Pokój na Bliskim Wschodzie zależy od Ormuz w Libanie po „podpisaniu umowy”

Irańska kobieta macha flagą narodową na placu Valiasr w Teheranie po tym, jak Stany Zjednoczone i Iran zgodziły się na porozumienie pokojowe kończące ponad 100-dniową wojnę. – AFP

• Trump „może, ale nie musi” być obecny na formalnej ceremonii podpisania umowy; Oczekiwano obecności Vance’a, Kushnera i Witkoffa. • Prezydent USA twierdzi, że dla statków jest to trudne; wojsko twierdzi, że blokada na razie pozostaje w mocy • Ghalibaf gratuluje rodakom • Netanjahu twierdzi, że Izrael „uratowano przed wojną N” • Urzędnicy twierdzą, że wycofanie się Izraela z Libanu „nie jest częścią porozumienia” • Eksperci widzą „pyrrusowe zwycięstwo” Waszyngtonu

TEHRAN / WASZYNGTON: Stany Zjednoczone i Iran „w formie elektronicznej” podpisały porozumienie o zakończeniu wojny na Bliskim Wschodzie, oznajmił w poniedziałek prezydent Donald Trump, chociaż pakt może jeszcze zależeć od wydarzeń w Libanie i odkłada trudne rozmowy na temat programu nuklearnego Teheranu na później.

„Wszystkie umowy zostały podpisane” – oznajmił Trump po przybyciu do Francji na szczyt grupy dużych gospodarek G7.

Oświadczenie to stanowiło kulminację gorączkowych wysiłków Pakistanu, Arabii Saudyjskiej, Turcji i Kataru – między innymi – aby przypieczętować porozumienie między Teheranem a Waszyngtonem, któremu zagraża izraelskie działania wojownicze w Libanie.

Formalny protokół ustaleń (MoU) zostanie podpisany w piątek w Genewie przez wiceprezydenta USA JD Vance’a. „Być może będę w to zaangażowany, może nie, ale JD przyszedł specjalnie w tym celu” – powiedział Trump reporterom.

Ponadto oczekuje się, że zięć Trumpa Jared Kushner i specjalny wysłannik na Bliski Wschód Steve Witkoff również będą obecni na podpisaniu porozumienia – podają amerykańscy urzędnicy.

Wiceprzewodniczący Vance powiedział, że minister spraw zagranicznych Iranu i przewodniczący parlamentu będą reprezentować Iran podczas podpisania umowy w Szwajcarii w piątek, a wiele szczegółów umowy nadal wymaga ustalenia.

Porozumienie ponownie otworzy zablokowaną Cieśninę Ormuz i przedłuży zawieszenie broni o 60 dni, umożliwiając negocjatorom rozwiązanie trudnych kwestii, takich jak przyszłość irańskiego programu nuklearnego.

Porozumienie to jak dotąd najbardziej znaczący krok w kierunku rozwiązania konfliktu, w którym zginęło co najmniej 7 000 osób, głównie w Iranie i Libanie, oraz który wywrócił do góry nogami światowe rynki energii. Jednak wiele na temat porozumienia pozostaje nieznanych.

Trump, który wcześniej mówił, że zablokowana Cieśnina Ormuz zostanie otwarta w piątek, powiedział w poniedziałek, że statki już zaczęły przez nią przepływać. Jednak armia amerykańska powiedziała spedytorom, że nie zniosła jeszcze blokady irańskich portów.

W poniedziałek przewodniczący irańskiego parlamentu Mohammad Bagher Ghalibaf – który był także częścią zespołu negocjacyjnego Teheranu – pogratulował swoim rodakom podpisania porozumienia, mówiąc: „Iran zrobił wielki krok w kierunku ostatecznego zwycięstwa”.

Chociaż tekst umowy nie został jeszcze opublikowany, wiceprezes Vance powiedział CNBC, że spodziewa się, że zostanie on upubliczniony jeszcze w tym tygodniu.

„Wiesz, że istnieje wiele bardzo ważnych szczegółów, które wymagają ustalenia, a które tak naprawdę zamierzamy usiąść przy stole (w celu negocjacji technicznych), wspólnie przedyskutować i ustalić dalszą drogę” – powiedział.

Porozumienie podobno przewiduje 60-dniowe zaprzestanie działań wojennych, podczas którego obie strony będą negocjować trwałe porozumienie, obejmujące spory dotyczące krajowych zapasów wzbogaconego uranu.

Według Al Jazeery sekretariat Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Iranu oświadczył w poniedziałek, że porozumienie z USA obejmuje natychmiastowe zawieszenie działań wojennych na wszystkich frontach.

