W Alma, klubie alkoholowym w Port of Spain na Trynidadzie, w latach 50. XX wieku panuje ciężka atmosfera. Upał i rum niosą ze sobą swój własny rodzaj ospałości, ale w sztuce Martiny Laird nadchodzą zmiany, zarówno w podzielonej rodzinie, jak i na całym świecie.
Almą kierują matka i córka. Ellen Thomas rzuca niezłomnej Perle spojrzenie bazyliszka, ale nie instynkt macierzyński („jedyne, co zrobiłem źle, to to, że dzieci były nic niewarte”). Ruby (żywiołowa, cytrusowa Cat White) oszukuje turystów, ale nie zamierza „przebywać w piekle w centrum miasta”.
Kiedy przybywa dawno porzucony syn Pearl, Diamond, napięcie rośnie. Ostrzeżenia RSC dotyczące treści wskazują na kazirodztwo – nic więc dziwnego, że Ruby i Diamond spoglądają na siebie. Ona stoi w złotym świetle lampy, a on się zbliża, ćma do płomienia. Wysoki Diament Martinsa Imhangbe porusza się niespiesznym, autorskim przechyleniem, chwiejąc się, a następnie wspinając na palce.
Bez pośpiechu… Martins Imhangbe jako Diament w Driftwood w innym miejscu, Stratford-upon-Avon. Zdjęcie: Marc Brenner
Laird ukazuje kraj znajdujący się na skraju gorączkowych zmian. Nacjonalista Eric Williams (późniejszy pierwszy premier niezależnej wyspy) startuje w wyborach, wzywając wyborców do odrzucenia twierdzeń o brytyjskich rządach i amerykańskiej ingerencji gospodarczej. Calypsos z satyryczną grą snapów pomiędzy zmianami scen.
Alma oznacza sam kraj: pracowany przez mieszkańców Trynidadu, ale będący własnością Brytyjczyków i wyzyskiwany przez potęgę Jankesów. Starszy angielski właściciel to nudziarz orotundowy, patronujący Perle („mój tropikalny słowik”) i Ruby („jesteś piękną bombką”). Ale Pearl jest gotowa na niezależność: „Ten wiatr wieje, jakby był sezon na latawce!”
Pierwsza wystawiona sztuka Lairda, która zdobyła drugie miejsce w konkursie Verity Bargate, wciąż potrzebuje kolejnego szkicu. Fabuła i emocje są ustawione na 11, ale nie wstrząsaj tobą tak, jak mogą. Inna produkcja mogłaby wywołać trzask dialogu; Stanowcza reżyseria Justina Audiberta zanurza się w muzyce, aby podkreślić pełne emocji przemówienia i zmierza w stronę migotliwego odkupienia, które może przerwać cykl historii osobistej i politycznej.
Driftwood jest przesiąknięte atmosferą, wzmocnioną przez oświetlenie Simona Spencera: bursztyn przesuwający się po atramentowoniebieskich ścianach lub zanurzanie nocnych wyznań w niesamowitej zieleni mchu. To, co najlepsze w twórczości Lairda, jest równie żywe: posmak kwaśnej pamięci, szczegóły zdradzonych snów.