Mówi się, że rząd Sindha odrzucił propozycję rządu federalnego dotyczącą deregulacji cen trzciny cukrowej, opowiadając się zamiast tego za utrzymaniem ustawy o kontroli cukrowni regulującej tę branżę. Zamiast uchylać prawo, położono nacisk na skuteczniejsze egzekwowanie prawa, większą przejrzystość i zaangażowanie zainteresowanych stron w celu ochrony interesów rolników.
Zamiast znosić ustawodawstwo prowincji, rząd Sindh zaproponował wzmocnienie ustawy poprzez stopniowe podejście do deregulacji, zaczynając od ułatwień w eksporcie, a następnie poprzez dokładny przegląd polityki importowej i obowiązków regulacyjnych. Utrzymuje, że należy utrzymać cła, aby chronić plantatorów przed destabilizującymi skutkami przywozu subsydiowanego.
Sindh chce kontrolować zmowy cenowe i licencjonowanie, aby zapewnić lokalny nadzór i chronić rolników. Stwierdzono, że deregulacja sektora cukru stwarza zarówno możliwości, jak i znaczne ryzyko. „Należy zachować władzę ustawodawczą na szczeblu prowincji, wzmocnić gwarancje regulacyjne, a głosy zainteresowanych stron uwzględnić na wszystkich etapach reformy” – stwierdziła podkomisja.
Sugestie stanowiły część zestawu zaleceń przedstawionych przez podkomisję ministerialną utworzoną w celu przeglądu projektu raportu dotyczącego deregulacji „Pakistańskiego sektora cukru i ram polityki”, który został zatwierdzony przez rząd Sindha. Według ministra Sindh, Syeda Zulfiqara Shaha, 15 kwietnia departament rolnictwa Sindh przekazał stanowisko rządu prowincji federalnemu ministerstwu przemysłu i produkcji.
Nadmiar cukru może wystąpić, jeśli ceny międzynarodowe utrzymają się na niskim poziomie, ponieważ rynek pakistański nie jest wystarczająco konkurencyjny, aby normalizować ceny
Z dokumentu rządu prowincji wynikało, że Sindh sprzeciwiał się tworzeniu nowych cukrowni, ponieważ istniejące cukrownie działały znacznie poniżej zatwierdzonych mocy produkcyjnych. Argumentowano, że decyzje dotyczące eksportu cukru należy pozostawić rządom prowincji, a rząd federalny będzie pełnił wyłącznie rolę pośrednika. W przypadku niedoboru rząd federalny może importować cukier po konsultacji z prowincjami. Komisja ds. Konkurencji Pakistanu musi posiadać odpowiednią i obowiązkową reprezentację prowincji.
Ponadto podkomisja ministerialna udostępniła raport Pakistańskiemu Stowarzyszeniu Cukrowni, Zarządowi Sindh Abadgar (SAB) i Izbie Rolniczej Sindh (SCA). Celem raportu jest „zniesienie kontroli cen i cen administracyjnych cukru do grudnia 2026 r.”, a także zniesienie ograniczeń w eksporcie cukru do listopada 2026 r. Pakistan znalazł się w czołówce światowych producentów cukru, plasując się w pierwszej dziesiątce krajów.
W raporcie zauważono, że Pakistan wyeksportował 5,78 mln ton cukru, a zaimportował 681 000 ton w latach 2012–2024. Mniej więcej w tym samym okresie produkcja i konsumpcja wzrosła o 46 procent, przewyższając wzrost liczby ludności wynoszący 31% w latach 2011–2023. Posiadając 38 cukrowni, Sindh odpowiada za 26% produkcji trzciny cukrowej, według danych rządowych w porównaniu do Pendżab ma 66% udziału.
Co więcej, ceny trzciny cukrowej stanowią w kraju problem, a młynarze argumentują, że prowincje powinny regulować również cukier, a nie tylko trzcinę cukrową. Sama uprawa pozostaje jednak chroniona na mocy ustawodawstwa prowincji.
