Strona główna Sport Aston Villa ściga przeznaczenie przeciwko odradzającemu się Nottingham Forest w ogólnoangielskiej rozgrywce...

Aston Villa ściga przeznaczenie przeciwko odradzającemu się Nottingham Forest w ogólnoangielskiej rozgrywce | Liga Europy

4
0


Minęło osiem lat, odkąd Aston Villa i Nottingham Forest rozegrały klasyk mistrzostw, wywracający do góry nogami remis 5:5 na Villa Park, w którym Tammy Abraham strzelił cztery gole. John McGinn również grał w drużynie Villi, a Matty Cash strzelił gola i w 22. minucie zapewnił Forest prowadzenie 3-2, zanim doszło do dalszych dramatów. Zespół Forest został zredukowany do 10 zawodników, ale Lewis Grabban, który grał dla Villi w poprzednim sezonie, strzelił ostatniego gola i zdobył punkt.

Jest to jednak pierwsze spotkanie obu drużyn na najwyższym poziomie w tym tysiącleciu, które w pewnym stopniu opowiada historię tych drużyn, a zwłaszcza skuteczność Villi w ukryciu. To było trzy i pół roku temu, kilka tygodni, zanim Unai Emery objął stery w Villi, a rzut oka na skład drużyny mówi wiele o stabilności, która leży u podstaw jego sukcesu. Osiem z wyjściowej jedenastki Villi na remis 1:1 może wystartować przeciwko Forest w czwartek, kiedy kluby z Midlands spotkają się na City Ground w pierwszej odsłonie ekscytującego półfinału Ligi Europejskiej Premier League. Chociaż odbyło się wiele finałów w całości anglojęzycznych, jest to pierwszy duży europejski półfinał pomiędzy angielskimi drużynami, odkąd Manchester United pokonał Arsenal w Lidze Mistrzów w 2009 roku.

Ollie Watkins, który w każdym z sześciu sezonów w Villi osiągał dwucyfrowe wyniki i wierzy, że niedawne zaniedbanie w reprezentacji Anglii przywróciło mu „ogień w brzuchu”, jest jednym z tych, którzy przeżyli tę podróż. „Przeszliśmy razem przez dobre i złe, wzloty i upadki” – mówi Watkins. „Zespół jest prawie taki sam, jak wtedy, gdy był tu Dean Smith, z wyjątkiem kilku dobrych uzupełnień. Zawsze możemy na siebie liczyć i miło jest mieć trzon, który jest razem od wielu lat. Myślę, że to dość rzadkie… to miłe, ponieważ większość zespołów ma wiele zmian i transferów, ale utrzymaliśmy trzon i radziliśmy sobie naprawdę dobrze.”

Od tego czasu Emery otrzymał klucze do zamku, a zapewnienie mu całkowitej autonomii okazało się przełomem. Transformacja nie oddaje sprawiedliwości. Struktura była kluczowa dla rozwoju Villi pod wodzą Emery’ego. Damian Vidagany, dyrektor ds. piłki nożnej, a w zasadzie oczy i uszy Emery’ego, był przy nim na każdym kroku, a Roberto Olabe, prezes ds. operacji piłkarskich, to kolejna nominacja wybrana przez Emery’ego, który walczy o rekordowy piąty tytuł Ligi Europy. Tymczasem Forest w ciągu ostatnich dziewięciu miesięcy zmieniał czterech menedżerów, choć ostatni, Vítor Pereira, okazał się mistrzowskim posunięciem. Przetrwanie Premier League jest w zasięgu wzroku, a wizytówka Ligi Europy w Stambule w zasięgu ręki.

