Strona główna Pieniądze „Wydaję oszczędności z depozytu domowego na spłatę kredytu studenckiego podyplomowego” | Finanse...

„Wydaję oszczędności z depozytu domowego na spłatę kredytu studenckiego podyplomowego” | Finanse studenckie

8
0


Podobnie jak wielu moich tonących w długach towarzyszy pożyczek studenckich „planu 2”, nie zastanawiałem się dwa razy, czy od razu rozpocząć studia magisterskie, z bystrym okiem i świeżo po studiach licencjackich w 2021 roku.

Powiedzieć, że byłem naiwny w stosunku do dodatkowego obciążenia finansowego, byłoby niedopowiedzeniem. Tym bardziej nie myślałem, że cztery lata po ukończeniu studiów magisterskich wykorzystam zgromadzone oszczędności – które planowałem przeznaczyć na lokatę na zakup mojej pierwszej nieruchomości – na spłatę w całości kredytu podyplomowego. A jednak oto jestem.

W tym miesiącu, w odpowiedzi na awanturę dotyczącą milionów absolwentów uwięzionych z powodu rosnących długów, rząd ogłosił ograniczenie stóp procentowych do 6% dla spłat kredytów dla studentów studiów licencjackich w ramach planu 2 i studiów podyplomowych w ramach planu 3 od 1 września tego roku.

Pożyczka magisterska Lucy O’Brien mogła ją kosztować ponad 18 500 funtów.

Zapewni to niewielką ulgę osobom o wyższych dochodach – tym, które otrzymują wynagrodzenie w wysokości 52 885 funtów lub więcej – które obecnie płacą maksymalną stopę procentową w wysokości 6,2% od pożyczki licencjackiej, a także dalsze 6,2% spłaty pożyczki podyplomowej.

Jednak w tym tygodniu potwierdzono, że większość absolwentów planu 2 nadal odnotuje podwyżkę stóp procentowych we wrześniu ze względu na sposób, w jaki jest ona powiązana z inflacją. Mówiąc najprościej, w ramach planu 2 osoby płacą obecnie od 3,2% do 6,2%, ale ta stawka wzrośnie do od 4,1% do 6%.

Ogłoszenie górnego poziomu stóp procentowych nastąpiło po miesiącach narastającego oburzenia tysięcy absolwentów takich jak ja, którzy pomimo stałej pracy i rozpoczęcia znacznych miesięcznych spłat od ukończenia studiów wpadli w „pułapkę zadłużenia” pożyczek studenckich, w której dodane odsetki przyćmiewają wszelkie postępy, jakie poczynimy.

Jestem pewien, że w obliczu zamieszania związanego z pożyczkami nie byłem jedynym absolwentem, który – być może po raz pierwszy – zalogował się na portalu Student Finance, aby sprawdzić pozostałe saldo zadłużenia.

Kiedy to zrobiłem, byłem zszokowany, gdy zobaczyłem, że kwota, którą wciąż musiałem spłacić, wzrosła z mojego początkowego całkowitego zadłużenia wynoszącego 51 529 funtów do 65 879 funtów.

podwójny cudzysłów Chociaż początkowo pożyczyłem 11 570 funtów i spłaciłem około 2000 funtów, nadal jestem winien 12 737 funtów

Szczególnie wyróżniała się pożyczka mojego mistrza – być może dlatego, że myślałem, że po trzech latach regularnych spłat przynajmniej odrobię straty w tej mniejszej pożyczce. Najwyraźniej nie: chociaż początkowo pożyczyłem 11 570 funtów i spłaciłem około 2000 funtów, nadal byłem winien 12 737 funtów.

Obliczyłem, że jeśli będę nadal spłacał pożyczkę magisterską co miesiąc, zakładając, że będę otrzymywał tę samą pensję, a górny limit pozostanie na poziomie 6%, spłacenie tej pożyczki zajmie mi do połowy 2034 r. i oddam w sumie około 7 000 funtów odsetek. Zasadniczo mój tytuł magistra będzie mnie kosztować ponad 18 500 funtów.

Wiedząc więc, że mój dług licencjacki był po prostu zbyt duży, aby go spłacić, zdecydowałem się zamiast tego rozpocząć spłatę pożyczki podyplomowej.

Na początku roku wycofałem część oszczędności, które pierwotnie odkładałem na lokatę domową, i wpłaciłem jednorazową kwotę 6000 funtów (około połowy obecnej sumy).

To samo planuję zrobić pod koniec 2026 roku, aby w przyszłym roku o tej porze już całkowicie pozbyć się kredytu podyplomowego. Być może zastanawiasz się: czy warto?

Krótka odpowiedź brzmi: tak. Wśród nas, absolwentów, istnieje wspólny temat: poza zasięgiem wzroku, poza umysłem. Wielu z nas, łącznie ze mną, postrzega nasze stale rosnące zadłużenie po prostu jako fakt, ze świadomością, że za 30 lat i tak zostanie umorzone.

podwójny cudzysłów Spłaty pożyczek studenckich co miesiąc obciążają nasze czeki płacowe, a mimo to w dalszym ciągu nie powodują widocznego wpływu na nasze rosnące zadłużenie

Ale rzeczywistość jest taka, że ​​paraliżuje to nas finansowo. Ponieważ koszty życia i rosnąca inflacja w dalszym ciągu utrudniają życie młodym ludziom w Wielkiej Brytanii, spłaty kredytów studenckich co miesiąc obciążają nasze czeki płacowe, ale w dalszym ciągu nie mają zauważalnego wpływu na nasze rosnące zadłużenie.

Najgorsze jest to, że jestem w lepszej sytuacji niż większość. Po otrzymaniu stypendium akademickiego zaciągnąłem minimalną kwotę pożyczki na utrzymanie (a także standardowe pożyczki na czesne) przez cały okres studiów licencjackich i wróciłem do domu rodzinnego, aby pracować równolegle ze studiami magisterskimi w Londynie.

Mam wielu przyjaciół, którzy wkrótce, jeśli nie już, zadłużenie z tytułu kredytów studenckich będzie przekraczać 100 000 funtów.

Tak więc, chociaż mogłem opóźnić zakup domu o kolejny rok, ma to sens w dłuższej perspektywie. Nie tylko zaoszczędzę tysiące odsetek, ale oznacza to również, że moja pensja znacznie wzrośnie, gdy uwolnię się od miesięcznych odliczeń za pożyczkę podyplomową – pieniądze, które będę mógł następnie przeznaczyć na zbudowanie depozytu.

Hej, jeśli nic więcej, to przynajmniej pomoże to mojej zdolności kredytowej.