Badania pokazują, że bogate kraje czerpią ogromne korzyści z imigracji

Jak wynika z badania, które ma zostać zaprezentowane w przyszłym tygodniu na najważniejszej konferencji Europejskiego Banku Centralnego, zamożne kraje o najwyższym wskaźniku imigracji w ciągu ostatnich 35 lat odniosły ogromne korzyści gospodarcze, a wiele z nich nadal mogłoby przyjąć więcej pracowników.

Napięcia polityczne związane z imigracją wzrosły w ostatnich latach, ponieważ skrajnie prawicowe partie antyimigranckie pomogły umieścić tę kwestię niemal na pierwszym miejscu w programie politycznym, jednocześnie czyniąc postępy w takich krajach, jak USA, Niemcy i Wielka Brytania.

W badaniu, w którym przeanalizowano dane z kilkudziesięciu bogatych krajów Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD), stwierdzono, że zarówno wzrost gospodarczy, jak i produktywność prawdopodobnie zostały gwałtownie pobudzone przez napływ imigrantów, z których większość była wysoko wykwalifikowana, pomimo wszelkich twierdzeń politycznych.

„Wydajność pracy w krajach przyjmujących znacznie wzrosła w okresach zwiększonej imigracji i po nich” – stwierdza artykuł, którego autorem jest profesor Davisa z Uniwersytetu Kalifornijskiego, Giovanni Peri.

„Współczynniki prognostyczne są często znaczące, duże z ekonomicznego punktu widzenia, a znaczna część wzrostu PKB na pracownika jest realizowana poprzez silny wzrost inwestycji” – stwierdzono w artykule, który ma zostać zaprezentowany na Forum EBC na temat bankowości centralnej w Sintrze.

Wzrost produktywności

Całkowita liczba imigrantów przybywających do krajów OECD spoza bloku wzrosła do około 100 milionów w 2024 r. z około 25 milionów w 1990 r., podczas gdy w wielu krajach wzrost liczby ludności rodzimej stał się ujemny.

Peri i jego współautorzy odkryli, że wzrost liczby imigrantów równy 1% populacji kraju wiąże się ze wzrostem wzrostu PKB na pracownika, miary produktywności, o 1,2% w ciągu pięciu lat i 1,9% w ciągu 10 lat.

Ustalenia te są szczególnie istotne dla Unii Europejskiej, gdzie od 2015 r. naturalny przyrost ludności jest ujemny, a spadek przyspieszył po pandemii Covid-19.

Podróżni przybywają na międzynarodowe lotnisko im. Johna F. Kennedy’ego w Nowym Jorku w USA 6 kwietnia 2023 r. – Reuters/File

Z badania wynika, że ​​aż jedna trzecia wzrostu gospodarczego na pracownika w takich krajach jak Hiszpania, Włochy czy Wielka Brytania mogła zostać wygenerowana przez imigrację w latach 1990–2024.

W Hiszpanii odsetek imigrantów wzrósł o 15 punktów procentowych w stosunku do dorosłej populacji w latach 1990–2024, co może skutkować wyższym o 28% wzrostem PKB na pracownika.

Rzeczywisty PKB na pracownika wzrósł w tym okresie o około 75 proc., co sugeruje, że aż jedną trzecią wzrostu można powiązać z napływem imigrantów – czytamy w artykule.

W Wielkiej Brytanii liczba imigrantów jako odsetek całej populacji wzrosła o 10 punktów procentowych, co sugeruje, że imigracja odpowiadała za około 19% wzrostu PKB na osobę z całkowitego wzrostu o 60%, jak podaje gazeta.

Jak stwierdzono w artykule, korzyści z imigracji nie maleją wraz ze wzrostem napływu imigrantów. Doświadczenia Kanady i Australii, które charakteryzują się dużą populacją osób urodzonych za granicą, sugerują, że istnieje możliwość przyjęcia większej liczby pracowników bez poświęcania pozytywnych reakcji w postaci produktywności i inwestycji.