Strona główna Kultura Recenzja Secret Service Gordona Ramsaya – kuchnia jednej z restauracji wygląda jak...

Recenzja Secret Service Gordona Ramsaya – kuchnia jednej z restauracji wygląda jak miejsce morderstwa | Telewizja

3
0


Jest 1:07 w nocy w Waszyngtonie, a Gordon Ramsay prowadzi samochód w czapce baseballowej. Cel podróży: Partenon, niegdyś tętniąca życiem dzielnica, w której maklerzy władzy Białego Domu jedli grekę. Jednak 36 lat po otwarciu przez Pete’a, który w wieku 18 lat opuścił Zakynthos, aby rozpocząć nowe życie w Ameryce, Partenon jest w takim stanie, że jeden z jego pracowników skontaktował się z Ramsayem i zorganizował mu włamanie na noc.

Kitchen Nightmares cieszył się niezłą popularnością na Channel 4 w Wielkiej Brytanii, ale amerykański remake okazał się większym hitem i trwał ponad 100 odcinków, więc ta kontynuacja ma wiele do zaoferowania. Tajne służby Gordona Ramsaya przesadnie reagują na wyzwanie, utrzymując podstawowy format (nasz człowiek z miłością znęca się nad złymi restauratorami, aby stali się dobrzy), a następnie pośpiesznie dorzucają dodatki za dodatkami.

Główną innowacją jest to, że poza jednym sygnalistą zespół Partenonu nie wie o przybyciu Ramsaya. Myślą, że są kręceni do standardowego filmu dokumentalnego. Zatem moment, w którym Ramsay odkrywa ohydne zaniedbanie, ma miejsce o świcie, gdy szef kuchni ma z pochodnią i zmarszczonym nosem. Widzi tłustą, paloną pomarańczową maź, taką, na którą być może będziesz musiał polować w szczelinie pod drzwiczkami piekarnika, aby znaleźć ją w domu, dumnie siedzącą na krawędzi blatów do przygotowywania potraw. Skan kuchni przy czarnym świetle wygląda jak miejsce wielokrotnego dźgnięcia nożem. Potem schodzimy do lepkiej piwnicy, gdzie niespokojny Ramsay przeciera piłą taśmową używaną do krojenia stojaków jagnięcych na kotlety – są na niej mięsiste pozostałości, więc nie jest niespodzianką później, gdy bakteria Ramsaya potwierdza, że ​​znalazła wijące się maleńkie rzeczy – po czym zagłębia się w plastikową torebkę surowego kurczaka zanurzonego w zakrwawionej lodowatej wodzie. Ramsay kucając ze złością, aby umieścić kamerę na podłodze pod szafkami, przewiduje, co nakręci w ciągu nocy: „Szczury wielkości mojej babci…” Następne słowo zostaje wymazane. „… Kot.”

Następnego dnia Ramsay siedzi w wozie telewizyjnym przed ścianą monitorów ze słuchawkami na uszach. Zespół Parthenon przeżywa kolejne fiasko nabożeństwa o zabarwieniu listerii, a Ramsay rzekomo reżyseruje filmowanie z ulicy. „Poproszę kamerę 8!” – szczeka, machając joystickiem, gdy Pete z brzękiem upuszcza patelnię, a jego 45-letni syn Mikey ze zmęczeniem próbuje ugotować coś z rozdętego, przestarzałego menu Partenonu. Na nagraniu zastosowano specjalne efekty szpiegowskie: u góry ekranu wypisana jest nazwa pokoju, w którym się znajdujemy, a w rogu miga zielone światło. Ekscytujący!

„Nie jedz tego!” …Tajne służby Gordona Ramsaya. Zdjęcie: Greg Gayne/kanał 4

Z przodu klienci siedzący na niedopasowanych krzesłach wyraźnie nienawidzą jedzenia, ale wierzyć im na słowo nie jest wystarczająco tajemniczo, więc Ramsay wysyła dwóch młodych kumpli szefów kuchni, aby udawali gości, nosząc kamery zamontowane na ciele w budynku, który jest już wyposażony w kamery. Zamawiają jagnięcinę piłą taśmową, mimo że Ramsay zauważył, że technika rozmrażania stosowana przez Partenon sprawia, że ​​mięso jest całkowicie niezdrowe i bezpieczne. „Nie jedz tych kotletów jagnięcych!” – krzyczy do ich słuchawek, po czym wyskakuje z furgonetki i w czarnej kamizelce szturmowej biegnie w stronę restauracji.

Po przeszukaniu kuchni („Przestań! Odłóż to!”) i przepędzeniu gości, Ramsay gromadzi zszokowanych pracowników, w tym jednego, który w tajemnicy nie jest zszokowany, na rozgrywkę w ramach Koszmarów Kuchennych. Jest to jednak gorączkowo przyspieszona wersja tego, co znane, ponieważ dyskusja na temat niechęci Pete’a do delegowania zadań wkrótce ustępuje miejsca trudnym emocjonalnym prawdom. Żona Pete’a, Susie, nazywa siebie „wdową po restauracji” i mówi mężowi, że nie tylko nieudolnie prowadzi restaurację, ale też za dużo nad nią pracuje. „Chcę tylko, żebyś spędził ze mną czas. Kochaj mnie!”

Wyczuwając, że jest to przełomowy moment w życiu obojga, Ramsay z szacunkiem ogranicza swoją reakcję do przeszywającego szeptu scenicznego: „Wow!” Ale jeszcze nie skończył. Podczas chłopięcej wyprawy na ryby Pete po raz pierwszy od dziesięcioleci mówi Mikeyowi, że go kocha, ponieważ Gordon Ramsay powiedział, że powinien. Podczas ich nieobecności zespół Ramsaya remontuje kuchnię, dekoruje front domu i wdraża nowe, zwięzłe menu, za które w końcu będzie odpowiadać Mikey – jest to proces, na który prawie nie poświęcamy czasu, ponieważ jego sukces traktuje się jako przeczytany.

Bogata mieszanka motywów rzeczywistości kuchennej i tandetnych szpiegowskich dowcipów w wykonaniu Secret Service nie umniejsza jednak emocjonalnego oddziaływania Pete’a, zapłakanego i wdzięcznego, który zauważa, że ​​w remoncie jadalni znajdują się oprawione w ramki zdjęcia Zakynthos. Zagubił się gdzieś pomiędzy tam a tutaj, błogosław go. I do cholery, czy tożsamość tajnego informatora, zdrajcy uznanego teraz za zbawiciela, również nie jest porywającą tajemnicą. Gordon Ramsay wychodzi, wsiada do swojego SUV-a i przyspiesza. Misja wykonana.

Secret Service Gordona Ramsaya jest teraz na Channel 4.