Strona główna Pieniądze Sąd podtrzymuje pozwolenie na budowę kontrowersyjnego zamku w stylu średniowiecznym w polskim...

Sąd podtrzymuje pozwolenie na budowę kontrowersyjnego zamku w stylu średniowiecznym w polskim lesie objętym ochroną UE

8
0


Chroń nasze wiadomości przed reklamami i zaporami, przekazując darowiznę na wsparcie naszej pracy!

Notatki z Polski są prowadzone przez niewielki zespół redakcyjny i wydawane przez niezależną fundację non-profit, która utrzymuje się z datków naszych czytelników. Bez Waszego wsparcia nie możemy zrobić tego, co robimy.

Naczelny Sąd Administracyjny w Polsce odrzucił skargę prawną dotyczącą pozwolenia na budowę kontrowersyjnej rezydencji prywatnej wzniesionej w stylu średniowiecznego zamku, położonej nad jeziorem na chronionym i wrażliwym obszarze przyrodniczym.

Orzeczenie kończy wieloletni spór o zgodę administracyjną projektu. Nadal toczą się jednak równoległe postępowania karne dotyczące domniemanego fałszowania dokumentów i przestępstw przeciwko środowisku. Tymczasem budowa budynku postępuje i wydaje się być bliska ukończenia.

Zamek w Stobnicy pozostał, nie zostanie rozebrany. https://t.co/Btz3I3A1af

— tvn24 (@tvn24) 14 kwietnia 2026 r

Sprawa dotyczy inwestycji „Zamek Stobnica”, która zlokalizowana jest na sztucznej wyspie na jeziorze w Puszczy Noteckiej – obszarze, na którym znajduje się kilka rezerwatów przyrody i który jest chroniony w ramach unijnej sieci Natura 2000.

Po raz pierwszy zwróciło to uwagę całego kraju – i wywołało wiele gniewu opinii publicznej – w 2018 r., kiedy opublikowano zdjęcia dużej budowli przypominającej zamek wyłaniającej się pośród lasu.

Inwestor, poznańska firma DJT, otrzymała w 2015 roku pozwolenie na budowę od władz samorządowych powiatu Oborniki, na północ od Poznania. W tym samym roku uzyskała także zgodę środowiskową, mimo że inwestycja zlokalizowana jest na obszarze chronionym.

Jednak w 2019 roku decyzja środowiskowa została cofnięta przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska (RDOŚ) po tym, jak władze ustaliły, że obszar budowy wynosi ponad 2 ha, czyli przekracza 1,7 ha, na które wydano pozwolenie.

Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska kilka miesięcy później potwierdziła decyzję RODŚ.

Mimo to prace na zamku trwały nadal, gdyż inwestor odwołał się od tej decyzji do sądu. W 2020 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił uchylenie decyzji środowiskowej.

GDOŚ złożył wówczas skargę do NSA. Takie procedury umożliwiają sądowi wyższej instancji sprawdzenie, czy sąd niższej instancji prawidłowo zastosował prawo, bez konieczności ponownego badania faktów w sprawie, co oznacza, że ​​sprawy, w których wydano prawomocne orzeczenie, mogą zostać wznowione.

NSA oddaliła skargę. W ustnym uzasadnieniu sędzia Jerzy Stelmasiak stwierdził, że zgodność z prawem pierwotnej decyzji administracyjnej należy oceniać odrębnie od sposobu późniejszej realizacji projektu.

„To, że spółka nie wykonała projektu prawidłowo, nie oznacza, że ​​kwestionowana decyzja była z tego powodu wadliwa” – stwierdził Stelmasiak cytowany przez Onet. „Dopiero w wyniku realizacji projektu organ ustalił, że przekształcony obszar był większy niż dwa hektary”.

Sędzia stwierdził, że sprawa może zostać wznowiona tylko wtedy, gdy istotne fakty istniały już w momencie podejmowania pierwotnej decyzji, ale były nieznane władzom w tamtym czasie – warunek ten nie został spełniony.

