Kluczowe wydarzenia
Pokaż tylko najważniejsze wydarzenia
Aby móc korzystać z tej funkcji, włącz JavaScript
Preambuła
Manchester City miał w tym sezonie sporo między zębami w Pucharze Anglii. W trzeciej rundzie wyprzedzili Exeter City o dziesięć bramek, stając się pierwszym klubem z najwyższej półki, który osiągnął w rozgrywkach dwucyfrowy wynik od czasu, gdy słynna drużyna Billa Nicholsona Tottenham Hotspur strzeliła 13 goli przeciwko Crewe w 1960 roku. Od tamtej pory grali w Newcastle i trzykrotnie trafiali do siatki, rozbili Liverpool, aktualnego mistrza Anglii, czterema bramkami i… cóż, w czwartej rundzie udało im się zdobyć tylko dwa gole przeciwko czwartej w tabeli Salford, ale nie przesadzajmy. zepsuć efekt. Są GOLNI O PUCHAR, a co więcej, będzie to ich ósmy z rzędu półfinał Pucharu Anglii w okresie obejmującym 21 meczów z drużynami z niższej ligi, a City wygrało je wszystkie do skumulowanego wyniku 84-11. Osiem z rzędu! 84-11! Southampton można wybaczyć, że się nie pojawił.
Ale Southampton pojawi się i nie bez powodu. Saints utrzymali City at St Mary’s pod koniec ubiegłego sezonu, po zapewnieniu podopiecznym Pepa Guardioli dobrego meczu na Etihad na początku sezonu. A potem było zwycięstwo Nathana Jonesa w Pucharze Ligi zainspirowane zwycięstwem w Pucharze Ligi na początku 2023 roku. Zatem niekoniecznie jest to wymarzony pojedynek dla City, nie mówiąc już o przepychance, i to zanim weźmiemy pod uwagę nacisk, jaki z pewnością, co zrozumiałe, będą kłaść na swoją pogoń za Premier League, a Rodri prawdopodobnie nie będzie ryzykowany dzisiejszego popołudnia… i że Pep nie jest odporny na bezceremonialne wypłacenie pieniędzy z wielkich starych rozgrywek, wystarczy zapytać Wigan. Aha, jest jeszcze sposób, w jaki Saints majestatycznie odepchnęli Arsenal na bok w kwartach: oni też są GROŹNI O PUCHAR, a jeśli drużyna Tondy Eckert znów będzie tak grać, City będzie miało kilka problemów do rozwiązania.
Całość wygląda wspaniale, a oba kluby i ich fani mają odwagę marzyć. Manchesterowi City zależy na tym, aby zostać pierwszą drużyną w historii, która cztery razy z rzędu dotarła do finału Pucharu Anglii, a tym samym po raz trzeci w ciągu ośmiu sezonów zdobyła Puchar Anglii i potencjalnie zdobyła potrójną koronę w kraju. Tymczasem Saints chcą uczcić 50. rocznicę swojego najdumniejszego dnia drugim zwycięstwem w Pucharze Anglii, a dotarcie do pierwszego finału od 2003 roku jest niezbędnym kolejnym krokiem. Może być krakersem; miejmy nadzieję. Początek meczu o 17:15 czasu BST. Trwa!
Udział