Strona główna Kultura „Nieskończona przyjemność”: dramat w klubie ze striptizem, który sprawia, że ​​jesteś napalony,...

„Nieskończona przyjemność”: dramat w klubie ze striptizem, który sprawia, że ​​jesteś napalony, bezbronny – i dzwonisz do rodziców | Teatr

8
0


Kiedy w zeszłym roku w Los Angeles wybuchły pożary, dramaturg Dave Harris obserwował, jak w każdym z nas wyłaniają się „osobowości kryzysowe”. „Miałem to” – wspomina – „byłem niesamowicie napalony”. W tym okresie, gdy nie było prądu i widział płomienie w dwóch kierunkach, zajmował się trzema czynnościami: „Uprawianie seksu z moją dziewczyną, gotowanie całego jedzenia w naszej lodówce i kończenie tej zabawy”.

Akcja rozgrywa się w podupadającym klubie ze striptizem, w którym nic nie jest zabronione, Tender jest tak samo zajęty seksem, jak jego twórca. „Zawsze miałem obsesję na punkcie seksu”, mówi Harris, „odkąd dowiedziałem się, co to jest. Cztery miejsca, w których czuję się najlepiej, to pisanie, seks, gotowanie i taniec”. Z jego opisów wynika, że ​​wszyscy czterej aktorzy w tym programie muszą być zdumiewająco przystojni: seksowna młoda osoba, seksowny tata, arogancki seksowny i nieprzystępnie piękny. „Tak naprawdę staramy się wszystkim przepasać biodra” – śmieje się Harris.

Umieszczając męskość na pierwszym miejscu, Tender zajmuje się tym, co nas podnieca – i tym, jak słabo potrafimy o tym rozmawiać. „Wielu moich znajomych nie zna żadnego języka dla własnej przyjemności” – wyjaśnia Harris. „W tej sztuce pojawia się chęć zbadania, jak może być nieskończona przyjemność i jak wiele osób ma trudności z jej zrozumieniem”.

„Patriarchat więzi mężczyzn w pułapce wyobrażenia o tym, jak powinni się zachowywać”… Dex Lee i Jessie Mei Li w Tender. Zdjęcie: Alex Brenner

Ponownie współpracując z Matthew Xią, który wyreżyserował swoją przekraczającą granice satyrę Tambo i kości, Harris chciał rozwikłać tę niezdolność do otwarcia się na temat seksu, która szczególnie dotyka heteroseksualnych mężczyzn. „Sztuka przedstawia ideę, że męskość jest odgrywaniem” – mówi aktor Dex Lee, który gra jedną ze striptizerek w „Dancing Bears Club” w serialu – „a nie czymś ustalonym”.

Wysłana, by odwrócić los Bearsów, Jessie Mei Li, postać B, córka właściciela klubu, podważa ich sztywne wyobrażenia na temat seksu i władzy, co prowadzi do zupełnie innego rodzaju występów na scenie. „Patriarchat więzi mężczyzn w pułapce wyobrażenia o tym, jak powinni się zachowywać” – mówi Li, znając te postawy z czasów, gdy pracowała w szkole. „Młodzi mężczyźni szukają czegoś, za czym mogliby podążać. Wycięcia, w które mogliby się zmieścić. ” Oprócz odkrywania postaw wobec seksu, Tender zadaje także pytania o rodziców i dzieci oraz o wszechobecną możliwość zmiany. „To szokujące i wyraźne” – uważa Lee – „ale najbardziej uderzające jest to, gdy odsuniemy kurtynę i zobaczymy najbardziej bezbronne strony bohaterów”.

Wymagający występ sportowy… Kwami Odoom w „Tender” w teatrze Soho. Zdjęcie: Alex Brenner

W pierwszym tygodniu prób obejrzeliśmy wiele wywiadów ze striptizerami i prostytutkami, aby lepiej zrozumieć świat, w którym pracują ich bohaterowie. „Czuję, że w przestrzeni aktorskiej wszyscy możemy utożsamić się z potrzebą zewnętrznej weryfikacji” – mówi Lee. Pomysł, że publiczność przychodząca oglądać film zaspokaja tę potrzebę”. Następnie próby przeszły do ​​ćwiczeń fizycznych, podczas których Lee i inny Dancing Bear Kwami Odoom kibicowali sobie nawzajem podczas wymagających, sportowych występów. Obaj w ramach przygotowań brali udział w zajęciach na rurze. „To trudne!” mówi Lee. „Musisz sprawić, żeby to wyglądało na takie łatwe”. W noc przed naszą rozmową cały zespół poszedł na Magic Mike Live, produkowaną na West Endzie porywającą biodra komedię ze striptizerką Channinga Tatuma. „Byłem pod wielkim wrażeniem” – mówi Li. Czy było pełno kur? „Och” – mówi – „dziewczyny były na zewnątrz i krzyczały”.

Wprowadzono zabezpieczenia zapewniające każdemu komfort podczas całego procesu. „Dotarli do bardzo bezpiecznej przestrzeni” – potwierdza Li. „Odbyliśmy wiele rozmów na temat zgody. Jeśli pewnego dnia nie będę miał ochoty czegoś zrobić, nie zrobimy tego i dla wszystkich jest to w porządku. ” Nie tylko aktorzy mają wpływ na poziom swojej intymności. Gdy widzowie wejdą do Tender, otrzymają wiosła, za pomocą których będą mogli wskazać, czy mogą wziąć udział w bardziej interaktywnych scenach programu. „Teatr jest najbardziej fałszywą ze wszystkich form sztuki” – mówi Harris, „dlatego zawsze szukam przestrzeni, w których można odnieść wrażenie, że nie ma rozdziału między publicznością, aktorem i postacią”. Organizacja przedstawienia w klubie ze striptizem pozwala widzom poczuć się osobiście zaangażowanymi.

Dave Harris na próbach do „Tender”. Zdjęcie: Sophie Williams

Podczas gdy każdy rodzaj interakcji może sprawić, że niektórzy widzowie zaczną się pocić, Harris wydaje się lubić odrobinę chaosu. Szczerząc zęby, wspomina wczesne warsztaty nad inną ze swoich sztuk, podczas których „ten starszy czarnoskóry reżyser wstał i powiedział: «Powinieneś się wstydzić, pluję na tę sztukę» i splunął na ziemię”. Kiedy ludzie podchodzili do Harrisa i pytali, czy wszystko w porządku, był zachwycony i powiedział: „Jestem bardzo podekscytowany. Myślę, że ta sztuka będzie naprawdę dobra”. Zastanawiając się teraz nad nonsensowną krytyką Tambo & Bones zorganizowania wieczoru „Black Out” dla czarnej publiczności, zareagował podobnie wyluzowany. „Ludzie pokazali swoje tyłki” – wzrusza ramionami – „i swoje uwewnętrznione lęki”.

Przyjaciele opowiedzieli Harrisowi o swoich silnych reakcjach na występy w przedstawieniu, które są w toku: ci, którzy wrócili do domu, aby wstrząsnąć światem swoich partnerów; ci, którzy w drodze do domu pokłócili się; tych, którzy poczuli, że coś się w nich odblokowało. Harrisowi podoba się ta mieszana reakcja. „Mam wrażenie, że widzowie wyjdą i poczują się bezbronni, podekscytowani, a także będą chcieli zadzwonić do swoich rodziców”.