Ibrahima Konaté powiedział, że jest bliski podpisania nowego kontraktu z Liverpoolem, po tym jak w zeszłym roku poinformował klub, że chce pozostać, podczas negocjacji.
Umowa Francuza wygasa tego lata, a rozmowy na temat przedłużenia trwają już ponad 12 miesięcy, a Liverpoolowi grozi utrata kolejnego atutu na zasadzie wolnego transferu obok Mohameda Salaha i Andy’ego Robertsona.
Konaté próbował jednak rozwiać te obawy i twierdził, że jest bliski przedłużenia swojej pięcioletniej kariery na Anfield. Przemawiając po dramatycznym zwycięstwie Liverpoolu w końcówce derbach Merseyside, obrońca powiedział: „Moja przyszłość? Mówiono wiele rzeczy, ale od dłuższego czasu rozmawialiśmy z klubem i jesteśmy bliscy porozumienia. Myślę, że wszyscy chcieli tego tak długo, jak to możliwe, ale jesteśmy na dobrej drodze.
„Istnieje duża szansa, że będę tu w przyszłym sezonie. Zawsze tego chciałem. Czekam na rozwiązanie kontraktu, ale kiedy wszystko zostanie załatwione, będziesz musiał zapytać Richarda (Hughesa, dyrektora sportowego Liverpoolu), co mu powiedziałem we wrześniu i listopadzie, a on powie coś, aby wszyscy ucichli.
Konaté upierał się, że nie ma żadnych zastrzeżeń co do czasu potrzebnego na zawarcie nowego kontraktu. „To są negocjacje” – powiedział. „Z Virgilem (van Dijk) i Mo (Salah) w zeszłym sezonie było dokładnie tak samo. Myślę, że podpisali kontrakt w kwietniu i może tego właśnie chce klub. „
26-latek ma za sobą trudny sezon poza boiskiem i na boisku, po utracie ojca w styczniu i niestabilnej formie. Konaté wrócił wcześniej z urlopu okolicznościowego, aby pomóc Liverpoolowi wyjść z niedoborów w defensywie przeciwko Newcastle i strzelił swojego pierwszego gola w Premier League na Anfield w wygranym 4:1 meczu.
Konaté powiedziała: „To był trudny rok, ponieważ wiele się wydarzyło i myślę, że gdyby wszyscy wiedzieli dokładnie, co mi się przydarzyło, mogliby zrozumieć wiele rzeczy i jakie poświęcenia dokonałem dla tego klubu. Myślę, że to wspaniałe i pewnego dnia poświęcę czas na przemyślenie tego.
„W tej chwili skupiam się na zakończeniu sezonu i upewnieniu się, że zakwalifikujemy się do Ligi Mistrzów w przyszłym sezonie. Potem poświęcamy czas na rozmowę o tym sezonie, ponieważ będzie to duża część mojej historii. Z jednej strony jest to smutne, ale bardzo miło jest dla mojej historii, kiedy wyjaśniam to moim przyszłym dzieciom i ludziom, którzy wspierają ten klub. „