Strona główna Sport Missy Bo Kearns twierdzi, że lekarze Aston Villi prawdopodobnie uratowali jej życie...

Missy Bo Kearns twierdzi, że lekarze Aston Villi prawdopodobnie uratowali jej życie po poronieniu | Kobieca piłka nożna

12
0


Missy Bo Kearns opisała, jak doświadczyła „innego rodzaju żalu” po poronieniu w zeszłym miesiącu. Pomocnik Aston Villi ogłosiła, że ​​jest w ciąży nieco ponad dwa tygodnie przed tym, jak podzieliła się tragiczną stratą dziecka swojego partnera i Liama ​​Walsha.

W rozmowie z ITV News 25-latka powiedziała, że ​​18 marca wydawało jej się, że ma objawy ciąży, kiedy się trzęsła i miała temperaturę 42°C, ale lekarz zespołu Aston Villi, dr Jodie Blackadder-Weinstein, powiedziała jej, że musi zadzwonić do Walsha i jechać do szpitala.

„To był jeden z największych szoków w moim życiu” – powiedziała Kearns, która dowiedziała się, że straciła dziecko i cierpiała na sepsę. „Dosłownie godzinę wcześniej ćwiczyłem pilates i siłownię i całe moje życie właśnie tak się zmieniło”.

Krótki przewodnikJak zapisać się na powiadomienia o najświeższych wiadomościach sportowych? Pokaż

Pobierz aplikację Guardian ze sklepu iOS App Store na iPhone’a lub sklepu Google Play na Androida, wyszukując „The Guardian”.

Jeśli masz już aplikację Guardian, upewnij się, że korzystasz z najnowszej wersji.

W aplikacji Guardian dotknij przycisku Ustawienia profilu w prawym górnym rogu, a następnie wybierz Powiadomienia.

Włącz powiadomienia sportowe.

Dziękujemy za Twoją opinię.

W szpitalu przeszli „cztery dni piekła” – powiedział Kearns. „Nie sądzę, że zdawaliśmy sobie sprawę, przez co przeszliśmy aż do teraz, kiedy usiądziesz wygodnie… Jestem bardzo wdzięczny lekarzom tutaj w Villi, prawdopodobnie uratowali mi życie, ponieważ miałem sepsę, a kiedy ją miałem, nawet nie myślałem o sepsy, to było: „Straciłem dziecko”.

Skutki psychologiczne były trudne i reprezentantka Anglii wyraziła nadzieję, że podzielenie się jej historią pomoże innym.

„Ludzie mogą nie zdawać sobie sprawy, ile to kosztuje. Oczywiście każdy wie, jak trudno musi być stracić dziecko, ale ze względu na stres, jaki wiąże się z dowiedzeniem się, że jest się w ciąży, stres związany z zajściem w ciążę i tym podobne obawy związane z dotarciem do 12 tygodnia, jest to niezwykle stresujące, mimo że jest tak ekscytujące. Potem następuje taki wypadek, a potem nagle nie jest się w ciąży i zmieniają się hormony, a objawy zaczynają ustępować z dnia na dzień, to inny rodzaj smutku.

„Ludzie nie mówią ludziom, że przez to przeszli. Cierpią w milczeniu i mam tylko nadzieję, że ludzie nie mogą teraz cierpieć w milczeniu, wiedząc, że tak jak ja tutaj jestem, jeśli ktoś chce zabrać głos, istnieją organizacje charytatywne takie jak Tommy’s i wiele innych, jeśli ktoś ich potrzebuje. „

Powiedziała, że ​​powrót do Villi i powrót do normalnego życia „zaczyna wydawać się realny”. „Kiedy zdasz sobie sprawę, że plany, które miałeś, nie są już tymi samymi planami, wtedy zaczyna to do ciebie docierać” – powiedziała. „Mniej więcej ostatni tydzień był momentem, w którym to mnie uderzyło. Większość z nich borykała się z trudnościami, znacznie większymi niż mniej więcej przez pierwszy tydzień. Starałem się być zajęty. Nie powiedziałbym, że w pełni sobie radzę…

„Właściwie czujesz się, jakbyś był jedyną osobą, której to się kiedykolwiek przytrafiło. Ale tak naprawdę jest to tak powszechne i dlatego uważam, że ważne jest, aby wiadomość została przekazana.”

Kearns także jest wdzięczna, że ​​wciąż tu jest i jest młoda. „Wciąż mamy przed sobą więcej możliwości, kiedy nadejdzie odpowiedni czas i kiedy będziemy gotowi” – ​​powiedziała.

Celem pozostaje przyszłoroczny Puchar Świata: „Kiedy byłam w ciąży, planowałam znaleźć się w składzie na Puchar Świata i to się nie zmieniło… Zdałam sobie sprawę, że w życiu jest coś więcej niż tylko piłka nożna, ale teraz będę cieszyć się każdą minutą gry w piłkę nożną, jakby to była moja ostatnia, bo mogła być”.