Nedra Talley Ross nie była już powszechnie znana, ale kiedyś nią była. Kiedy w styczniu 1964 roku skończyła 18 lat, George Harrison był jednym z gości, którzy pomogli jej świętować. Ona i jej kuzyni byli witani, otoczeni i uwielbiani. Ona i jej kuzynki były bowiem Ronettes, dziewczęcym zespołem ponad wszystkimi innymi, niosącym dźwięk nastoletniej skrajności emocjonalnej w połączeniu z strzelistym, symfonicznym popem. Nedra była ostatnią żyjącą Ronette, a teraz jej nie ma.
Kuzynkami Nedry były Veronica i Estelle Bennett i cała trójka śpiewała, tańczyła i bawiła się, odkąd pamiętała. Była Ronette tylko w latach 1963–1967, ale w ciągu kilku krótkich lat stała się częścią największych gwiazd muzyki pop, jakie kiedykolwiek nagrano: „Be My Baby”, „Walking in the Rain”, „Sleigh Ride” i innych. Nie żeby była zabrana z Philem Spectorem, który je wyprodukował. „Nie zrobił na mnie wrażenia, nie poruszył mnie tym, co mówił, nie przestraszył tym, co robił” – powiedziała mi Nedra, gdy przeprowadzałam z nią wywiad tuż przed Bożym Narodzeniem w zeszłym roku. „Był dość arogancki, a kto chciałby mieć do czynienia z arogancką osobą?”
Kiedy z nią rozmawiałem, skutki demencji były oczywiste. Jednak jej córka Heather uznała, że dobrze będzie, jeśli Ross przypomni sobie dawne czasy po kilku nieszczęsnych latach, podczas których oprócz choroby straciła męża, z którym żyła przez prawie 60 lat. Wspomnienia pojawiały się i znikały: przypomniała sobie, jak ludzie mieli obsesję na punkcie wspaniałych fryzur Ronettes w kształcie ula.
„Naprawdę chcieliby wiedzieć, kim jesteś i dotknąć cię” – powiedziała. „Patrzyli na nasze włosy i pytali: «Czy to prawda?»”
Roześmiałem się. „Ale byliście Ronettes. Byliście najfajniej wyglądającą grupą w historii popu! I wiecie o tym!”
Roześmiała się i w jej głosie pobrzmiewała nuta sosu. „A teraz, gdzie na nas patrzyłeś?”
Nedra nie miała linearnych anegdot. Wyszły na jaw wspomnienia wywołane pytaniami; na wpół uformowane obrazy, które znikały w miarę poruszania się. Na przykład ciotka z New Jersey, która przeciwstawiła się mafii, gdy ta chciała, aby Ronettes przedłużyli serię koncertów: „Pomyślała: «Nie, mamy inny występ, który umówiliśmy się. Nie robią tego, nie rozumiesz?»”
Jakiś czas później rozmawiałem z Heather, która opowiedziała mi więcej o niezwykłym życiu swojej matki. Chociaż Nedra odeszła od sławy popu, kiedy poznała swojego męża Scotta Rossa, znalazła inny rodzaj sławy, gdy para stała się sławna w środowisku chrześcijańskim. Kupili stodołę i przebudowali ją na kościół.
„Były lata 70., więc był to modny kościół i pełen ludzi” – powiedziała Heather. „To nie było normalne. Mój tata zachowywał się jak komik przy mikrofonie, a mama śpiewała. Muzyka była inna, miała w sobie rock’n’rollowy klimat. Wszyscy siedzieli na podłodze na tych kudłatych dywanikach w różnych kolorach. Wyglądało fajnie.” Zaczęli głosić podczas rejsów wycieczkowych, Scott został popularnym pastorem telewizyjnym, a Nedra podjęła swój drugi akt.
Zapytałem Heather, nieco niezręcznie, czy Nedra, obejmując Pana, zostawiła za sobą seksapil. Roześmiała się, jakby to było najbardziej absurdalne pytanie. „Nie można temu zaprzeczyć” – stwierdziła. „Moja mama przychodziła do szkoły ubrana w futrzaną kurtkę i obcisłe dżinsy. Ludzie łamali sobie kark, żeby to zobaczyć. Moja mama zawsze zachowywała swój seksapil.”
Rozmawiam z wieloma muzykami po 70. i 80. roku życia. Większość z nich uczyniła muzykę pop swoim życiem i w tym momencie liczy się dla nich pielęgnowanie muzycznego dziedzictwa swojego życia. Nedra miała zaledwie kilka lat na nagrywanie hitowych singli i chociaż z pewnością ciężko walczyła, aby odzyskać swoje tantiemy w procesie przeciwko Spectorowi, który ostatecznie przegrała ona i jej koledzy z zespołu, dziedzictwo nie wydawało się dla niej pilną sprawą w późniejszych latach. Jednak jej głos i jej zespół są słyszalne na całym świecie – zwłaszcza w okresie Bożego Narodzenia, kiedy wkład Ronettes w „A Christmas Gift for You” Phila Spectora rozbrzmiewa w centrach handlowych, stacjach radiowych i programach telewizyjnych.
Zamiast tego czerpałaby przyjemność z tego, jakie znaczenie miały te piosenki dla rodzin. „Kiedy rozdawałem autografy, czyniłem to bardzo, bardzo osobistym. I wiele osób mówiło: «Moja mama cię słuchała» lub «Mój tata słuchał tego cały czas.» Byłem z tego dumny, bo to biznes, który może szybko się rozwijać.”
Rozmawiałem z Nedrą o piosenkach bożonarodzeniowych, więc warto było zapytać ją, jaki był jej ulubiony prezent z dzieciństwa. „Niebieski rower Schwinn. Mój pokój znajdował się tuż przy (frontowych) drzwiach, więc usłyszałem dźwięk, więc pobiegłem do łóżka, żeby sprawdzić, czy Święty Mikołaj tam jest – i nie było go, ale to mój tata przywiózł rower. Było cudownie. Nie mogłem się tego doczekać, a potem było mi bardzo smutno, kiedy to się skończyło. „
Ronettes były cudowne: platoniczny ideał dziewczęcego zespołu. Ich zapisy przetrwają, tak jak to robią od ponad 60 lat. I za każdym razem, gdy je słyszymy, pamiętajmy o niesamowitych młodych kobietach, które je stworzyły.