• IRNA przekazuje „ważną wiadomość” skierowaną do najwyższego przywódcy Iranu. • Minister spraw wewnętrznych otrzymuje instrukcje od premiera przed wyjazdem
ISLAMABAD: W sobotę Pakistan zintensyfikował wysiłki, aby przełamać impas w dialogu USA-Iran, a minister spraw wewnętrznych Mohsin Naqvi przybył do Teheranu, niosąc wiadomość od szefa sił zbrojnych feldmarszałka Asima Munira dla najwyższego przywódcy Iranu Mojtaby Chamenei.
Naqvi został przyjęty przez swojego irańskiego odpowiednika Eskandara Momeni. Obecny był także nowo mianowany ambasador Pakistanu w Iranie Imran Ahmad Siddiqui.
Wizyta następuje w delikatnym momencie procesu dyplomatycznego, który Pakistan ułatwiał od miesięcy, gdy pośrednie negocjacje między Waszyngtonem a Teheranem weszły w coś, co dyplomaci określają jako kruchy impas, mimo że obie strony w dalszym ciągu publicznie popierają dyplomację w związku z wznowioną konfrontacją.
Oficjalna irańska agencja informacyjna IRNA, cytując poinformowane źródło, podała, że Naqvi niósł „ważną wiadomość” od feldmarszałka Munira dla Mojtaby Chamenei.
Źródło podało, że przed wyjazdem do Teheranu minister spraw wewnętrznych przeprowadził szeroko zakrojone konsultacje z premierem Shehbazem Sharifem i innymi wyższymi urzędnikami.
Źródło twierdziło ponadto, że premier Shehbaz wydał panu Naqvi specjalne instrukcje dotyczące przyszłego przebiegu rozmów Iran-USA.
Tymczasem Kancelaria Premiera podała w oświadczeniu, że premier Shehbaz spotkał się z ministrem spraw wewnętrznych w Lahore i omówił swoją wizytę w Teheranie.
Według oficjalnego oświadczenia Naqvi poinformował premiera o swoich ostatnich działaniach na marginesie konferencji Szanghajskiej Organizacji Współpracy w Biszkeku w Kirgistanie.
Obaj przeprowadzili także konsultacje w sprawie wizyty w Teheranie, a premier udzielił wskazówek dotyczących dyskusji.
Naqvi spotkał się również z Momenim w Biszkeku.
Źródła dyplomatyczne podały, że misja Naqviego była częścią wysiłków Pakistanu mających na celu zapobieżenie upadkowi porozumienia o zawieszeniu broni, które Islamabad pomógł wynegocjować na początku tego roku, oraz stworzenie przestrzeni do wznowienia znaczących negocjacji między Waszyngtonem a Teheranem. Zawieszenie broni, osiągnięte w kwietniu po tygodniach intensywnych walk z udziałem Iranu, Stanów Zjednoczonych i Izraela, pozostaje formalnie w mocy, ale było wielokrotnie sprawdzane przez incydenty wojskowe w regionie Zatoki Perskiej i wokół niego.
Niedawna wymiana zdań obejmująca ataki USA na irańskie zasoby wojskowe oraz irańskie działania odwetowe dodatkowo skomplikowały wysiłki mające na celu przeniesienie negocjacji poza zarządzanie kryzysowe w stronę bardziej wszechstronnego porozumienia politycznego.
W centrum impasu znajdują się nieporozumienia dotyczące irańskich zapasów wzbogaconego uranu, jego programu wzbogacania, przyszłości sankcji, ponownego otwarcia Cieśniny Ormuz i kwestii bezpieczeństwa regionalnego.
Chociaż prezydent USA Donald Trump wielokrotnie zapewniał, że negocjacje są nadal aktywne i czynione są postępy w kierunku porozumienia, irańscy urzędnicy przyjęli znacznie ostrożniejszy ton.
Minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Araghchi powiedział niedawno, że nie osiągnięto wymiernego postępu w rozmowach i że Teheran w dalszym ciągu przegląda propozycje przekazane przez pośredników.
