Według doniesień podróżni korzystający z niektórych europejskich lotnisk czekają na odprawie granicznej nawet do trzech godzin ze względu na nowy unijny system wjazdu/wyjazdu (EES).
Pasażerowie na lotniskach takich krajów jak Francja, Niemcy, Belgia, Włochy, Hiszpania i Grecja czekają kilka godzin na odprawie granicznej – podał organ Międzynarodowej Rady Portów Lotniczych (ACI).
Olivier Jankovec, dyrektor europejskiego oddziału ACI, powiedział Financial Times: „Ta sytuacja w nadchodzących tygodniach, a na pewno w szczytowych miesiącach letnich, będzie po prostu nie do opanowania.
„Obserwujemy takie kolejki już teraz, w godzinach szczytu, kiedy ruch dopiero zaczyna wzmagać się”.
EES weszło w życie w piątek w krajach strefy Schengen – 25 z 27 państw UE oraz Islandii, Liechtensteinie, Norwegii i Szwajcarii. Wymaga od pasażerów z krajów spoza UE, takich jak Wielka Brytania, rejestrowania na granicy swoich danych osobowych i danych biometrycznych.
System jest wprowadzany stopniowo od października i już spowodował duże opóźnienia na niektórych lotniskach. W niedzielę BBC poinformowało, że ponad 100 pasażerów nie mogło wejść na pokład samolotu easyJet lecącego z Mediolanu do Manchesteru przed jego startem z powodu opóźnień w punktach paszportowych.
Jak podała FT, przedstawiciele portów lotniczych i Komisja Europejska odbyli we wtorek spotkanie w celu omówienia problemów z systemem. Mówi się, że ACI zwrócił się o przedłużenie istniejących zwolnień, a także o uprawnienia do całkowitego zawieszenia nowych kontroli.
Jankovec powiedział FT, że ACI potrzebuje możliwości „całkowitego zawieszenia rejestracji w EES w przypadku nadmiernego czasu oczekiwania na kontroli granicznej, którego po prostu nie da się wytrzymać”.
Rzecznik Komisji Europejskiej powiedział FT: „Już od pierwszych dni pełnego działania widać, że system działa bardzo dobrze. W zdecydowanej większości państw członkowskich nie ma żadnych problemów”.
Komisja stwierdziła, że średnia rejestracja pasażera wynosi 70 sekund, chociaż ACI twierdzi, że może to zająć do pięciu minut.
Rzecznik powiedział, że w „kilku państwach członkowskich wykryto problemy techniczne”, ale „są one rozwiązywane”.
„Do państw członkowskich należy zapewnienie właściwego wdrożenia EES w terenie” – stwierdzili.
W okresie poprzedzającym Wielkanoc i przed pełnym uruchomieniem EES w dniu 10 kwietnia pasażerom przekraczającym kanał La Manche z Wielkiej Brytanii do Francji powiedziano, że nie muszą przekazywać żadnych informacji biometrycznych ze względu na opóźnienia w opracowywaniu przez Francję technologii niezbędnej do zestawiania i przetwarzania danych.
Problemy z EES pojawiają się, gdy europejskie lotniska również przygotowują się na potencjalne zakłócenia w dostawach paliwa do silników odrzutowych spowodowane blokadą cieśniny Ormuz. W piątek ACI napisało do unijnych komisarzy ds. energii i transportu, ostrzegając, że za trzy tygodnie bloku wystąpią systemowe niedobory.
W ubiegłym roku Europa zużywała około 1,6 miliona baryłek paliwa do silników odrzutowych dziennie, z czego według Międzynarodowej Agencji Energetycznej około 500 000 baryłek importowano, a około 75% pochodziło z Bliskiego Wschodu.
Michael O’Leary, dyrektor naczelny największej europejskiej linii lotniczej Ryanair, powiedział, że EES powoduje na niektórych lotniskach nawet czterogodzinne kolejki, opisując system jako „gówno i bałagan” oraz karę za brexit. Zasugerował, że UE powinna odłożyć pełne wprowadzenie do października.
O komentarz zwrócono się do Komisji Europejskiej.