Brytyjski Karol zapłacił ponad 30 milionów funtów podatków, odkąd został królem w 2022 roku, twierdzą urzędnicy królewscy

W czwartek urzędnicy królewscy ogłosili, że brytyjski król Karol zapłacił 30 milionów funtów podatków od 2022 roku. Po raz pierwszy tę liczbę podano do wiadomości publicznej, co plasuje go wśród 100 największych podatników w Wielkiej Brytanii.

Urzędnicy powiedzieli również, że król nie będzie mieszkał w Pałacu Buckingham po tym, jak w przyszłym roku zakończy się 10-letni remont, kończący prawie dwa stulecia istnienia londyńskiego zabytku służącego jako główna rezydencja brytyjskich monarchów.

Członkowie rodziny królewskiej obiecali większą przejrzystość swoich finansów w obliczu rosnącej kontroli i krytyki od śmierci królowej Elżbiety w 2022 roku.

Pałac nadal „siedzibą” monarchii

Decyzja Charlesa, aby nie mieszkać w Pałacu Buckingham i pozostać w Clarence House, jego wieloletnim pobliskim londyńskim domu, ma miejsce przed zakończeniem w przyszłym roku renowacji o wartości 487 milionów dolarów, mającej na celu wymianę starzejącej się instalacji elektrycznej, rur i systemów grzewczych.

Kiedy prace rozpoczęły się w 2017 r., urzędnicy spodziewali się, że pałac pozostanie główną londyńską rezydencją monarchy, tak jak to miało miejsce od czasu objęcia suwerenności przez królową Wiktorię w 1837 r.

James Chalmers, skarbnik królewski, znany jako Strażnik Tajnej Sakiewki, powiedział, że zamek pozostanie głównym miejscem ceremonii i oficjalnych funkcji, w tym wizyt państwowych.

„To jest i pozostanie «siedziba monarchii», klejnot w koronie naszych budynków narodowych, ze sztandarem władców powiewającym dumnie z dachu, ilekroć Jego Wysokość będzie w Londynie” – powiedział reporterom.

Od 2019 roku ani Karol, ani zmarła królowa Elżbieta nie nocowali w pałacu. Król będzie utrzymywał w nim prywatne pokoje, które mogłyby służyć jako noclegi.

Co roku budynek odwiedza około 700 000 osób, a dostęp publiczny zostanie zwiększony, powiedział Chalmers, nie podając szczegółów.

Charles ujawnia rachunki podatkowe

Zgodnie z prawem król brytyjski nie jest zobowiązany do płacenia podatku dochodowego, od zysków kapitałowych ani podatku od spadków, ale Karol zrobił to dobrowolnie, nie ujawniając kwot, podobnie jak jego matka po 1993 roku.

Karol, podobnie jak wszyscy monarchowie od 1399 r., w latach 2025–2026 uzyskuje dochód prywatny z rozległej posiadłości Księstwa Lancaster w wysokości 25,2 mln funtów, a także z innych swoich posiadłości i inwestycji.

Chalmers powiedział, że król zapłacił 11,7 mln funtów podatku w latach 2023–2024, a łącznie ponad 30 mln funtów od objęcia tronu w 2022 r.

Otrzymuje także pieniądze od rządu, zwane Suwerenną Dotacją, oparte na odsetku zysków z Crown Estate, portfela nieruchomości, z których dochody monarcha przekazuje kasie państwowej w zamian za roczną opłatę na opłacenie personelu, pałaców królewskich i podróży.

Dotacja, wzmocniona rosnącymi zyskami ze sprzedaży licencji na morskie farmy wiatrowe, wzrosła z 86 mln funtów w latach 2024–25 do 132 mln funtów w roku następnym i wyniesie 137,9 mln funtów w latach 2026–27.

Chalmers powiedział jednak, że zostanie po raz pierwszy obniżona w latach 2027–2028 do 100 mln funtów, „zgodnie z wyraźnymi życzeniami Jego Królewskiej Mości” i poziomu, na którym pozostanie do lat 2031–2032.

To o prawie 60 mln funtów więcej niż w 2016 r., kiedy zmieniono formułę finansowania na remont Pałacu Buckingham. „To nie jest czek in blanco” – powiedział Chalmers, dodając, że istnieją zabezpieczenia zapewniające proporcjonalność kwoty.

Doniesienia medialne z 2024 r., jakoby Księstwo Lancaster i majątek Kornwalii należący do następcy tronu księcia Williama pobierały opłaty od brytyjskiej służby zdrowia, armii i czynszów za szkoły, wywołały krytykę, podobnie jak ujawnione w tym miesiącu szczegóły dotyczące ustaleń dotyczących majątku królewskiego.

Biuro Williama poinformowało, że w latach 2024–2025 zapłacił 7,76 mln funtów podatku i poinstruowało, że 1,5 mln funtów czynszu z zamkniętego więzienia trafi do lokalnej społeczności.

Krytycy twierdzą, że finanse królewskie nadal pozostają nieprzejrzyste.

„Kolejna podwyżka dla Charlesa, więcej gadania i blichtru oraz kolejne błędne podejście do podatków” – powiedział Graham Smith, dyrektor naczelny antymonarchistycznej grupy Republic. „Tak właśnie jest z reportażami królewskimi: im więcej ujawniają, tym więcej pojawia się pytań”.