Prowizoryczna obrona Manchesteru United nie musiała nawet uciekać się do ciągnięcia za włosy, aby powstrzymać nieśmiałą Chelsea. Nieznana para Ayden Heaven i Noussair Mazraoui po niepewnym początku przerodziła się w chłodną grę, przez co buczenie na pełny etat było nieuniknione. Stamford Bridge znów było nieszczęśliwym miejscem, niepokoje na trybunach narastały w miarę zbliżania się czwartej porażki z rzędu w Premier League, a kibice gospodarzy przestali tęsknić za starą Chelsea tylko wtedy, gdy na boisku pojawił się Mason Mount, który pomógł United utrzymać prowadzenie 1:0.
Wróć myślami do Porto w maju 2021 r. Wtedy, na długo zanim ktokolwiek w zachodnim Londynie usłyszał o BlueCo, to Mount stworzył zwycięzcę, gdy Chelsea po raz drugi została królem Europy. Jednak pięć lat później jest to klub, który nie może być nawet pewien, czy w przyszłym sezonie zakwalifikuje się do Ligi Mistrzów.
Spadek standardów jest wyraźny. Chelsea nie zrobiła wystarczająco dużo, aby naciskać na problemy United w defensywie, a przy takim tempie istnieje ryzyko, że zostanie wciągnięta w walkę o kwalifikacje do Ligi Konferencyjnej. Przed derbami Merseyside mają cztery punkty straty do piątego w tabeli Liverpoolu, ale kiedy Liam Rosenior spojrzy mu przez ramię, będzie zaniepokojony widokiem wielu drużyn ze środka tabeli zbliżających się do Chelsea.
Rosenior zbliża się do niebezpiecznego terytorium. Chelsea ostatni raz przegrała cztery mecze z rzędu bez zdobycia gola w 1998 roku (seria, która zakończyła się także porażką z United 1:0), a gorzką ironią losu był fakt, że jeden z zawodników był zaangażowany w zdobycie jedynej bramki w meczu. Alejandro Garnacho zakończył fatalny występ przeciwko swojej byłej drużynie, skurczywszy się, gdy Bruno Fernandes podbiegł do Matheusa Cunhy i pomógł drużynie Michaela Carricka zacieśnić kontrolę nad trzecim miejscem i zamknąć powrót do Ligi Mistrzów.
Casemiro, który wyróżniał się na pozycji defensywnego pomocnika, gdy United zamknęli grę w końcowej połowie meczu, po ostatnim gwizdku radośnie świętował. To była dobra odpowiedź Carricka po aberracji w meczu z Leeds. Kobbie Mainoo gładko wrócił na środek pola, a Heaven stanął na wysokości zadania, gdy stanął na nogi.
Można się założyć, że kibice, którzy przed meczem protestowali przeciwko właścicielom Chelsea, będą mieli jeszcze więcej powodów do narzekań po tym, jak ich zespół nie przetestował odpowiednio wytartej tylnej defensywy United. Rosenior potrzebował rezultatu, aby uciszyć hałas. To była olśniewająca szansa, biorąc pod uwagę, że Manchester United grał bez Lisandro Martíneza, Harry’ego Maguire’a i Lenny’ego Yoro na środkowej obronie, a Mazraoui został przesunięty do środka, aby współpracować z niedoświadczonym Niebem, a obowiązek przejęcia inicjatywy spoczywał na Chelsea.
Chelsea musiała zaczerpnąć ze scenariusza Leeds i nadać mu formę fizyczną. Liam Delap pokazał, że jest skoncentrowany już na początku meczu, zastępując kontuzjowanego João Pedro, co zmusiło drużynę Heaven do przeciągnięcia się i oddania rzutu rożnego. Niebiosa nie miały dobrej pozycji i młodzik miał szczęście, że nie został ukarany za złapanie Cole’a Palmera na skraju pola karnego.
Jednak Chelsea znajduje się w jednym z tych okresów, kiedy wszystko wydaje się trudne. Estêvão Willian wyglądał żywo na prawym skrzydle, dośrodkował, by błysknąć strzałem na kilka cali i wydawało się, że ma miarę Luke’a Shawa. Typowe zatem jest to, że zaangażowanie skrzydłowego zostało tak szybko ograniczone, charakterystyczny grymas i sięgnięcie w tył uda po kolejnym ataku obok Shawa, a zaraz po nim napięty ścięgno Estêvão ustąpił miejsca Garnacho.
Liam Delap widzi, jak jego główka w drugiej połowie odbiła się od poprzeczki. Zdjęcie: Javier García/Shutterstock
Podróżujący kibice jasno wyrazili swoje uczucia wobec Argentyńczyka. Jednak większym zmartwieniem niż Garnacho było zdenerwowanie United w ciągu pierwszych 30 minut. Mieli szczęście, że nie stracili bramki, gdy Enzo Fernández, po niegrzecznym kroku i wrócił na środek pola po zakwestionowaniu projektu Chelsea, podkręcił piłkę tuż obok bramki.
Chelsea przez chwilę pragnęła przezwyciężyć niepokój. Delap umieścił piłkę w siatce po tym, jak Senne Lammens zmarnował strzał Fernándeza, ale Palmer był na spalonym, gdy zebrał piłkę. Tymczasem Manchester United powoli nawiązywał kontakt, a Cunha wahał się, gdy wybrał go Bryan Mbeumo.
Przy kolejnej okazji Cunha był bardziej zdecydowany. Chelsea zawsze da ci szansę. Zawsze nadejdzie moment, w którym się wyłączą, co pokazało, gdy Wesley Fofana został zmuszony do leczenia na krótko przed przerwą.
Brakującemu zawodnikowi środkowej obrony Chelsea straciła formę. To, że Garnacho rzucił wyzwanie Fernandesowi z użyciem puchu, gdy kapitan United otrzymał piłkę po prawej stronie, miało symboliczny charakter. Garnacho pokazał swojemu byłemu koledze z drużyny na zewnątrz, odbił się od niego, a następnie pokazał mu wnętrze. To było żałosne. Fernandes po prostu oddalił się od skrzydłowego. Posłał niskie dośrodkowanie, Jorrel Hato nie trafił w piłkę, a Cunha miał czas na oddanie strzału obok Roberta Sáncheza.
Chelsea została wygwizdana i na początku drugiej połowy drużyna pozostawała niespokojna. Szukając świeżego impetu, Garnacho i Pedro Neto zamienili się flankami. Neto był bliski wyrównania, dośrodkował z prawej strony, a Delap uderzył głową w poprzeczkę.
United rozglądali się i szukali okazji do kontrataku. Nie udało im się stworzyć kilku sytuacji, chociaż Sánchez potrzebował szybkiego refleksu, aby powstrzymać Fofanę przed odbiciem niecelnego podania Fernándesa i wpadł do własnej bramki.
Najskuteczniejszą drogą Chelsea do bramki były szybkie dośrodkowania Pedro Neto. Garnacho jednak miał trudności. Jeden z jego biegów zakończył się upadkiem. Palmer poniżej normy, Fernández kulejący przed pełnym sezonem, a Delap wciąż mający na swoim koncie jedynego gola w lidze od czasu dołączenia do drużyny zeszłego lata, nadzieje Chelsea na grę w Lidze Mistrzów były płonne.