• Zmusza Bangladesz do wejścia na kosztowny rynek spot z powodu utraty kontraktów na LNG • Ekspansja energii słonecznej obniża rachunki za import paliwa Pakistanu o miliardy w ciągu czterech lat • Analitycy wzywają do szybszego globalnego przejścia na czystą energię w celu ograniczenia szoków cenowych
DHAKA: Podczas gdy drugi poważny szok energetyczny w ciągu czterech lat wstrząsa rynkami światowymi, kontrastujące doświadczenia Pakistanu i Bangladeszu podkreślają poważne koszty dla krajów rynków wschodzących, które są uzależnione od importu paliw i stanowią mocny argument za przejściem na czystsze źródła energii.
Po tym, jak krajami Azji Południowej wstrząsnęły powszechne przerwy w dostawie prądu i inflacja w 2022 r. spowodowane gwałtownie rosnącymi cenami skroplonego gazu ziemnego po inwazji Rosji na Ukrainę, ich ścieżki się rozeszły.
Rewolucja słoneczna kierowana przez konsumentów ogarnęła Pakistan, a Bangladesz podpisał długoterminowe umowy na LNG na paliwo dla swoich elektrowni.
Skutki wojny z Iranem, która rozpoczęła się 28 lutego amerykańskimi i izraelskimi nalotami, uwydatniły surowe konsekwencje tych rozbieżnych strategii.
W odpowiedzi Iran zablokował Cieśninę Ormuz, odcinając zakontraktowane długoterminowe dostawy LNG i co skłoniło Bangladesz do zakupu 11 ładunków z niestabilnego rynku spot z dostawą od marca do maja.
Bangladesz płacił za ładunki awaryjne średnio 21,35 dolara za milion brytyjskich jednostek cieplnych (mmBtu), czyli dwukrotnie więcej niż ceny przedwojenne. Zakupy kosztowały kraj około 880 milionów dolarów, co stanowi kwotę równą prawie 15 procent średniego całkowitego miesięcznego importu w pierwszych ośmiu miesiącach roku podatkowego kończącego się w czerwcu.
Dla kontrastu Pakistan nie dokonał żadnych zakupów spotowych LNG od początku nowego kryzysu, po tym jak skutecznie zmniejszył swoją zależność od importowanych paliw kopalnych do 25% z 32% przed wojną na Ukrainie.
Chociaż urzędnicy przyznają, że przerwy w dostawie prądu spowodowane niedoborami gazu mogą wystąpić poza godzinami dziennymi, gdy energia słoneczna nie jest dostępna, oczekuje się, że będą one minimalne. „Bangladesz może wyciągnąć wnioski z sukcesu Pakistanu, aby uodpornić się na zmienność cen paliw” – powiedział Shafiqul Alam, analityk w amerykańskim zespole doradców ds. energii – Institute for Energy Economics and Financial Analysis.
Ponieważ rosnące wykorzystanie klimatyzacji jeszcze bardziej zwiększy zapotrzebowanie na energię, Bangladesz kupi trzy kolejne ładunki LNG z dostawą w maju. Dhaka zwróciła się już o 2 miliardy dolarów do zewnętrznego finansowania importu paliw i została zmuszona do ograniczenia wydatków publicznych.
Ponieważ jego moce odnawialne w dużej mierze utrzymują się na stałym poziomie od wojny na Ukrainie, Bangladesz pozyskuje obecnie 60% swojej rocznej energii z importowanego gazu, węgla i drogiej energii węglowej z sąsiednich Indii, w porównaniu z 42% w 2021 r.
Kłopotliwa sytuacja Bangladeszu nie jest wyjątkowa. W azjatyckich gospodarkach zależnych od importu energii inflacja osiągnęła najwyższy poziom od dekady po wojnie na Ukrainie, a gospodarki wschodzące, takie jak Tajlandia i Filipiny, ucierpiały szczególnie mocno.
Jak wynika z raportu Międzynarodowej Agencji Energetycznej na temat regionu opublikowanego w październiku 2024 r., w Azji Południowo-Wschodniej dotacje do paliw kopalnych mające chronić konsumentów przed rosnącymi cenami osiągnęły rekordową kwotę 105 miliardów dolarów w 2022 r., czyli o 60% więcej niż w poprzednim szczycie. Według Centrum Badań nad Energią i Czystym Powietrzem w zeszłym miesiącu spowodowało to spadek globalnej produkcji energii elektrycznej z paliw kopalnych pomimo związanych z wojną przerw w dostawach paliwa i wzrostu ogólnego zapotrzebowania na energię.
Według danych CREA i pakistańskiej firmy konsultingowej Renewables First, boom na energię słoneczną w Pakistanie pomógł mu zmniejszyć import ropy i gazu o 12 miliardów dolarów w ciągu czterech lat do lutego 2026 roku. Analitycy twierdzą, że szybsze globalne przejście na czystą energię zmniejszyłoby narażenie na takie szoki cenowe, ponieważ trzy na cztery osoby na całym świecie żyją w krajach importujących netto paliwa kopalne.
Opublikowano w Dawn, 17 kwietnia 2026 r