Oskarżenie: Dougie
podwójny cudzysłów Mówi, że jeśli pakujesz rzeczy przy kasie, zatrzymujesz ludzi za sobą
Gdy Teresa i ja chodzimy na zakupy do Lidla czy Aldi, chcę pakować zakupy w normalny sposób. Kiedy podjeżdżamy z wózkiem do kasy, kładziemy wszystko na przenośnik taśmowy. Zaraz po zeskanowaniu towaru przez kasjera, wkładam go do torby na zakupy, a gdy ta torba się zapełni, wkładam do wózka. Nasze pakowanie odbywa się na miejscu, szybko i terminowo.
Ale Teresa woli wkładać wszystkie produkty bezpośrednio do wózka, po ich zeskanowaniu, a następnie udać się na półki na tyłach sklepu, aby spakować zakupy do toreb. Mówi, że to właściwy sposób, bo najwyraźniej po to właśnie służą półki – aby uniknąć tłoku przy kasie – i jeśli pakujesz rzeczy do kasy przy kasie, wstrzymujesz ludzi. Myślę, że to w porządku.
Teresa nie stosuje się do moich metod i zakupy spożywcze stają się dla nas dziwną rywalizacją w pakowaniu: ona biegnie, aby załadować rzeczy do wózka, a później spakować je do toreb na półkach, podczas gdy ja będę pakować produkty na bieżąco, wkładając je bezpośrednio do toreb.
Ona celowo mnie sabotuje. Kończymy na metodzie mieszanej, w której połowa zakupów jest zapakowana do wózka, a druga połowa na półki. Nigdy nie było awantury ani skrzyżowanych słów przy kasie, po prostu panowała nieco szalona atmosfera, gdy oboje próbowaliśmy pakować rzeczy na różne sposoby.
podwójny cudzysłówTeresa twierdzi, że jej sposób pakowania jest bardziej „europejski”
Teresa twierdzi, że jej sposób pakowania jest bardziej „europejski”. Pochodzi z Eastbourne (które, jak twierdzi, leży bliżej Europy) i interesuje się życiem kontynentalnym. Jej rodzina często przewoziła alkohol i jedzenie do Francji, a ona twierdzi, że Lidl i Aldi to niemieckie sieci. Dorastałem, chodziłem do Tesco.
Problem pojawił się w zeszłym roku, kiedy zaczęliśmy razem mieszkać. Myślę, że Teresa lubi zakupy i przebywanie w supermarkecie. Ona chce spędzać tam jak najwięcej czasu, ja zaś lubię przebywać tam i z powrotem.
Rozważałbym przejście na jej metodę, gdyby po powrocie do domu odłożyła zakupy na miejsce, ale to ja się rozpakowuję. Kuchnia to moja domena, bo ja głównie zajmuję się gotowaniem, a Teresa zajmuje się resztą domu, ale byłbym wdzięczny za jej pomoc i poszedłbym na mały kompromis, gdyby to zrobiła.
Obrona: Teresa
podwójny cudzysłów. On po prostu nie rozumie systemu. Półki do pakowania z tyłu służą klientom
Dougie nigdy tak naprawdę nie robił zakupów w Lidlu ani Aldi, zanim zamieszkaliśmy razem, więc nie rozumie systemu. Próbuję go tego nauczyć. W sklepie są dosłownie rzeczy, które wspierają mój styl pakowania.
Dougie chce poskarżyć się na ten system, ponieważ jest w pracy menedżerem i lubi robić wszystko po swojemu. Myślę też, że to dlatego, że dorastał, robiąc zakupy w Waitrose, gdzie pakowali dla ciebie zakupy.
