„Nienawidziłem bycia sławnym” – mówi Samuel Preston. „Nienawidziłem, nienawidziłem, nienawidziłem tego”. Dwadzieścia lat temu Preston, który przedstawił się pod swoim nazwiskiem, aby naśladować Morrisseya, cieszył się bardzo intensywną sławą. Zasłynął w NME dzięki zespołowi z Worthing The Ordinary Boys, którego świadomy społecznie indie-punk inspirowany ska cieszył się silnym kultem, znanym jako Ordinary Army, dzięki hitom takim jak Boys Will Be Boys. Ale jego występ w edycji Celebrity Big Brother z 2006 roku i zainteresowanie narodowe jego relacją typu „nie chcę, nie chcę” z inną uczestniczką Chantelle Houghton – fałszywą „celebrytą” przysłaną, by oszukać B-listerów – były tym, co wywindowało jego profil na dach.
Po opuszczeniu programu mówi: „Byłem na dużej dawce Prozacu. Znajdowałem się w dziwnej przestrzeni”. Teraz, po latach mieszkania z przerwami w USA, zostaniu odnoszącym sukcesy autorem tekstów do wynajęcia (takich jak Kylie Minogue, Cher, Olly Murs, Liam Payne i Jessie Ware) oraz przetrwaniu doświadczenia bliskiego śmierci i uzależnieniu od OxyContin, Preston powraca z Ordinary Boys. Nowy singiel Peer Pressure zespołu jest ich pierwszym utworem od 2015 roku (nie licząc świątecznego singla z Ollym Mursem).
podwójny cudzysłów. Mam duże doświadczenie. Zrobię wszystko dwa razy
Podekscytowany, ubrany w T-shirt z logo Martina Parra, z przyciętymi i rozjaśnionymi włosami, 44-letni Preston siedzi na górze w lokalu Strongroom we wschodnim Londynie. Dwa dni temu The Ordinary Boys zagrali tu swój pierwszy od dziesięciu lat koncert. Choć nie tęskni za brytyjską sceną niezależną z połowy XXI wieku („dosłownie jedyny raz, kiedy nie było żadnej muzyki, która mogłaby się odwdzięczyć z wyjątkiem około trzech zespołów”), mówi, że po ponownym przesłuchaniu debiutu Ordinary Boys z 2004 roku „Over the Counter Culture” i kontynuacji „Brassbound” z 2005 roku zauważył, że mają coś do powiedzenia. „Każda piosenka (na debiucie) brzmiała: nie znajdź pracy, kapitalizm jest zły. Na swój sposób byliśmy zespołem politycznym. ” Wtedy jeszcze tak naprawdę tego nie sprawdzał. „Billy Bragg zadzwonił do mnie i powiedział: «Myślę, że robisz coś naprawdę ważnego»” – uśmiecha się. „Ale dwa miesiące później poszłam do Big Brother”.
Kiedy pojawiła się oferta, od razu się zgodził. „Mam duże doświadczenie” – mówi. „Zrobię wszystko dwa razy”. Jego koledzy z zespołu nie byli zachwyceni, ale usprawiedliwiał to przed nimi – i sobą – jako „jakiś rodzaj warholowskiego, ironicznego dzieła sztuki”. Ta edycja CBB miała niezapomnianą obsadę: Pete Burns („najfajniejszy facet wszechczasów”), George Galloway („zła energia”), Michael Barrymore („słodki facet, zrobił najlepszą ropuchę w dziurze, jaką kiedykolwiek miałem”). Krótko gościnnie pojawił się Jimmy Savile. „Okropne. Zło promieniowało od niego.”
Wywołuje burzę tabloidów… Preston z Chantelle Houghton w programie Celebrity Big Brother w 2006 r. Zdjęcie: Phil Rees/Shutterstock
Ale flirty Prestona i Houghtona zachwyciły cały naród – zwłaszcza biorąc pod uwagę, że wszyscy wiedzieli, że Preston ma dziewczynę, Camille Aznar, która ogląda w domu. To umieściło go w centrum wiru tabloidów. „Szybko stało się to koszmarem” – mówi.
Jedną z pierwszych rzeczy, jakie zrobił po „Big Brotherze”, była opowieść i sesja zdjęciowa dla „Sunday Mirror”. „Kazali mi zdjąć ubranie. A ja nie chciałam. To było bardzo niewygodne. ” Pojawił się na pierwszej stronie topless, pomiędzy zdjęciami Houghtona i Aznara, przedstawionych jako rozdarty między dwiema kobietami. Jego mama ma kopię pierwszej strony oprawioną w ramkę na ścianie toalety na parterze. „Nie sądzę, żeby ona zdawała sobie sprawę, jakie to wyzwalające za każdym razem, gdy się oddalę”.