Tymczasem minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Araghchi powiedział, że po piątkowej ceremonii podpisania umowy w Szwajcarii oczekuje się dalszych negocjacji.

W przemówieniu po spotkaniu z członkami Komisji Gospodarczej irańskiego parlamentu Araghchi przestrzegł, że negocjatorzy postępują naprzód w atmosferze braku zaufania.

Punkty zaczepienia

Dla Zachodu głównym punktem spornym porozumienia pozostaje Cieśnina Ormuz, podczas gdy dla Teheranu centralne miejsce zajmuje izraelska inwazja na Liban, w wyniku której wysiedlono 1,2 miliona ludzi.

Urzędnicy amerykańscy oświadczyli w poniedziałek, że statki będą przepływać „bezpłatnie” przez Cieśninę Ormuz w ramach porozumienia pokojowego z Iranem podpisanego przez prezydenta Donalda Trumpa, i nalegali, aby Teheran musiał wypełnić swoje zobowiązania, zanim uzyska jakiekolwiek korzyści gospodarcze.

Obejmowały one ewentualny fundusz na odbudowę zniszczonego wojną kraju o wartości 300 miliardów dolarów, ale uwolnienie środków będzie „powiązane z wynikami”, powiedział w rozmowie z reporterami starszy urzędnik administracji Trumpa.

Urzędnicy amerykańscy ostro zareagowali także na byłego mediatora Oman, który leży po drugiej stronie Cieśniny Ormuz od Iranu i któremu Trump groził bombardowaniem w zeszłym miesiącu.

„Byliśmy bardzo niezadowoleni z pracy, jaką wykonali Omańczycy” – powiedział drugi urzędnik. „Czuliśmy, że byli bardzo dwulicowi, prawie jak pracownicy Irańczyków.

Iran stwierdził, że porozumienie wymaga całkowitego zaprzestania działań wojennych w tym kraju, ale premier Izraela Benjamin Netanjahu powiedział, że Izrael zatrzyma swoje siły w południowym Libanie i zachowa prawo do reagowania na ataki Hezbollahu. „Iran chciał, żebyśmy się z tego wycofali, ale nie poddałem się” – powiedział na konferencji prasowej, na której przyznał, że między nim a Trumpem różnice zdań dotyczą konfliktu.

„Najważniejsze jest to, że uratowaliśmy państwo Izrael przed groźbą nuklearnej zagłady” – powiedział Netanjahu w swoich pierwszych komentarzach po tym, jak Waszyngton i Teheran zgodziły się na porozumienie kończące wojnę na Bliskim Wschodzie. Jednak urzędnik amerykański powiedział agencji Reuters, że wycofanie się Izraela z Libanu nie jest warunkiem zawarcia umowy.

Źródła bezpieczeństwa podały, że po ogłoszeniu porozumienia walki ucichły, ale nie ustały całkowicie. Izraelscy przedstawiciele całego spektrum politycznego szybko potępili to porozumienie, twierdząc, że nie zapewni ono bezpieczeństwa ich kraju.

„Pyrrusowe zwycięstwo”

Eksperci postrzegają to jako pyrrusowe zwycięstwo Stanów Zjednoczonych, jeśli w ogóle nastąpi, ponieważ nie wyłoniono żadnych wyraźnych zwycięzców, a Iran, choć osłabiony, zdołał odmówić Stanom Zjednoczonym i Izraelowi ich celów. „Strategicznie i geopolitycznie jedynym prawdziwym zwycięzcą w tej chwili jest Iran” – powiedział Ross Harrison, starszy pracownik naukowy w Middle East Institute.

„Ale to jest pyrrusowe zwycięstwo” – dodał, ponieważ „Iran zwyciężył, odmawiając swoim przeciwnikom… ich celów wojennych”, ale za „wysoką cenę”.

„Jest wiele rzeczy, które on (Teheran) zyskuje… których nie miał przed wojną. Zatem na podstawie tego wskaźnika można argumentować, że Iran wygrał” – powiedział AFP Amir Handjani z Quincy Institute z siedzibą w USA.

Bernard Hourcade, specjalista ds. Iranu we francuskim instytucie badawczym CNRS, powiedział, że porozumienie dla USA było „być może zwycięstwem medialnym, ale nie politycznym” i że Waszyngton stracił w wyniku konfliktu „wiarygodność” na świecie. Odroczenie kwestii nuklearnej jest porażką dla Izraela, który okazał się „największym przegranym”, powiedział Handjani. Izrael stracił dynamikę w stosunkach z Państwem Zatoki Perskiej, powiedział, a także stracił wpływ na kluczowego sojusznika, Stany Zjednoczone.

Opublikowano w Dawn, 16 czerwca 2026 r