Ustawa o kontroli cukrowni z 1950 r. (zmieniona w 2009 r.) reguluje należyte procesy w hutach, nadzorując ustalanie cen, rozpoczęcie sezonu kruszenia, standardy jakości i premie. Jednak przez ostatnie dwa lata orientacyjna cena trzciny cukrowej w Sindh nie była ustalana, zgodnie z warunkami Międzynarodowego Funduszu Walutowego związanymi z programem pożyczkowym.
Cukrownie zazwyczaj skupują trzcinę cukrową po cenach ustalonych przez rząd. Jednak w latach obfitych zbiorów młynarze mają tendencję do zdobywania przewagi i kupują trzcinę po niższych stawkach, podczas gdy w okresach zmniejszonej produkcji rolnicy naciskają na ceny wyższe od oficjalnych poziomów odniesienia.
Lektura projektu polityki deregulacyjnej sugeruje, że rząd federalny uważa, że przemysł cukrowniczy znalazł się pod kontrolą prowincji dopiero po 18. poprawce. Jednak sama ustawa pochodzi z 1950 r. i od dawna przywołuje ją prowincja w celu corocznego powiadamiania o cenach trzciny cukrowej, regulowania branży i ochrony rolników.
Zarówno SAB, jak i SCA przedstawiły dupliki do sprawozdania. Jeśli chodzi o ustalanie ceny cukru, SAB zauważyła, że wysiłki w zakresie niezależnej analizy kosztów cukru były ograniczone. Biorąc jednak pod uwagę, że z trzciny cukrowej powstają produkty uboczne, takie jak melasa, błoto prasowe i wytłoki, a także produkty o wartości dodanej, takie jak etanol, argumentuje się, że te dodatkowe źródła przychodów powinny uwzględniać ceny.
W odniesieniu do obaw związanych z nadmiernymi regulacjami, wpływem rządu i ograniczeniami w handlu stwierdził, że roli regulacyjnej państwa nie można po prostu wycofać i zamiast tego należy zwiększyć jej skuteczność i postęp. Dodał, że niezapewnienie rolnikom ceny minimalnej samo w sobie nie uzasadnia uchylenia ustawy.
Rząd federalny zauważył, że ograniczenia handlowe zobowiązują krajowych konsumentów do zakupu drogiego cukru, a nie tańszego cukru dostępnego na rynku międzynarodowym. „Czasami rząd ponosi ten ciężar, płacąc młynarzom subsydia eksportowe, ponieważ cukier krajowy jest droższy niż cukier międzynarodowy” – czytamy w raporcie.
SAB utrzymywała, że jeśli ceny międzynarodowe utrzymają się na niskim poziomie, może pojawić się nadmiar cukru, biorąc pod uwagę, że rynek pakistański nie jest ani dojrzały, ani wystarczająco konkurencyjny, aby samokorygować i ustabilizować ceny. Dodała, że obecność licznych nieformalnych graczy, często wykorzystujących luki regulacyjne, jeszcze bardziej zakłóca rynek.
Po drugie, SAB zauważyła, że ceny cukru w 2025 r. wzrosły o 40 rupii za kg, generując szacunkowo 110 miliardów rupii dodatkowych zysków dla młynarzy, co jej zdaniem powinno znaleźć odzwierciedlenie w wyższych cenach trzciny cukrowej. Zamiast tego obniżono ceny trzciny cukrowej.
Zarzucał ponadto, że młynarze wpływają na ceny skupu poprzez ograniczanie kruszenia, opóźnianie sezonu kruszenia i angażowanie się w zachowania kartelowe z naruszeniem prawa. SAB opisała także podejście polityczne jako zakorzenione w akademickich i teoretycznych zasadach ekonomicznych, bez odpowiedniego uwzględnienia realiów.
Odnotowano również, że plantatorzy zdają sobie sprawę, że nawet w ramach istniejącego systemu są jedynie marginalnie chronieni przed potężnymi przetwórcami trzciny cukrowej. „Pytanie brzmi zatem, jeśli regulacje nie są w stanie chronić plantatorów, jak można oczekiwać, że niechroniony rynek, całkowicie znajdujący się w rękach przetwórców trzciny cukrowej, będzie to robił?” – zapytało.
Opublikowano w Tygodniku Biznes i Finanse Dawn, 4 maja 2026 r