Źródła dyplomatyczne zaznajomione z tym procesem mówią, że obie strony pozostawały daleko od siebie w kluczowych kwestiach, zwłaszcza w kwestii żądania Waszyngtonu dotyczącego znacznych ograniczeń irańskiej działalności w zakresie wzbogacania oraz nalegania Teheranu, aby jego prawo do pokojowego wzbogacenia nie podlegało negocjacjom.
Sprawę dodatkowo komplikuje kwestia Libanu, którą irańscy urzędnicy coraz częściej postrzegają jako powiązaną z szerszą ścieżką dyplomatyczną.
Teheran wielokrotnie argumentował, że każde trwałe porozumienie musi uwzględniać rozwój sytuacji na wszystkich teatrach konfrontacji, w tym w Libanie, podczas gdy Waszyngton starał się traktować relację Liban-Izrael oddzielnie od negocjacji nuklearnych i sankcji.
W tym kontekście oczekuje się, że dyskusje Naqvi w Teheranie skupią się nie tylko na stanie rozmów USA-Iran, ale także na kwestiach regionalnych, które w dalszym ciągu wpływają na perspektywy porozumienia.
Oprócz rozmów z ministrem spraw wewnętrznych Momenim pakistański minister ma spotkać się z ministrem spraw zagranicznych Araghchi i prezydentem Masoudem Pezeshkianem.
Według irańskich źródeł spodziewane są także spotkania z przewodniczącym parlamentu Mohammadem Bagherem Ghalibafem i sekretarzem Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Iranu Bagherem Zolghadrem.
Znaczenie wizyty podsyciło spekulacje, że Islamabad może próbować nadać nowy impuls procesowi, który wydawał się tracić na sile po tygodniach incydentów wojskowych i niepowodzeń dyplomatycznych.
W ostatnich miesiącach mediacyjna rola Pakistanu przyciąga coraz większą uwagę międzynarodową – zarówno Waszyngton, jak i Teheran publicznie wyraziły uznanie dla wysiłków Islamabadu, a kilka rządów europejskich wyraziło poparcie dla tej inicjatywy.
Wizyta szefa armii libańskiej
W międzyczasie w związku z powiązanym wydarzeniem, które przyciągnęło uwagę kręgów dyplomatycznych, dowódca armii libańskiej, generał Rodolphe Haykal, wyjechał w sobotę z oficjalną wizytą do Pakistanu.
Libańskie Siły Zbrojne poinformowały, że wizyta została podjęta na zaproszenie pakistańskiego odpowiednika generała Haykala, nie ujawniły jednak szczegółów jej programu ani czasu trwania.
Oficjalnie wyjazd określany jest jako element trwającej współpracy wojskowo-wojskowej oraz dyskusji na temat szkoleń i wsparcia instytucjonalnego.
Jednakże termin wizyty wywołał spekulacje, ponieważ zbiega się ona z wysiłkami Pakistanu zmierzającymi do przezwyciężenia przeszkód w negocjacjach USA-Iran i jest następstwem odnowionych napięć w południowym Libanie.
Liban w coraz większym stopniu wyłania się jako jeden z czynników komplikujących szerszy proces dyplomatyczny.
Prezydent Joseph Aoun wezwał niedawno do wzmocnienia władzy państwowej i ograniczenia roli niepaństwowych grup zbrojnych, podczas gdy urzędnicy irańscy zdecydowanie odrzucili sugestie jakoby Teheran wykorzystywał Liban jako dźwignię w swoich kontaktach z Waszyngtonem.
Iran powiązał także postęp w rozmowach ze Stanami Zjednoczonymi z rozwojem sytuacji na – jak to określa – innych frontach konfliktu, w tym w Libanie.
Zachodni dyplomaci twierdzą, że oczekuje się, że libańskie siły zbrojne odegrają ważną rolę we wszelkich przyszłych ustaleniach dotyczących bezpieczeństwa w południowym Libanie i dlatego stały się ważną częścią regionalnych wysiłków stabilizacyjnych.
Opublikowano w Dawn, 7 czerwca 2026 r