Strona główna Sport Koniec ze sztuczkami: niebezpieczna podróż Coventry z powrotem do Premier League dobiegła...

Koniec ze sztuczkami: niebezpieczna podróż Coventry z powrotem do Premier League dobiegła końca | Miasto Coventry

17
0


Aby zrozumieć niezwykle szaloną przygodę, jaką przeżywało Coventry, której kulminacją był awans osiągnięty w piątkowy wieczór na stadionie Blackburn, wystarczy spojrzeć na pomysł zastąpienia tekstu, który stał się częścią piłkarskiego folkloru.

W ciągu niecałej dekady klub po raz pierwszy od 34 lat spadł z najwyższej klasy rozgrywkowej, stracił stadion i w ciągu pół godziny od wymarcia został kupiony przez fundusz hedgingowy z siedzibą w Mayfair. Legenda głosi, że aby wygenerować dodatkowe przychody, kibice mogli podczas meczu wysyłać SMS-y z propozycjami zmian na numer o podwyższonej opłacie. Często o tym wspominają gazety lokalne i ogólnopolskie. Fani wciąż są o to pytani.

Jednak Leonard Brody, kanadyjski guru technologii cyfrowych, który dołączył do zarządu po przejęciu władzy przez Sisu i któremu przypisuje się pomysł, upiera się, że nigdy nie było to poważnie omawiane w klubie. „Cała ta rozmowa SMS-owa została wyrwana z kontekstu bardziej przypominającej burzę mózgów rozmowy z reporterem, podczas której wyciągnięto pomysł, aby wyglądało to na głupi pomysł” – mówi Brody w rozmowie wideo z Kanady.

Mówi, że omawiał potrzebę poszukiwania przez kluby źródeł przychodów innych niż nadawanie. „Myślę, że to trochę zabawne” – dodaje. „Ale nie jest to coś, co kiedykolwiek mieliśmy zamiar zrobić lub traktować poważnie w tamtym momencie”.

Niezależnie od tego, czy jest to prawdziwość, jest to kolejny przypis w niezwykłej historii: spadek Coventry z jednego z najdłużej działających klubów na szczycie piramidy do League Two, po czym ponownie awansował i powrócił do Premier League po raz pierwszy od 25 lat.

Kłopoty zaczęły się pojawiać w połowie lat 90., kiedy wielkie plany budowy nowego stadionu zamieniły się w koszmar. Spadek z Premier League w 2001 roku nastąpił w najgorszym możliwym momencie dla klubu z problemami finansowymi. Skończyły się im pieniądze i samorząd przejął Ricoh Arena, jak ją początkowo nazywano. Tak więc w 2005 roku, kiedy klub przeniósł się z Highfield Road, domu, w którym mieszkał przez 106 lat, nie był już właścicielem stadionu i musiał płacić czynsz w wysokości 1,3 miliona funtów rocznie.

Kibice Coventry organizują demonstrację „Sisu out” przed meczem League One z Rochdale. Zdjęcie: ProSports/Rex/Shutterstock

„Klub był „pół godziny od zniknięcia”, zanim wkroczył fundusz hedgingowy Sisu, wspomina Claudio Cardellino, 60-latek, który był na swoim pierwszym meczu w 1970 r. „Nie sądzę, żeby zdawali sobie sprawę, jak trudno jest prowadzić klub piłkarski. Byliśmy zadłużeni na miliony”.

Joy Seppala, dyrektor naczelna Sisu, była praktyczna, a do prowadzenia klubu wyznaczono handlarza towarami Onye Igwe. Sisu rzucał pieniędzmi na próby powrotu do Premier League.

Brody mówi: „Odziedziczyli płonący dom i musieli go ugasić. Celem było ugasić pożar i dać klubowi solidne fundamenty. A to wymagało dużo pracy. Było wiele konfliktów i żalu, a interesariusze nie zgadzali się ze sobą”.

Jeśli po szybkim awansie planowali przerzucić klub dla zysku, skończyło się to katastrofalnie. Sisu uwikłał się w serię sporów prawnych, które dotarły do ​​Sądu Najwyższego, gdy ten próbował odebrać kontrolę nad stadionem – najpierw władzom miasta, a następnie klubowi rugby Wasps, który przejął władzę w 2014 roku.

Na tle administracji, odejmowań punktów i embarga transferowego Coventry dwukrotnie było wydalane z własnego miasta i zmuszane do gry w Northampton w latach 2013–2014 i Birmingham w latach 2019–2021.