Najwyższy Sąd Administracyjny w Polsce odrzucił prawomocną apelację od wydania pozwolenia na budowę ogromnej prywatnej rezydencji w stylu średniowiecznego zamku, która kontrowersyjnie została zbudowana nad jeziorem na obszarze przyrodniczym chronionym przez UE https://t.co/4m11mVNDL7

— Notatki z Polski (@notesfrompoland) 18 marca 2025

W marcu 2025 r. NSA oddaliła także odwołania w odrębnym postępowaniu administracyjnym sprawy, w tym złożone przez głównego inspektora nadzoru budowlanego.

Prawnik inwestora powiedział, że najnowsze orzeczenie oznacza, że ​​wszelkie postępowania administracyjne związane z inwestycją zostały już zakończone i nie pozostały żadne decyzje mogące wstrzymać budowę.

Jednakże równoległe postępowanie karne jest w toku. Pod koniec 2020 r. prokuratorzy postawili zarzuty sześciu osobom – w tym urzędnikom i przedstawicielom inwestora – o popełnienie przestępstw obejmujących fałszowanie dokumentów, składanie fałszywych oświadczeń co do praw majątkowych oraz prowadzenie działalności mogącej szkodzić środowisku.

Prokuratorzy zarzucają głównemu architektowi, że główny architekt podał nieprawdziwe informacje na temat wielkości terenu pod zabudowę, natomiast inspektor budowlany nie dopełnił swoich obowiązków, nie wstrzymując budowy pomimo nieprawidłowości i składając fałszywe oświadczenie w protokole kontroli. Ich proces rozpoczął się w listopadzie 2023 r.

Zatrzymano siedem osób, w tym miejscowych urzędników, w związku z budową średniowiecznego zamku w chronionym lesie w Polsce

W zeszłym roku cofnięto decyzję środowiskową dla inwestycji mieszkaniowej, ale budowa i tak była kontynuowana https://t.co/lEcqMwsLjU

— Notatki z Polski (@notesfrompoland) 17 lipca 2020

Z zewnątrz konstrukcja budynku wydaje się w dużej mierze ukończona. Nie jest jednak jasne, na jakim etapie są prace wewnętrzne.

Inwestycja formalnie klasyfikowana jako wielorodzinna jest budynkiem mieszkalnym i według dotychczasowych informacji liczy 14 pięter i ma składać się z 46 mieszkań, a także takich obiektów jak basen, centra fitness, siłownia, biblioteka i sala teatralna.

Business Insider Polska w zeszłym roku informował, że w obiekcie raczej nie będzie działał hotel. Zamiast tego inwestor ma oferować duże mieszkania o wysokim standardzie, o powierzchni do kilkuset metrów kwadratowych, skierowane do wąskiej grupy zamożnych nabywców.

Jednocześnie na stronie internetowej zamku reklamuje się obecnie płatny publiczny dostęp do serwisu, który opisuje jako „najbardziej tajemniczy i największy zamek świata”. Odwiedzający mogą wziąć udział w zajęciach, takich jak warsztaty łucznicze i wycieczki łodzią po obiekcie.

Na zamek już przybywają goście z Emiratów. Szczegóły https://t.co/jNju3Muf5a pic.twitter.com/Wph7jOCCKN

— Business Insider Polska (@BIPolska) 10 maja 2025

Notatki z Polski są prowadzone przez niewielki zespół redakcyjny i wydawane przez niezależną fundację non-profit, która utrzymuje się z datków naszych czytelników. Bez Waszego wsparcia nie możemy zrobić tego, co robimy.

Źródło głównego zdjęcia: Łukasz Świerczewski/Wikimedia Commons (na licencji CC BY 4.0)

Alicja Ptak jest zastępcą redaktora naczelnego Notatek z Polski i dziennikarką multimedialną. Pisała dla Clean Energy Wire i The Times oraz prowadzi własny podcast The Warsaw Wire na temat polskiej gospodarki i sektora energetycznego. Wcześniej pracowała dla Reutersa.