Lubię dobrze pakować zakupy. Aldi i Lidl są znane z bardzo szybkiej obsługi. Podoba mi się, ale wydaje mi się, że jest trochę pośpiechu, gdy wszystko się gromadzi i schodzi z przenośnika taśmowego. Lubię chodzić do półek z tyłu, bo to odciąża. To najspokojniejszy sposób działania i, co najważniejsze, taki jest sposób, w jaki zaprojektowano sklep.
podwójny cudzysłówChcę, aby kasjer zakończył spór, ale nie reaguje na moje zdesperowane oczy
Mówię: „Spójrz, oni śmigają przez kasę, a ty trzepoczesz z torbą. Spakujmy się tam, bo ty trzymasz rzeczy i robisz bałagan. ” Ale Dougie nigdy nie słucha. Chcę, żeby kasjer zakończył spór słowami: „Zgadzam się, twój sposób jest właściwy”, ale nie reaguje na moje zdesperowane oczy.
W zeszłym tygodniu kazałem nam się pakować na półki, a kiedy wychodziliśmy, Dougie powiedział: „To była kompletna strata czasu”. Ale moja droga nie trwa dłużej, a to oznacza, że rzeczy są ładnie zapakowane.
Myślę, że taki jestem dzięki mojej mamie. Uwielbia zakupy we Francji, ponieważ mieszkaliśmy niedaleko tunelu pod kanałem La Manche. Mam też głęboko zakorzenione wspomnienie wielkiego otwarcia Lidla i moja mama zaczęła tam chodzić – było dla niej objawieniem, gdy ktoś zauważył, że można pakować się na półkach. Od tamtej pory jest to we mnie wpojone.
Kłócimy się o to od jakiegoś czasu. Znajomi odwiedzili nas niedawno i powiedzieli, że efektywniej będzie pakować się na półkach, jeśli będziemy robić zakupy sami, ale jeśli pójdziemy we dwoje, będziemy szybsi i będziemy mogli pakować się na bieżąco. Może kiedy będę sam, zostanę przy systemie. Nigdy jednak nie odkładam zakupów do domu.
Jury czytelników Guardiana
Kogo wyślesz do pakowania?
Podwójne pakowanie, dwukrotnie dłuższy czas wykonywania zadania, na które życie jest zbyt krótkie, aby się nad nim rozwodzić. Daj spokój, Tereso, istnieje wiele innych sposobów naśladowania naszych kontynentalnych sąsiadów, które są o wiele przyjemniejsze i „szykowne”. Katarzyna, 41
Zastanów się, czy nie wydać trochę więcej, aby Twoje zakupy zostały dostarczone. Staram się nigdy nie chodzić z partnerem na zakupy – szczególnie do supermarketu. To katastrofa, która czeka, aby się wydarzyć. Mateusz, 50
Jeśli kuchnia jest domeną Dougiego i on odkłada zakupy bez pomocy Teresy, to oczywiście należy zastosować się do jego systemu. To oczywiste. Rebecca, 76 lat
Pakowanie na półki to szaleństwo – zdecydowanie wydłuża to czas i nie widzę żadnej korzyści w wydłużeniu tego przyziemnego zadania. Nie sądzę też, że jest coś „eleganckiego” w sposobie pakowania zakupów w supermarkecie. Na ich miejscu starałabym się nie robić razem zakupów – wtedy by się nie kłócili. Lidia, 31 lat
Jestem z Dougiem. Kiedy zakupy spożywcze zostaną opłacone, czas na przyjemne przebywanie w supermarkecie dobiega końca. Mogłoby być prościej, gdyby Teresa zostawiła pakowanie Dougiemu. Jeśli rozpakowywanie jest jego domeną, to pakowanie też powinno nim być. Imogen, 46
Teraz ty będziesz sędzią
W naszej internetowej ankiecie powiedz nam: czy Teresa daje się ponieść emocjom?
Ankieta kończy się w środę 22 kwietnia o godzinie 9:00 czasu BST
Wyniki z zeszłego tygodnia
Zapytaliśmy, czy Rachel powinna przestać mieszać złotą i srebrną biżuterię.
3% z Was odpowiedziało twierdząco: Rachel jest winna
97% z Was odpowiedziało „nie”: Rachel jest niewinna