Mark Robins pomógł odbudować więź między zawodnikami i fanami, gdy podczas swojej drugiej kadencji sprowadził Coventry z powrotem do Championship. Zdjęcie: Richard Sellers/PA

Kiedy spadli z League One do League Two, kibice protestowali na meczach. Piłki tenisowe i gwizdki zostały rzucone na boisko podczas meczu z Sheffield United. Plastikowe świnie zostały rzucone na murawę podczas meczu z Charlton.

„W roku, w którym przeszliśmy do League One, przeszliśmy ubrani w biały strój domowy – jak do cholery Coventry City nosi biały strój domowy?” Myles Cadden, gospodarz Sky Blues Fans TV, pyta nie bez powodu.

Podczas meczu u siebie z Forest Green w League Two kibic wbiegł na boisko i stanął twarzą w twarz z graczami, po czym został eskortowany przez kapitana, Michaela Doyle’a.

Gracze zgłosili, że woleli grać poza domem – co jest cholernie trudne, biorąc pod uwagę, jak niewielu fanów podróżowało. Mniej więcej w tym czasie mianowano Davida Boddy’ego na stanowisko dyrektora generalnego, który „zwrócił się do grup fanów i powiedział: «No dalej, zapomnij o właścicielach, wspieraj drużynę» – takie było motto” – mówi Cardellino. „Nagle między zawodnikami a fanami nawiązała się ogromna więź”.

Potwierdzeniem tej decyzji był powrót Marka Robinsa, który przejął drużynę, gdy byli na dnie tabeli League One, i pomógł wzmocnić odnowioną więź między kibicami a zawodnikami, pomimo nieuniknionej degradacji. Jego powrót i nowy entuzjazm, aby zapomnieć o własności i stanąć za zespołem, okazały się skuteczne.

Pod wodzą Sisu wywalczyli dwa awanse w ciągu trzech sezonów, zanim Doug King zakończył przejęcie w 2023 r., a następnie kupił stadion od Mike’a Ashleya, który wszedł do historii Coventry, kiedy kupił spółki będące jego właścicielami w poprzednim roku.

„Joy ma prawdziwy dług, ponieważ wykonała niesamowitą robotę w bardzo skomplikowanym i trudnym scenariuszu” – Brody mówi o Seppali. „Myślę, że były to lata zaniedbań i potrzeba było lat pracy, aby to naprawić”.

Robins wystąpił w finale barażowym mistrzostw przeciwko Luton w 2023 r., powracając na sam szczyt Coventry, więc jego odejście w 2024 r. wywołało mieszane uczucia, a stanowisko przejął Frank Lampard. „Jako kibice wszyscy chcieliśmy, aby Mark dokończył robotę” – mówi Cadden.

Przybycie Franka Onyeki (w środku) pomogło wzmocnić pomocnika Coventry po bożonarodzeniowych zawirowaniach. Zdjęcie: Ryan Browne/Shutterstock

Cardellino, także gospodarz programu Sky Blues Fans TV, dodaje: „Nie byłem zaskoczony, że odszedł. Rozczarował mnie sposób, w jaki to zrobiono. Zwolnienie wydawało się naprawdę trudne po awansie, jaki mieliśmy.”

Jednak pod rządami Lamparda zespół rekrutacyjny złożył ostatnie elementy układanki dotyczącej awansu. Matt Grimes przybył w styczniu ubiegłego roku i odegrał kluczową rolę w środkowym pomocniku. Defensywny pomocnik Frank Onyeka dołączył do drużyny na wypożyczeniu z Brentford w lutym i zespół odniósł osiem zwycięstw i zremisował jeden z 10 meczów, w których brał udział po zmaganiach w okresie świątecznym. Bramkarz Carl Rushworth jest na dobrej drodze do zdobycia złotej rękawicy mistrzowskiej podczas sezonowego wypożyczenia z Brighton.

Zespół Lamparda ustawia się na ustawienie 4-3-3, ale on wpoił swoim zawodnikom umiejętność zmiany formacji podczas meczów, aby dostosować się do przeciwnika. Mieli problem z byciem napalonym w meczach, które wygrywali. Jednak po kolejnych porażkach z QPR i Norwich pod koniec stycznia – obie po objęciu prowadzenia – Lampard rozmawiał ze swoimi zawodnikami o ochronie prowadzenia i przewidywaniu meczów.

Tekturowy wycinek przedstawiający Franka Lamparda na końcu Coventry w Blackburn podczas nocnej promocji został zapieczętowany. Zdjęcie: Matt West/Shutterstock

W końcu udało im się pokonać granicę w Ewood Park – i nie potrzebował żadnych fanów, którzy wysyłaliby SMS-y z sugestiami, jak to zrobić.