Ożenił się z Houghton w sierpniu 2006 roku, osiem miesięcy po jej spotkaniu. „Oczywiście, że się zakochaliśmy. Dzięki temu intensywnemu doświadczeniu połączyła nas trauma. ” Stali się sławną parą chwili i pomimo wszystkich swoich dzisiejszych protestów Preston wydawał się lubić ekspozycję: występy w telewizji, błyszczące okładki magazynów, premiery filmowe. On i Houghton sprzedali swoje zdjęcia ślubne firmie OK! Magazyn po 300 000 funtów każdy. „Podtrzymuję to” – mówi. „Wszyscy ci piłkarze by to zrobili, dlaczego nie ja?”
Preston twierdził – i nadal to twierdzi – że trzeci album z 2006 roku „How to Get Everything You Ever Wanted in Ten Easy Steps”, napisany pośpiesznie z pomocą „wspaniałego przyjaciela” Willa Selfa, aby wykorzystać swoją nową sławę, komentował celebrytów z wnętrza maszyny. „Powiedziałem: «Zrobię album o tym szalonym świecie». Ale wspięłam się po ścianach i stwierdziłam, że jest to intensywne, okrutne i dziwne. Myślę, że dlatego ten album brzmi tak dziwnie. O tym właśnie opowiada Lonely at the Top. Nagle wokół ciebie jest milion ludzi, a ty nawet nie wiesz, czy cię lubią, czy nie.
„Do końca się nienawidziliśmy”… Preston (z prawej) z Ordinary Boys w 2006 r. Zdjęcie: David Levene/The Guardian
Ale zamiast być autosatysfakcjonującym uczestnikiem jakiegoś warholowskiego eksperymentu, mówię mu, że tak naprawdę sprawiał wrażenie po prostu głodnego sławy. „Myślę, że to bardzo sprawiedliwe, ale nie wiem, czy te rzeczy się nie znoszą” – mówi. „Ponieważ jest głód sławy i jest ciekawość. To nie było stwierdzenie: «Nie mogę się doczekać, aż będę sławny. Będę miał naprawdę drogi samochód.»” Wydawał się sądzić, że przyjęcie do klubu było samo w sobie utwierdzającym osiągnięciem. „W szkole byłem kujonem. Kolczasty facet z przeszłości. Nikt nigdy mnie nie lubił. Kiedy więc wyszedłem z Big Brother, pomyślałem: „Wszedłem, udało mi się!”
Jednak „potem stwierdziłem, że ten świat jest całkowicie niezmienny. I jedynym sposobem na przetrwanie wydawało się wykrzywić się do kształtu mieszczącego się w granicach tego, czego chcieli. Zrzekłem się kontroli. „
Nieustannie śledzili go paparazzi, a jego kosze przeglądali ludzie. „To była era magazynu Nuts and Zoo Weekly. Sposób, w jaki mówiono o ludziach – «Preston wygląda dziś grubo» – był po prostu okropny”. Co więcej, włamano się do jego telefonu. W 2018 roku Preston była jedną z 16 gwiazd, które zawarły ugodę z News Group Newspapers w sprawie włamań do telefonów, uzyskując znaczne odszkodowania. „Włamanie do telefonu było ogromną częścią tej całej sytuacji” – mówi. Wyjście gdzieś, żeby znaleźć paparazzi, którzy już na nich czekali, „naprawdę sprawiło, że zwątpiłem we wszystkich. «Kto ci, do cholery, powiedział, że tu będziemy?»”
W styczniu 2007 roku zadebiutował w programie Never Mind the Buzzcocks, wychodząc w połowie programu po tym, jak gospodarz Simon Amstell kpiąco przeczytał fragmenty pamiętników Houghtona Living the Dream. Houghton był na widowni. „To moment pełen dumy” – mówi Preston. „To było rzeczywiście okrutne i klasowe. Naprawdę nie wiem, jaki miałem inny wybór. ” Jednak pod koniec roku jego małżeństwo się rozpadło i na początku 2008 roku Ordinary Boys rozpadli się, a początkowy wzrost kariery po Big Brother – Brassbound zdobywający złoto, trzy single w Top 10 – równie gwałtownie spadł. „W tym momencie znienawidziliśmy się” – mówi o swoich kolegach z zespołu.
„Zrzekłem się kontroli”… Preston występujący z Ordinary Boys w Weston-super-Mare w 2006 roku. Zdjęcie: Matt Cardy/Getty Images
Kupił bilet w jedną stronę do Filadelfii, rodzinnego miasta swojej mamy, i próbował rozpocząć karierę solową wydając singiel Dressed to Kill, będący samplami Siouxsie i Banshees. Po tym, jak płyta nie znalazła się na listach przebojów, wycofał się do pisania piosenek do wynajęcia: Cher później nagrała cover Dressed to Kill, a piosenka z jego wyrzuconego na złom solowego albumu Heart Skips a Beat stała się hitem nr 1 Mursa.
