Serhii Palkin nie był pewien, czy Arda Turan, grający w Barcelonie i Atlético Madryt, będzie gotowy na przejęcie w maju ubiegłego roku stanowiska menadżera Szachtara Donieck. Były napastnik Turcji właśnie opuścił swoje pierwsze stanowisko menadżerskie po dwóch latach pracy w Eyüpspor w swojej ojczyźnie. Czy jednak mógłby pokusić się o dołączenie do klubu, który ostatni raz grał na Donbas Arenie w 2014 roku z powodu wojny z Rosją i od czasu wygnania gościł swoje europejskie mecze w siedmiu miastach?
„Arda to wyjątkowy facet” – mówi Palkin, dyrektor naczelny Szachtara od 2004 roku. „Bycie trenerem w Turcji oznacza dla niego przebywanie w swojej strefie komfortu. Nie chce tam być. Kiedy do niego zadzwoniłem, powiedział: „Chcę przyjechać, chcę przyjechać. Chcę natychmiast podpisać kontrakt”. Nie interesuje go wojna, nie boi się, nic. I zawsze zużywa mnóstwo energii. Zobaczycie w czwartek wieczorem. Biega na linii, myślę, że trzy do czterech kilometrów w każdym meczu.
Jeśli zawodnicy Crystal Palace odczuwają trudy sezonu maratońskiego, powinni pomyśleć o swoim półfinale Ligi Konferencyjnej, Szachtarze, który będzie gospodarzem czwartkowego pierwszego meczu w Krakowie. Podopieczni Turana rozegrali swój pierwszy mecz kwalifikacyjny do Ligi Europy 10 lipca w Lublanie i od tego czasu wynegocjowali 15 meczów w Europie, po czym spadli do Ligi Konferencyjnej po porażce w rzutach karnych z Panathinaikosem.
Trener Szachtara Donieck Arda Turan pokonuje „trzy do czterech kilometrów w każdym meczu” na linii bocznej, mówi dyrektor naczelny Szachtara, Serhii Palkin. Zdjęcie: EYE4images/NurPhoto/Shutterstock
Tym, co czyni historię Szachtara jeszcze bardziej niewiarygodną, jest to, że mecze „u siebie” w Europie od pierwszego meczu w Słowenii rozgrywane są na krakowskim Stadionie Miejskim im. Henryka Reymana, prawie 1500 km od Doniecka i 10 godzin jazdy od bazy treningowej w Kijowie. Ponieważ Szachtar mógł podróżować samolotem dopiero po opuszczeniu Ukrainy, podróż do Alkmaar na drugi mecz ćwierćfinału z holenderską drużyną AZ trwała prawie 24 godziny.
„Jeśli sprowadzicie teraz do Szachtara nawet (Pepa) Guardiolę, (José) Mourinho czy Jürgena Kloppa, nie wiem, jak poradzi sobie w tej sytuacji” – mówi dyrektor sportowy Dario Srna, który grał w triumfie Szachtara w Lidze Europy w 2009 roku. „Uwierz mi, to tylko mentalność. Na przykład po meczu z Pałacem pojedziemy autobusem na cztery godziny do jednego miasta w Polsce, a potem będziemy musieli trenować i o czwartej rano pojedziemy bezpośrednio do Kijowa.
„Przyjedziemy następnego dnia, myślę, że o 16:00 do Kijowa. Sobotni trening, niedzielne wieczorne derby z Dynamem Kijów i zaraz po meczu z Dynamem Kijów jedziemy tą samą drogą, ale właśnie z powrotem i jedziemy do Londynu. To tylko jeden przypadek i tak jest od czterech lat. „
Nie powstrzymuje to Szachtara od zdobycia 59 goli w 25 meczach ligowych pod wodzą Turana, który po zajęciu trzeciego miejsca w zeszłym sezonie jest coraz bliżej tytułu. Szachtar dotarł do ostatniej czwórki Ligi Europy w 2016 i 2020 r., zanim inwazja Rosji na pełną skalę w 2022 r. wszystko zmieniła. Większość zagranicznych zawodników klubu odeszła po tym, jak specjalne przepisy FIFA pozwoliły im na bezpłatne odejście. Szachtarowi nie udało się domagać odszkodowania w wysokości do 50 milionów euro i był zmuszony zaczynać od zera.
