Premier-elekt Węgier zapowiedział zawieszenie doniesień w mediach państwowych, określając je jako „maszynę propagandową”, kiedy jego rząd obejmie urząd około połowy maja.
Péter Magyar, którego miażdżące zwycięstwo w niedzielnych wyborach położyło kres 16-letniej władzy Viktora Orbána, szczegółowo opisał swoje plany zawieszenia w środę w dwóch pełnych napięcia wywiadach dla publicznego radia i telewizji.
Magyar stwierdził, że te wystąpienia były jego pierwszym zaproszeniem do udziału w mediach państwowych od 18 miesięcy, co ostro kontrastuje z regularnymi wystąpieniami Orbána.
Nowy przywódca wykorzystał wywiady do skonfrontowania się z mediami w sprawie ich relacji, oskarżając je o szerzenie strachu i kłamstw oraz porównywanie ich z propagandą Korei Północnej i Niemiec z czasów nazistowskich. „Każdy Węgier zasługuje na media publiczne, które rozpowszechniają prawdę” – Magyar powiedział państwowemu radiu Kossuth.
Zapowiedział, że jego rząd uchwali nową ustawę prasową i utworzy organ ds. mediów, którego celem będzie umożliwienie mediom państwowym „faktycznego robienia tego, do czego są przeznaczone”.
Władze państwowe ds. mediów odpowiedziały na twierdzenia Magyara, że został wykluczony z kampanii, twierdząc, że wielokrotnie zapraszały Magyara i jego partię.
Reporterzy bez Granic konsekwentnie wyrażają obawy dotyczące krajobrazu medialnego na Węgrzech, gdzie lojaliści partii Fidesz Orbána kontrolują około 80% mediów w kraju, a media państwowe od dawna są wykorzystywane jako rzecznik rządu Orbána.
Po wywiadach Magyar zamieścił w mediach społecznościowych wpis: „Właśnie byliśmy świadkami ostatnich dni machiny propagandowej. Po utworzeniu rządu Cisy zawiesimy serwisy informacyjne mediów «publicznych» do czasu przywrócenia im charakteru służby publicznej”.
Premier-elekt ponowił także swój apel do zwolennika Orbána, prezydenta Węgier Tamása Sulyoka, do rezygnacji podczas środowego spotkania obu stron. „Powtórzyłem mu, że w moich oczach i w oczach narodu węgierskiego jest niegodny ucieleśniania jedności narodu węgierskiego, nie jest w stanie zapewnić poszanowania prawa” – powiedział reporterom, dodając, że Suljok zgodził się „rozważyć” jego argumenty. „Powiedziałem prezydentowi… że Węgrzy głosowali za zmianą reżimu”.
Premier-elekt namawiał prezydenta Węgier Tamása Sulyoka do rezygnacji ze względu na jego poparcie dla Viktora Orbána. Zdjęcie: Boglárka Bodnár/EPA
Wywiady w mediach państwowych i spotkanie z prezydentem dały wgląd w wyzwania stojące przed Magyarem, który będzie próbował wykorzystać swoje miażdżące zwycięstwo do demontażu „nieliberalnej demokracji” Orbána. Za jego rządów partia Fidesz Orbána zgromadziła w węgierskim państwie, mediach i sądownictwie grono lojalistów, co rodzi pytania, jak zareagują oni na rząd pod przewodnictwem Cisy.
Magyar powiedział, że Sulyok powiedział mu, że nowy parlament zostanie zwołany około 6 lub 7 maja, co oznacza, że jego rząd będzie mógł zostać zaprzysiężony w połowie maja lub być może wcześniej.
Donald Trump, jeden z najzagorzalszych światowych sojuszników Orbána, w swoich ostatnich komentarzach na temat głosowania wydawał się przeboleć tę porażkę. „Myślę, że nowy człowiek wykona dobrą robotę – to dobry człowiek” – powiedział Jonathanowi Karlowi z ABC News.
Trump i jego otoczenie od dawna wymieniają Orbána jako inspirację i najwyraźniej starają się podążać za jego podręcznikiem, wykorzystując władzę państwową do ścigania rywali, stosując mroczną retorykę w celu demonizowania przeciwników politycznych i usuwając „przebudzenie” z instytucji.
W okresie poprzedzającym kampanię na Węgrzech prezydent USA kilkakrotnie bezpośrednio interweniował, wzywając Węgrów do głosowania na Orbána. W piątek, dwa dni przed planowanym oddaniem przez Węgrów głosu, Trump ponownie potwierdził swoje poparcie dla Orbána i obiecał, że wniesie do kraju „potęgę gospodarczą” Stanów Zjednoczonych, jeśli Orbán zostanie ponownie wybrany.
Wiceprezydent USA JD Vance również pojawił się w zeszłym tygodniu w Budapeszcie, aby poprzeć Orbána, a Vance w pewnym momencie zadzwonił do Trumpa, aby mógł przez zestaw głośnomówiący udzielić entuzjastycznego poparcia węgierskiemu premierowi. „Kocham Węgry i kocham tego Wiktora” – powiedział Trump zgromadzonym. „Wykonał fantastyczną robotę”.
Trump powiedział ABC, że nie wie, czy wynik wyborów byłby inny, gdyby zamiast Vance’a pojechał na Węgry. „(Orbán) był znacznie opóźniony” – powiedział Trump. – Nie byłem w to aż tak zaangażowany.
Zauważył jednak, że Magyar był byłym członkiem partii Fidesz Orbána i miał podobne poglądy na temat migracji. „Myślę, że będzie mu dobrze”.
Od czasu wyborów Vance swoją dwudniową wizytę w Budapeszcie przedstawia jako wyraz wsparcia dla lojalnego sojusznika.
„Z pewnością wiedzieliśmy, że istnieje bardzo duża szansa, że Viktor przegra te wybory” – powiedział Vance Fox News na początku tego tygodnia. „Pojechaliśmy, ponieważ słusznie było stanąć po stronie osoby, która wspierała nas przez bardzo długi czas”, cytując Orbána jako jednego z niewielu europejskich przywódców, którzy starali się chronić amerykańskie interesy w UE.
Vance określił dziedzictwo Orbána na Węgrzech – które w ubiegłym roku obejmowało próbę zakazu wydarzeń związanych z dumą, oskarżenia o udostępnianie Rosji poufnych informacji UE oraz wysiłki mające na celu dalsze tłumienie niezależnych mediów i organizacji pozarządowych – jako „transformacyjne”.
Choć Vance wyraził pewność, że administracja USA będzie „bardzo dobrze” współpracować z kolejnym premierem Węgier, stwierdził, że Orbán był „dobrym partnerem” zarówno dla niego, jak i dla Trumpa osobiście. „Jest mi smutno, że przegrał”.