Komisarz Major League Soccer Don Garber powiedział w środę wieczorem, że jego konto X zostało „przejęte” – oświadczenie to pojawiło się po opublikowanym wcześniej tego dnia na jego koncie poście, w którym nazwano premiera Kolumbii Brytyjskiej Davida Eby’ego „kłamcą”.
MLS uwikłała się w kontrowersje związane z przeniesieniem drużyny Vancouver Whitecaps, które twierdzą, że borykają się z poważnymi problemami finansowymi w związku z koniecznością gry na BC Place, stadionie należącym do prowincji. W ramach tej długotrwałej sagi ostatnio Whitecaps połączono z potencjalną przeprowadzką do Las Vegas lub Phoenix.
W czwartek Eby zamieścił na swoim koncie X 45-sekundowy klip wideo. Mówi w nim fanom Whitecaps, że „The Whitecaps to Kolumbia Brytyjska i chcę, żebyście wiedzieli, że przy stole ciężko walczymy o ocalenie Whitecaps”.
Cztery godziny później konto Garbera odpowiedziało Eby’emu.
„Kłamca, kłamca się pali” – można przeczytać w usuniętym już poście ze zrzutami ekranu pokazującymi godzinę 20:00 czasu pacyficznego. Około godzinę później ten tweet zniknął, a pojawił się nowy post wyjaśniający zadzior.
„Moje konto zostało przejęte dziś wieczorem” – napisał Garber w nowym poście na X, opublikowanym o 22:00 czasu pacyficznego. „Problem został rozwiązany. Dziękuję Premierowi Eby’emu za poświęcenie czasu na dzisiejsze spotkanie ze mną. „
Wiceprezes wykonawczy MLS ds. komunikacji Dan Courtemanche, który zajmuje się komunikacją Garbera, również zamieścił w czwartkowy wieczór na X kilka odpowiedzi dla fanów, mówiąc, że Garber został „zhakowany”.
Garber był na kolacji z prezydent USA Soccer Cindy Parlow Cone i dyrektorem generalnym JT Batsonem, kiedy dowiedział się o poście X, podało jedno ze źródeł mających bezpośrednią wiedzę o sytuacji. Garber, podobnie jak wiele innych znanych postaci światowego sportu, zazwyczaj nie zarządza bezpośrednio swoją obecnością w mediach społecznościowych. Od kilku lat nie odpowiedział bezpośrednio na post X.
Garber był w Vancouver na kongresie FIFA w czwartek, gdzie spędził czas na kontaktach z lokalnymi władzami w sprawie Whitecaps. W ostatnich miesiącach sytuacja stała się bardziej napięta, a właściciele Whitecaps wielokrotnie stwierdzali, że cieszą się dużym zainteresowaniem ze strony potencjalnych lokalnych grup właścicieli, ale nie otrzymali jeszcze żadnych ofert.
Właściciele zespołu mówią, że głównym problemem zespołu jest niemożliwa do utrzymania umowa z PavCo, korporacją koronną prowincji i właścicielami BC Place. Klub twierdzi, że pomimo niedawno renegocjowanej umowy najmu z firmą, Whitecaps w dalszym ciągu nie stanowią opłacalnej propozycji w Vancouver.
„Bardzo doceniamy tę transakcję, ale nie jest to umowa, która rozwiąże nasze problemy” – powiedział dziennikowi Guardianowi na początku tego miesiąca dyrektor generalny Whitecaps, Axel Schuster. „Przyjmuję każdego dolara, który może poprawić naszą sytuację, ale nie jest to dla nas zmiana zasad gry”.
Klub podpisał protokół ustaleń z Vancouver w sprawie budowy w mieście stadionu przeznaczonego specjalnie dla piłki nożnej, ale proces ten może zająć lata – twierdzą lokalni przywódcy. Schuster nazwał to miejsce „trudnym kawałkiem ziemi… Aby spełnić to marzenie, potrzeba czegoś więcej niż tylko samych Vancouver Whitecaps próbujących to rozgryźć”.