Unai Emery przekazuje instrukcje na poligonie. Zdjęcie: Matthew Childs/Action Images/Reuters

Dla Forest jest to czwarty duży półfinał w Europie i pierwszy od 1984 roku. „W tym tygodniu pojechałem do centrum miasta i zobaczyłem pomnik wielkiego menedżera w tym klubie” – Pereira mówi o hołdzie złożonym Brianowi Cloughowi na Starym Rynku. „Dokonał czegoś fantastycznego, co pozostaje w sercach tych ludzi do dziś i dla nowych pokoleń. Postaramy się dołożyć wszelkich starań, aby naśladować to, co zrobił. „

Forest jest pod presją, aby utrzymać się na dobrej pozycji – piątkowe zwycięstwo 5:0 z Sunderlandem może okazać się kluczowe w tej walce – i taki był główny cel, a priorytety ich właściciela Evangelosa Marinakisa były tak jasne, że drużyna została w pewnym stopniu wyzwolona w Europie. Rozwalili Fenerbahce w pierwszym meczu Pereiry, druga seria zrobiła wrażenie na Midtjylland po przegranej w pierwszym meczu, a następnie pokonali Porto w ćwierćfinale, a decydującego gola strzelił Morgan Gibbs-White.

Villa będzie dla nich najcięższym sprawdzianem w swojej historii, ale stan zdrowia Forest jest fatalny. W tym miesiącu zremisowali z Villą 1:1, a Morgan Rogers i Watkins stracili szanse na wykorzystanie jednego z najsłabszych występów Forest pod wodzą Pereiry. Forest jest niepokonany od ośmiu meczów, a od przybycia Pereiry w lutym strzelił więcej goli niż ktokolwiek w Premier League. Nikt nie zdobył w tym roku kalendarzowym więcej niż 10 punktów Gibbsa-White’a, a powrót Chrisa Wooda pozwolił Pereirze zmienić podejście i odnaleźć radość dzięki ortodoksyjnemu ustawieniu 4-4-2.

Villa jest na dobrej drodze do zakwalifikowania się do Ligi Mistrzów po raz drugi w ciągu trzech sezonów, a ten remis będzie trzecim z rzędu półfinałem dużej ligi w ciągu trzech lat. Pierwszy z nich, remis w Lidze Konferencyjnej z Olympiakosem, inną drużyną ze stajni Marinakisa, miał przejść do finału, ale zakończył się porażką Villi 6:2 w dwumeczu, co było równoznaczne z wpadnięciem w szał Ayouba El Kaabiego.

Vítor Pereira (z prawej) przygotowuje się do omówienia taktyki ze swoimi zawodnikami. Zdjęcie: Mike Egerton/PA

Tym razem w zeszłym sezonie zostali onieśmieleni przez Crystal Palace w półfinale Pucharu Anglii, przegrywając 3:0. Obie te sytuacje, pomiędzy którymi Villa zapewniła awans Paris Saint-Germain do pełnego napięcia ćwierćfinału Ligi Mistrzów, nie dawały spokoju starszym zawodnikom Villi. „To były dla nas wielkie noce, wielkie momenty, w których nie sprostaliśmy zadaniu” – powiedział w listopadzie McGinn, kapitan Villi. „Mamy tę determinację z tyłu głowy, aby udowodnić, że zespół, który budowaliśmy przez ostatnie pięć lub sześć lat, jest wart więcej niż ćwierćfinał, wart więcej niż półfinał. Myślę, że dopóki tego nie zrobimy, zawsze będą zadawane pytania. „

W czwartek Forest zagra z Villą przesłuchującymi i jeśli drużyna Emery’ego zwycięży, w przyszłym miesiącu będą faworytami do zakończenia swojej 30-letniej suszy o trofea. „Każdego roku zawsze osiągaliśmy nowy kamień milowy, ale ten rok byłby zdecydowanie najlepszym sezonem, jeśli nam się to uda i umocnimy Ligę Mistrzów” – mówi Watkins. „To uczucie, gdy kilka lat temu zdobyłem tytuł Ligi Mistrzów, było niewiarygodne, ale wzniesienie trofeum… osobiście nigdy tego nie zrobiłem. Kilku chłopców zdobyło trofea i bardzo im zazdroszczę. „