Przyszłość Scotta Parkera jako menedżera Burnley stoi pod znakiem zapytania po spadku klubu, a dyskusje między 45-latkiem a prezesem Alanem Pace’em mają zadecydować, czy pozostanie on na stanowisku na przyszły sezon.
Żadna decyzja nie została podjęta i przyjmuje się, że Parker nie jest pewien, czy kontynuować współpracę, i może starać się o polubowne rozstanie z rocznym kontraktem.
Parker zastąpił Vincenta Kompany’ego w lipcu 2024 r. po spadku i w swojej pierwszej kampanii osiągnął awans do Premier League. Burnley miało jednak problemy po powrocie, a środowa porażka u siebie z Manchesterem City 1:0 potwierdziła natychmiastowy powrót do drugiej ligi.
W zeszłym tygodniu Parker nie był zdecydowany w sprawie swojej przyszłości. „Ten sezon był dla nas ogromnym wyzwaniem” – powiedział. „Dyskusje na temat tego, co musimy zrobić jako klub piłkarski, odbędą się w odpowiednim czasie”.
Jeśli Parker odejdzie, Pace może zainteresować Stevena Gerrarda. Były Rangers i menadżer Aston Villi opuścił Al-Ettifaq za obopólną zgodą w styczniu 2025 roku.
Craig Bellamy, asystent Kompany’ego w Burnley, również jest podziwiany przez Pace’a, ale może nie chcieć opuścić stanowiska głównego trenera Walii.