zadowolisz wszystkich. Twoja decyzja o niewycofaniu zaproszenia pisarza rozczaruje ludzi. Ale możesz iść dalej, zachowując swoją uczciwość. „

Przyznaje jednak, że to nie ułatwia sprawy. „Kilka razy w NWF doszłam do momentu, w którym pomyślałam: po prostu nie mogę tego zrobić, nie chcę tego robić, to zbyt trudne” – mówi. „Nie zazdroszczę nikomu na tym stanowisku. Ja po prostu prowadzę festiwal pisarzy, nie kieruję krajem. Nie podejmuję decyzji o budżecie federalnym ani o tym, czy idziemy na wojnę…

„W pewnym sensie to absurdalne… Każdy powinien cofnąć się o krok i przyjrzeć się, czym są festiwale pisarzy, czym się zajmujemy i co jest ich sednem, czyli literaturą. Jeśli uważasz, że możliwość wypowiadania się, co myślisz, szkodzi pisarzom, jest to niepokojący stan rzeczy”.

Adler była znana ze swojego głośnego przywiązania do podobnych zasad, a mimo to nadal ją lekceważono. Czy Milsom jest pewna, że ​​ma pełne poparcie nowej rady festiwalu w Adelajdzie?

„To było jedno z pierwszych pytań, jakie zadałem: «Czy dysponujecie prawdziwą niezależnością i obowiązującą polityką?». A oni powiedzieli, że tak” – mówi. „Gdyby pozostał ten drugi zarząd, w żaden sposób bym się nie zgłosił. Szczerze mówiąc, nie sądzę, żeby wiele osób tak zrobiło. Mogło to doprowadzić do upadku AWW. Taka została wyznaczona linia.”

Jak na razie tylko jeden pisarz został zaproszony do AWW w 2027 r.: Abdel-Fattah, którego nowy zarząd zaprosił w geście przeprosin. Milsom twierdzi, że jeszcze się nie zgodziła. „Doceniam, że ludzie nie zgadzają się z tym, co powiedziała. Ale nadal podtrzymuję zasadę, że należy jej pozwolić na wyrażanie takich poglądów i nie powinno to mieć wpływu na jej zaproszenie na festiwal pisarzy.”

Jeśli chodzi o Malinauskasa, do kogo prawnicy reprezentujący Abdela-Fattaha wystosowali dwa zawiadomienia o obawach? „Nie mogę się doczekać spotkania z premierem – naprawdę” – mówi Milsom. „Oczywiście będziemy mieć relacje zawodowe… Jestem naprawdę podekscytowany kolejnymi trzema latami”.

Ma nadzieję, że kiedy AWW pojawi się w 2027 roku, wszyscy po prostu odczują ulgę, że przetrwało. „Mam wrażenie, że wszyscy pójdą dalej” – mówi. „A jeśli nadal załamujesz ręce nad tym, co wydarzyło się w 2026 roku, to tak naprawdę twoja wina”.