Kibice Szachtara Donieck trzymają flagę w Alkmaar. Zdjęcie: EYE4images/NurPhoto/Shutterstock
„Straciliśmy 14 zawodników i sztab trenerski” – mówi Srna. „Fifa nas zabiła i zaczęliśmy budować nową ukraińską drużynę. W pierwszym sezonie graliśmy z 99% ukraińskich graczy. Rok później ponownie zaczęliśmy kupować Brazylijczyków. „
W drużynie występuje 14 Brazylijczyków, w tym ekscytujący nastoletni rozgrywający Isaque Silva, który przybył z Fluminense w sierpniu i jest kluczową częścią drużyny Turana. Szachtar wcześniej wychowywał takich zawodników jak Fernandinho i Willian, a sprzedaż Kevina do Fulham zeszłego lata za rekordową klubową kwotę 35 milionów funtów oznaczała, że polityka ta ponownie się opłaciła.
„Wierzymy w nasz model” – mówi Palkin. „Tak, straciliśmy dom, ale nie straciliśmy naszej tożsamości. Mamy do czynienia z brazylijskimi zawodnikami od ponad 20 lat. Przez te wszystkie lata darzą nas dużym, dużym zaufaniem. Ponieważ rozumieją, że Szachtar jest pomostem do czołowych lig europejskich. Kiedy nawet dzisiaj z nimi negocjujemy, nie sprzedajemy im komfortu, ponieważ wszyscy rozumieją świat. „
Kilku zawodników z akademii Szachtara opuściło Ukrainę po inwazji na pełną skalę. Jednak Szachtar odniósł także sukces w rozwijaniu lokalnych talentów, które można było sprzedać, a środkowi pomocnicy Viktor Tsukanov i Denys Smetana są typowani, aby pójść w ślady Georgija Sudakowa i Mychajło Mudryka. First Srna ma nadzieję, że pomogą Szachtarowi dostać się do finału zawodów, co do których początkowo nie był pewien.
Piłkarze Szachtara Donieck ustawiają się w kolejce przed meczem w Alkmaar. Zdjęcie: EYE4images/NurPhoto/Shutterstock
„Kiedy zaczynaliśmy grać w Lidze Konferencyjnej, powiedziałem: «Nie podoba mi się Liga Konferencyjna»” – śmieje się. „Ale kiedy dojdziesz do półfinału, zdasz sobie sprawę, że wykonałeś niesamowitą robotę. Nie tylko dla naszych zawodników, dla naszego kraju. Cała Ukraina będzie oglądać nasz mecz w czwartek. Bo w naszym kraju jest to coś pozytywnego. „
Srna mówi, że Wołodymyr Zełenski zostanie poproszony o przybycie na finał w Lipsku, jeśli Szachtar w remisie minie Pałac. Palkin postrzega to jako kolejną okazję do przypomnienia światu, co dzieje się w jego kraju.
„Mamy wiele, wiele lat wojny, a ludzie mieszkający w Europie, w USA i na całym świecie mogą być już trochę zmęczeni tą wojną” – mówi. „Ale to trudna sytuacja, ponieważ kiedy gramy w naszych europejskich rozgrywkach, zawsze staramy się wspomnieć o tym, co dzieje się na Ukrainie, ponieważ nie można tego ignorować ani być zmęczonym. To jest nasz kluczowy punkt. Musimy wspólnie rozwiązać tę sytuację i musimy jak najszybciej zawrzeć pokój, ale sprawiedliwy. „