Strona główna Kultura Cudowny świat, który prawie był autorstwa Andrew Durbina – recenzja queerowych artystów,...

Cudowny świat, który prawie był autorstwa Andrew Durbina – recenzja queerowych artystów, którzy ukształtowali styl Nowego Jorku | Książki biograficzne

7
0


Andy Warhol wysłał Paulowi pudełko Brillo. Fran Lebowitz nazwała Petera „geniuszem seksu”. Zakończenie drugiej powieści Susan Sontag zostało zainspirowane kilkoma fotografiami Petera. Sontag zadedykował Paulowi dwie książki i poszedł z nim do łóżka. Na długiej liście wielbicieli obu mężczyzn w drugiej połowie XX wieku znaleźli się Cy Twombly, Tennessee Williams, Gore Vidal i Alex Katz. Pytanie zatem, jak w przypadku każdego niegdyś sławnego artysty, w dużej mierze ignorowanego przez podręczniki historii – kim byli i co się stało?

W tej intymnej i pełnej życia podwójnej biografii autor i krytyk Andrew Durbin ujawnia, jak malarz i rzeźbiarz Paul Thek oraz fotograf Peter Hujar zeszli z centrum nowojorskiej sceny twórczej w zapomnienie. Rozpoczyna się w 1954 r. (kilka lat przed ich spotkaniem jako dwudziestolatkowie poszukujący duszy) i kończy w 1975 r. (dziesięć lat przed śmiercią na AIDS). Opowiada historię przyjaciół i kochanków, którzy wspólnie dojrzewali jako artyści i mężczyźni; wyjątkowo utalentowana, czarująca, czasem okrutna. Popchnęli możliwości, jak może wyglądać związek homoseksualny – „otwarty i bez przeprosin” – i pomogli zdefiniować „fajność” nowojorskiej sceny artystycznej.

Fotograf Peter Hujar w maju 1986. Zdjęcie: Bob Berg/Getty Images

Kiedy ich spotykamy, widują się z innymi ludźmi; spotykają się dopiero w czwartej części książki. Żadne listy nie mówią, jak do tego doszło, ale Durbin, który jest także powieściopisarzem, zręcznie zapełnia luki związane z pamiętną nocą w 1960 roku: „wyraz oczu Petera, gdy zobaczył Paula w barze na Washington Square, sposób, w jaki Thek niepokoił się, czy Hujar śmiał się z jego dowcipów, jak Peter ściskał się blisko, gdy na kanapie było dużo miejsca”.

Durbin pisze o ciałach przechylających się ku sobie i uwielbia sprawiać, że człowiek czuje się lekki. Czasami jest to banalne – chłopcy całują się pod „lawendowym niebem” i tańczą do białego rana. Najlepiej radzi sobie z opisywaniem życia wewnętrznego swoich poddanych, którzy pod wieloma względami byli jego przeciwieństwami: Hujar „dostojny i odległy”, Thek „milutki i zmysłowy”. Podczas gdy Hujar zanurzał się w scenie gejowskiej, Thek od czasu do czasu oszukiwał się, myśląc, że powinien znaleźć żonę (w swoich notatkach zanotował, że biseksualizm jest „NIJAKI”). Żaden z nich nie był zainteresowany obwodem koktajlowym. „Bardziej zależało im na uczciwości – autentyczności wizji – niż na tym, żeby być zabieganym i chwalonym” – pisze Durbin. „Woleliby głodować niż pójść na kompromis i często to robili”.

Thek zyskał sławę w połowie lat 60. XX wieku dzięki swoim kawałkom mięsa – replikom kawałków mięsa z wosku pszczelego umieszczonym w rzeźbionych witrynach, które przerażały i zdumiewały. To pudełko Brillo, które wysłał mu Warhol? Użył go jako opakowania. Jeśli znasz tylko jedno zdjęcie Hujara, to prawdopodobnie jest to Orgasmic Man (1969), zbliżenie twarzy młodego mężczyzny w chwili szczytowania, z zaciśniętymi oczami i dłonią przyciśniętą do policzka, użyte jako okładka powieści Hanyi Yanagihary „Małe życie”. Początkowo Hujar, którego od dzieciństwa pociągało fotografowanie otaczających go ludzi, sprzeciwiał się homoseksualizmowi jako tematowi. W latach 60. regularnie fotografował nago swoje romanse i przyjaciół. Sfotografował Theka masturbującego się na materacu. Skierował także obiektyw na siebie, rejestrując swoje nagie ciało w trakcie tańca. W 1967 roku Thek stworzył replikę własnego ciała z zamkniętymi oczami i wystającym językiem. Hujar też to sfotografował.

Na początku Durbin informuje nas, że w przeciwieństwie do wielu historii artystów, którzy zmarli na AIDS – które często czyta się „od tyłu, przez pryzmat choroby” – jest to opowieść o życiu Theka i Hujara przed śmiercią. Zamiast przedstawiać je jako „tragiczne postacie zmierzchu”, oferuje czuły, ale niezachwiany pogląd na ich wybory, myśli i uczucia, na to, co sprawiało, że byli kochani, a co utrudniało przebywanie z nimi.

Nie tylko on opowiada ich historię: w zeszłym roku ukazał się nowy album ze zdjęciami i listami; w styczniu ukazał się film biograficzny z Benem Whishawem w roli głównej. Historia mogła o nich zapomnieć, ale zawsze istnieje możliwość odrodzenia. Jak napisał Thek w swoim notatniku: „To niesamowite wydarzenie wciąż jest w drodze!”

Cudowny świat, który prawie był autorstwa Andrew Durbina wydawany jest przez wydawnictwo Granta (25 funtów). Aby wesprzeć Guardiana, zamów swój egzemplarz na stronie Guardianbookshop.com. Mogą obowiązywać opłaty za dostawę.