W 2015 roku The Ordinary Boys powrócili z niemal całkowicie zignorowanym pop-punkowym albumem zatytułowanym „świetna płyta, ale nie zajmowaliśmy się nią” – a dwa lata później Preston omal nie zginął w noc poprzedzającą obóz pisania piosenek w Danii. Pijany darmowym szampanem zażył tabletkę nasenną i spadł z balkonu drugiego piętra. Przewieziono go samolotem do szpitala i powiedziano mu, że już nigdy nie będzie chodził.
„Pamiętam, że pomyślałem: «No dalej, nie bądź głupi»” – mówi. Przez sześć miesięcy poruszał się na wózku inwalidzkim i ma w ciele kilka metalowych płytek: wstaje i opuszcza jedną stronę spodni, odsłaniając ogromną bliznę biegnącą przez całą nogę. Mówi, że jest teraz w lepszej formie niż kiedykolwiek, ale w trakcie rekonwalescencji uzależnił się od OxyContin. „Czterech różnych lekarzy przepisało mi tyle, na ile pozwalało mi leczenie” – uśmiecha się ze smutkiem. „Jestem idiotą, że to robię”. Po roku „straszności i grozy” stracił przytomność. „Miałem weekend, podczas którego wymiotowałem i trząsłem się w łóżku, co pasowało. To było okropne. „
O swoim wypadku napisał piosenkę zatytułowaną Live Forever. Podarował go swojemu dobremu przyjacielowi i współpracownikowi Payne’owi: wokalista One Direction wydał swoją wersję w 2019 roku. „A potem spada z balkonu i umiera” – mówi Preston, kręcąc głową z niedowierzaniem. „Są pewne rzeczy, które dzieją się w twoim życiu i po prostu nie możesz uwierzyć, że to prawdziwy splot okoliczności”.
„Nagle wokół ciebie jest milion ludzi, a ty nawet nie wiesz, czy cię lubią, czy nie”… Preston w 2006 roku. Zdjęcie: David Levene/The Guardian
Mówi, że Payne „był bardzo zabawnym, słodkim i miłym facetem. Niezrozumiany. Wielki talent”. Ale przyznaje, że piosenki, które Payne wspólnie z nim napisał, często były „nieskrywanym wołaniem o pomoc”. Para wspólnie omawiała presję sławy. „Widziałem w nim wiele jego cech, ponieważ oboje cierpieliśmy. Bardzo żałuję, że nie mogłem zrobić więcej. Ale jeśli chodzi o jakąś interwencję, nie sądzę, żebym (miał taką rolę) w jego życiu. ” Mówi, że Live Forever „to ja próbowałem powiedzieć: «Słuchaj, stary, coś takiego mi się przydarzyło». Trudno jednak udzielać rad ludziom, którzy nie są gotowi na ich przyjęcie”.
Przez ostatnie trzy lata Preston mieszkał w Los Angeles („krainie nierówności”), pisząc hity dla Sum 41 i K-popowego zespołu Tomorrow X Together. Ale ostatnio zadał sobie pytanie: co naprawdę by mnie uszczęśliwiło? „Pisając piosenki, czułem się, jakbym podążał za czyimś marzeniem. Przez 20 lat kręciłem się po studiach, próbując pisać muzykę, która niekoniecznie mi się podobała.”
podwójny cudzysłówNowy album będzie opowiadał o miliarderach, sztucznej inteligencji, manosferze i „piekle, jakim stał się świat”
Jeśli chodzi o żal, mówi: „Widzę, że moi koledzy, którzy przetrwali” – zespoły z NME z połowy XXI wieku, takie jak Kooks i Wombats – „wyprzedają ogromne areny”. Wygląda na to, że nadal zabiega o sławę, którą, jak twierdzi, gardzi, ale robi różnicę. „Lubię, jak ludzie interesują się moją muzyką. Bycie sławnym muzykiem to zupełnie coś innego. Gdybym włożył więcej ciężkiej pracy, może mógłbym to zrobić i byłbym w zupełnie innej sytuacji.”
Po Peer Pressure – „ja próbuję napisać kwintesencję piosenki Ordinary Boys” – obecnie pracuje nad albumem powracającym zespołu. „Teraz najważniejszą rzeczą w moim życiu jest robienie naprawdę dobrego gówna”. Mówi, że będzie miał charakter polityczny i będzie dotyczył „rzeczy, które mnie pasjonują”: miliarderów, sztucznej inteligencji, manosfery, „ogólnego piekła, jakim stał się świat”.
Przyznaje, że nie jest pewien, jak przebiegnie powrót. „Miałem bardzo zagmatwaną karierę. Ciągle odstraszałem moją bazę fanów. ” Ale w końcu ponownie poświęcił się Ordinary Boys. „To jest skupione” – mówi. „Chcę to zrobić jeszcze raz. Chcę zrobić to na większą skalę. Jestem naprawdę gotowy. „
Peer Pressure ukaże się 17 kwietnia nakładem Scruff of the Neck Records.