Ojciec Amy Winehouse przegrał w Sądzie Najwyższym pozew przeciwko dwóm przyjaciołom swojej córki w związku z aukcją przedmiotów, które niegdyś należały do piosenkarki.
Mitch Winehouse, pełniący funkcję zarządcy majątku swojej córki, pozwał jej stylistkę Naomi Parry i przyjaciółkę Catrionę Gourlay w związku z twierdzeniami, że czerpały zyski ze sprzedaży dziesiątek przedmiotów na aukcjach w USA w latach 2021 i 2023.
Prawnicy Mitcha Winehouse powiedzieli podczas grudniowego procesu, że obie kobiety „celowo zataiły” sprzedaż i że postępowanie sądowe było dla niego „jedynym sposobem uzyskania odpowiedzi”. Adwokaci Parry’ego i Gourlaya powiedzieli, że przedmioty były albo prezentami od Amy Winehouse, albo należały już do ich klientów.
W swoim orzeczeniu zastępca sędziego Sądu Najwyższego Sarah Clarke KC stwierdziła: „Uważam, że ani pani Parry, ani pani Gourlay celowo nie ukrywały przed powodem żadnego ze swoich spornych elementów, a nawet jeśli się co do tego mylę, pan Winehouse mógł odkryć, jakie sporne elementy posiadali oskarżeni, przy zachowaniu należytej staranności”.
Podczas procesu prawnicy Parry’ego oskarżyli Mitcha Winehouse o wniesienie pozwu z powodu „drobnej zazdrości”, czemu zaprzeczył. Stwierdził, że według niego pieniądze z aukcji w 2021 r. zostaną podzielone pomiędzy niego, matkę Amy Winehouse Janis i Fundację Amy Winehouse (AWF).
Sąd dowiedział się, że katalog aukcyjny zawierał 834 pozycje i że sprzedaż pozwoliła zebrać 1,4 mln dolarów na rzecz majątku Amy Winehouse, z czego 30% trafiło do fundacji. Wśród przedmiotów sprzedanych przez Parry znalazła się jedwabna minisukienka noszona przez Winehouse podczas jej ostatniego występu w Belgradzie w Serbii, która została sprzedana na aukcji za 243 200 dolarów.
Powiedziała przed sądem, że Mitch Winehouse zaoferował jej 250 000 dolarów za dochód ze sprzedaży i wycofanie roszczenia prawnego, ale „wolała podpalić pieniądze, niż dać mu ani grosza”.
Sędzia stwierdził: „Pan Winehouse to bez wątpienia silny charakter, ale także ktoś, kto przeżył wielką tragedię po stracie córki. Od śmierci Amy ciężko pracował, aby zachować pamięć o niej, w tym za pośrednictwem organizacji charytatywnej Amy Winehouse Foundation, która wspiera i informuje młodych ludzi poprzez różne projekty.
„Prawdą jest również, że majątek Amy – obejmujący w szczególności tantiemy z Back to Black – uczynił pana Winehouse osobiście niezwykle bogatym.
„W związku z tym pan Winehouse jest, co zrozumiałe, wrażliwy na punkcie każdego, kto według niego wykorzystuje pamięć Amy, szczególnie w celach finansowych, i chętnie promuje AWF. Jednak moim zdaniem równie wrażliwy jest na punkcie zapewnienia rodzinie dalszych korzyści finansowych.”
Powiedziała także, że Mitch Winehouse „lubi dominować nad ludźmi i sytuacjami”, że uznała go za „niewiarygodnego świadka” i że wszczął postępowanie prawne „nie zadając sobie trudu sprawdzenia aż do momentu tuż przed rozprawą”, czy ma uzasadnione roszczenie dotyczące rzeczy, o które się ubiegał.
Po wyroku Parry powiedział: „Dzisiaj Sąd Najwyższy oczyścił moje imię, jednoznacznie i całkowicie, po latach głęboko szkodliwych i bezpodstawnych zarzutów wnoszonych przez Mitcha Winehouse.
„To nie był wynik częściowy ani kwestia niuansów. Roszczenie całkowicie upadło. Nigdy nie powinno było zostać wniesione.
„Stałam u boku Amy jako przyjaciółka, partnerka kreatywna i projektantka kostiumów. To, co nas łączyło, opierało się na zaufaniu, lojalności i prawdziwej miłości do pracy. Widok tego związku tak publicznie przedstawianego w fałszywy sposób był zarówno bolesny, jak i głęboko niesprawiedliwy.
„Wyrok ten przywraca prawdę. Nie usuwa jednak skutków, jakie dla mojego zdrowia, pracy i życia wynika z obrony przed roszczeniami nie mającymi podstaw dowodowych.”