Jak „nieufność” i „słownictwo” prawie wykoleiły porozumienie pokojowe między USA a Iranem

ISLAMABAD: Ogłoszenie porozumienia pokojowego między USA a Iranem nastąpiło po tym, jak kilka razy rozmowy prawie się zerwały, w tym podczas ostatniego wieczoru.

Dwa źródła i dyplomata poinformowany o negocjacjach stwierdziły, że zabezpieczenie porozumienia ramowego wymaga wkroczenia Kataru.

Czasami nieporozumienia sprowadzały się do pojedynczych słów, jak na przykład 45-minutowa debata pod koniec maja na temat tego, czy w tekście należy użyć „itd”. lub „w tym” – stwierdził dyplomata, nie precyzując, o której klauzuli mowa w debacie.

Osiągnięcie ostatecznego porozumienia w kwestiach obejmujących złagodzenie sankcji i zarządzanie cieśniną, a także ograniczenia dotyczące irańskiego programu nuklearnego – a wszystko to w sytuacji, gdy Waszyngton i Teheran nie ufają sobie nawzajem – może okazać się jeszcze większym wyzwaniem.

Zmieniające się publiczne oświadczenia Trumpa wielokrotnie komplikowały cały wysiłek

„Wydaje się, że Waszyngton i Teheran różnie interpretują ten sam tekst” – powiedział Alex Vatanka z Middle East Institute.

“Iran spróbuje zamienić dwuznaczność we wpływ, podczas gdy Stany Zjednoczone będą próbowały utrzymać presję do czasu zabezpieczenia koncesji nuklearnych. Dlatego mediacja pozostanie kluczowa, ale trudna.”

Wkrótce po pierwszej turze rozmów na początku kwietnia, amerykańska blokada irańskich portów w Cieśninie Ormuz stała się jednym z najostrzejszych sporów, zaś pod koniec maja wezwanie przez prezydenta Donalda Trumpa, aby Iran i Pakistan przyłączyły się do Porozumień Abrahamowych i normalizacji stosunków z Izraelem, również zakłóciły negocjacje – podają źródła pakistańskie.

Jedno ze źródeł podało, że przybycie delegacji Kataru do Teheranu w tym samym czasie co zespołu pakistańskiego na początku czerwca było kluczowym momentem, ponieważ Doha była w stanie zapewnić irańskim przywódcom gwarancje finansowe.

Dyplomata powiedział, że Doha był niechętny formalnemu przystąpieniu do procesu, ale sytuacja uległa zmianie w połowie maja, po około 10 dniach impasu w rozmowach.

Katar zgodził się bardziej bezpośrednio zaangażować tylko pod warunkiem utrzymania zawieszenia broni i nie zostanie zaatakowany, powiedział dyplomata. Następnie jego zespół odbył pięć dyskretnych podróży do Teheranu, często przez Turkiye, aby uzupełnić luki w pakistańskich poborach.

19 maja, po opuszczeniu Teheranu z – ich zdaniem – pozytywnym otwarciem, zespół katarski poleciał do Waszyngtonu, spotkał się z wyższymi urzędnikami USA i wprowadził zmiany w tekście, dzwoniąc do irańskich odpowiedników z Białego Domu – podało źródło.

Jedno ze źródeł pakistańskich, które brało udział w negocjacjach, powiedziało, że ostatnia noc pokazała, jak niebezpieczny był proces do samego końca.

Źródło podało, że w niedzielę około godziny 23:00 w Pakistanie, kiedy urzędnicy zebrali się w domu premiera oraz w pokoju sytuacyjnym, rozmowy ponownie zostały zerwane po ataku Izraela na Liban.

„Sytuacja była bardzo płynna” – podało źródło, dodając, że szef armii feldmarszałek Asim Munir przez całą noc przekazywał wiadomości między obiema stronami. Kilka godzin później doszło do porozumienia.

Międzynarodowe źródło zaznajomione z negocjacjami stwierdziło, że Irańczycy bardzo dbali o bezpieczeństwo informacji. „Wiadomości przechodzą przez wiele rąk i wracają kilka dni później” – twierdzą.

Źródło pakistańskie zaangażowane w negocjacje stwierdziło, że sytuacja uległa poprawie po przybyciu przedstawiciela Najwyższego Przywódcy Ajatollaha Mojtaby Chamenei do Islamabadu, co umożliwiło FM Munirowi i jego zespołowi „nawiązanie bardziej bezpośredniej komunikacji”.

Międzynarodowe źródło podało, że Pakistan był sfrustrowany różnymi stylami komunikacji. “W przypadku Amerykanów nigdy tak naprawdę nie było wiadomo, jakie jest ich stanowisko i mogło się ono zmienić. A w przypadku Irańczyków często przez wiele dni nie otrzymywało się jasnej odpowiedzi” – podało źródło.

Opublikowano w Dawn, 19 czerwca 2026 r