JEROZOLIMA / NABATIEH: Premier Izraela Benjamin Netanjahu powiedział w niedzielę, że siły izraelskie pozostaną w południowym Libanie „tak długo, jak będzie to konieczne”, obiecując jednocześnie uniemożliwić Iranowi zdobycie broni nuklearnej.
„Pozostaniemy w strefie bezpieczeństwa w południowym Libanie tak długo, jak będzie to konieczne, aby chronić cennych mieszkańców północy i wszystkich obywateli Izraela… Nic nie zmieni tego zobowiązania” – powiedział Netanjahu.
Tymczasem izraelski minister obrony Israel Katz powiedział, że izraelscy żołnierze mogą działać bez ograniczeń, aby wyeliminować zagrożenia w Libanie, dodając, że żołnierze pozostają na pozycjach w tym, co Izrael określa jako strefę bezpieczeństwa.
Zawieszenie broni z Hezbollahem weszło w życie w piątek po miesiącach eskalacji przemocy, ale w sobotę w izraelskich atakach w Libanie zginęło co najmniej 20 osób.
Izraelski minister obrony nie twierdzi, że w Libanie obowiązują żadne ograniczenia dotyczące żołnierzy „eliminujących zagrożenia”.
Urzędnik Hezbollahu powiedział agencji Reuters, że grupa jest zobowiązana do zawieszenia broni, dopóki Izrael będzie go przestrzegać, dodając, że siły izraelskie nie mają prawa do swobodnego przemieszczania się w południowym Libanie.
Urzędnik powiedział, że siły Hezbollahu nie strzelały do żołnierzy izraelskich od godziny 18:30 (15:30 GMT) w sobotę.
„W trudnej sytuacji”
Szef wojskowy Izraela powiedział, że Hezbollah doznał poważnego ciosu w walce z siłami izraelskimi i znajduje się teraz w „bardzo trudnej sytuacji”, gdy spotykał się z żołnierzami w południowym Libanie. „Hezbollah doznał poważnego i znaczącego ciosu, dlatego jesteśmy zdecydowani pozostać gotowi do kontynuowania działalności i zapobiegania jego odbudowie” – powiedział generał porucznik Eyal Zamir.
Niektórzy mieszkańcy południowego Libanu w niedzielę ostrożnie udali się do swoich rodzinnych miast po przerwaniu walk między Izraelem a Hezbollahem poprzedniego wieczoru, mimo że armia Libanu ostrzega miejscową ludność, aby opóźniała powrót.
W mieście Nabatieh na południu korespondenci AFP widzieli zaledwie kilku mieszkańców powracających, aby sprawdzić domy i firmy.
Mohammad Salloum powiedział, że wrócił na krótko, aby sprawdzić, co dzieje się w jego sklepie, ale wróci do miasta Sydon, gdzie się schronił.
Armia Libanu podkreśliła „konieczność opóźnienia przez mieszkańców powrotu do wiosek i miast przygranicznych na południowej granicy” oraz zastosowania się do instrukcji armii, „aby zapewnić im bezpieczeństwo przed niebezpieczeństwem izraelskich naruszeń i ataków”.
Opublikowano w Dawn, 22 czerwca 2026 r